Facebook Google+ Twitter

Ziemia, planeta starców

Ludzie jak drzewa, coraz częściej trwają do 100 lat. Jakie są konsekwencje starzenia się mieszkańców naszej planety? Czy jesteśmy na nie przygotowani?

100-letni kasztan. / Fot. Fot. Barbara Romer KukulskaZa niespełna kilka lat, pięcioletnich dzieci na Ziemi będzie mniej niż sześćdziesięciopięciolatków. Przekroczenie tej proporcji jest dość czarną wizją dla ludzkości. Liczba emerytów wzrasta nadspodziewanie szybko. Liczba starzejących się społeczeństw wzrasta nie tylko w Europie, alarmujące są także liczby na dalekim wschodzie.

W Szanghaju 21 procent stanowią ludzie powyżej 60 roku życia, co jest z pewnością pozostałością po okresie hamowania przyrostu naturalnego w Chinach. Obecnie propaguje się w tym kraju model 2 plus 2. Fenomen starzenia się społeczeństwa daje się we znaki w Japonii. Ponad 20 procent Japończyków ma więcej niż 65 lat. W 1963 roku rząd Japonii podarował srebrny puchar 156 jubilatom z okazji setnych urodzin. Od tamtej pory, co roku liczba rozdanych pucharów wzrastała, a ostatnio Japonia liczy 20 tysięcy 100 latków. Tego roku trzeba było wielkość pucharów zmniejszyć, ponieważ liczba 100-letnich jubilatów wzrosła nadspodziewanie i zabrakło funduszy na kosztowny prezent. Tymczasem w Polsce 13,3 procent mieszkańców ma ponad 65 lat. Średnia życia dla Japończyka wynosi 78 lