Facebook Google+ Twitter

Zielony listek, czyli nowości w egzaminach na prawo jazdy

Od dawna mówi się o zmianach w zasadach egzaminu na prawo jazdy i kursach przygotowawczych. Ponieważ sama właśnie zostałam młodym kierowcą, postanowiłam uściślić kilka faktów.

 / Fot. Grzegorz Gałasiński/PolskaNie od dziś wiadomo, jak trudno jest zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy. Udało mi sie ustalić w ośrodkach wydających dokument, że niedługo mogą nas czekać kolejne zmiany w tym zakresie. Czy jednak będą one korzystne dla egzaminowanych?

Poczytalni czy nie?

Bardzo możliwe, że pojawią się obowiązkowe badania psychologiczne dla kandydatów na kierowców. W tej chwili trzeba jedynie przejść rutynowe badania lekarskie, które tak naprawdę polegają na podpisaniu papierka, jak się sama mogłam przekonać. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, niedługo trzeba będzie uzyskać również pozytywną opinię psychologa. Według pracowników wydziału komunikacji jest ona potrzebna po to, by nie dopuścić do wydania prawa jazdy osobom zbyt agresywnym. Czy to dobry pomysł, zobaczymy, aczkolwiek patrząc na obecną sytuację i liczbę osób czekających w kolejce, testy te raczej zmienią się w kolejną biurokratyczną powinność.

Powrót z lamusa

Ma również powrócić stary, peerelowski obowiązek przyklejania zielonych listków na tylną szybę samochodu, świeżo upieczonego kierowcy. Postanowiono wydobyć stary zwyczaj z lamusa, by inni uczestnicy ruchu wiedzieli, że mają do czynienia z osobą niedoświadczoną za kierownicą.

16-latek za kierownicą?

Od kilku lat słyszy się w mediach też o tym, że ma zostać obniżony wiek, w jakim można przystąpić do egzaminu. Prawdopodobnie pójdziemy śladem Francji, gdzie uprawnienia do prowadzenia samochodu można uzyskać po skończeniu siedemnastego, a nawet szesnastego roku życia. Jednak taki młodociany kierowca nie będzie mógł samodzielnie prowadzić auta. Do uzyskania pełnoletniości usiąść za kierownicą będzie mógł tylko w towarzystwie innej, pełnoletniej i bardziej doświadczonej osoby. Jeśli faktycznie przepis ten wejdzie w życie (projekty przygotowywane są na 2009 rok), kursant będzie musiał przejść rozszerzony kurs ze zwiększoną liczbą godzin zajęć praktycznych. Ponadto będzie obowiązywał go dwuletni okres próbny, podczas którego, poza używaniem pojazdu oznakowanego zielonym listkiem, odbędzie praktyczne szkolenie w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Do skończenia 18. roku życia taka osoba nie będzie mogła podjąć pracy zarobkowej w charakterze kierowcy ani prowadzić działalności gospodarczej, polegającej na przewozie rzeczy lub osób. Przykra wiadomość, dla osób lubiących prędkość – nie wolno będzie przekroczyć prędkości 50 km/h na obszarze zabudowanym (dotyczy jazdy w nocy i na drogach, na których dopuszczalna prędkość podwyższona jest za pomocą znaków drogowych) i 80 km/h poza obszarem zabudowanym. W czasie okresu próbnego będzie można raz popełnić wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu na drodze, po czym otrzyma się list ostrzegawczy. Okres próbny zostanie wydłużony, jeśli popełni się kolejne wykroczenie…


Dodatkowy stres

Dodatkowo na egzaminie praktycznym ubiegający się o prawo jazdy zademonstruje swoje umiejętności nie tylko w zakresie jazdy po mieście, lecz także poza obszarem zabudowanym. Mają również pojawić się tzw. tajni obserwatorzy, którzy wyrywkowo będą kontrolować m.in. przygotowania do egzaminu za pomocą kamer. Zdaniem moich informatorów zmiana ta ma na celu przede wszystkim jak najbardziej zminimalizować korupcję.

Straszna punktacja

Zmiany będą dotyczyć także innych uczestników ruchu. Obecnie osoba, której uda się zebrać 24 punkty karne, jest kierowana na egzamin sprawdzający. Jednak i ta zasada ma zostać zaostrzona. Mianowicie kierowca, który osiągnął magiczną liczbę 24 punktów, zostanie skierowany na kurs reedukacyjny, który oczywiście będzie płatny. Jeśli jednak po odbyciu kursu nadal delikwent będzie zbierał punkty, utraci prawo jazdy i będzie musiał przystąpić ponownie do egzaminu jako osoba, która pierwszy raz stara się o ten dokument.

Ceny znowu pójdą w górę?

Ale to nie wszystko. Zmiany, zmianami, tylko że ze razem z nimi ceny kursu i egzaminu nie pozostaną - niestety - takie same, czyli krótko mówiąc pójdą w górę. Nawet o 25 proc. Kolejki w ośrodkach egzaminacyjnych nadal się nie zmniejszą, a oczekiwanie na 40-minutowy egzamin ciągle będzie trwało ponad dwa miesiące. Chyba, że zabraknie chętnych lub wejdzie w życie projekt powstania ośrodków egzaminacyjnych w miastach powiatowych. Pomysł ten popiera rząd, ale zanim powstaną nowe ośrodki i trasy egzaminacyjne, to na pewno minie jeszcze sporo czasu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

tomaszsterdyn
  • tomaszsterdyn
  • 19.10.2010 20:24

Jestem zbulserwowany tym że na egzaminie praktycznym egzeminatoży tak olewają tak dużo ludzi powinni zmienić zasady takiego egzaminu!

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomaszsterdyn
  • tomaszsterdyn
  • 19.10.2010 20:18

Witam właśnie mam problem ze zdaniem bo na egzaminie nie dość że sprawdzają umiejętności z jazdy to też nerwy i kieszeń kandydata.Powinno to być inaczej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do wszystkich, którzy tutaj przyklaskują autorce i temu choremu pomysłowi listka mówię stanowcze NIE. Co z tego, że mam prawo jazdy od 3 czy 4 miesięcy jak czuje się za kierownicą znakomicie i jeżdzę rozważnie. To, że się pojawi jakiś głupi listek nie zmniejszy ilości pijanych kierowców, piratów kamikadze i debili na drogach. W dodatku za to, że nie mam pedalskiego listka, który wygląda dziewczęco i jednoznacznie kojarzy się z przyznaniem do bycia kretynem na drodze mogę dostać za jego brak posiadania 500 zł mandatu. No toż to jest chore. Krwiopijcy z rządu zaś w tym czasie nawaleni jeżdzą po kraju bo ich chroni immunitet. Jeszcze raz gratuluje poparcia tym chorym pomysłom i udziwnieniom. Nie zmienię swojego zdania i wygłaszam tutaj sprzeciw zapewne nie tylko mój lecz wielu osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomity pomysł...Dłużej drożej trudniej...Przykład że państwo polskie chyba jednak nie istnieje dla jego obywateli tylko przeciw nim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardziej chore niż ciekawe! Ale porozmawiać możemy... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jagna, porozmawiajmy o tym:D irracjonalnym lęku:)
to ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem kierowcą i chyba nie będę. Ogarnia mnie irracjonalny lęk na samą myśl, że miałabym prowadzić samochód. No cóż...
Do autorki: "jak się sama mogłam się przekonać" - chyba o jedno "się" za dużo ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak, kierowców coraz więcej, aut też i jakies zaostrzenia wg mnie powinny być. Wiekszość uczestników ruchu na drodze nie ma pojęcia o zasadach i generalnie stwarza zagrożenie;]
ja na prawo jazdy zdawałam 10 lat temu, 5 razy; i na dobre mi wyszło;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawno, dawno temu miałam samochód i byłam jego - pozal sie Boże - kierowcą. Po roku jazdy z wybitnym antytalentem samochód oddałam synowi, a swoje prawo jazdy schowałam na dno szuflady, zmniejszajac w ten sposób zagrożnie na drogach dla siebie i bliźnich.
Sądze, że ten rok jazdy przeżyłam bez szwanku również dzieki ZIELONEMU LISTKOWI za szybą. Uwazm, że powrot do niego bylby dobrym pomysłem. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.04.2008 00:25

Nie sądzę że 16 latek za kierownicą to dobry pomysł,lecz cóż nie jestem w tej sprawie aż bardzo radykalny .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.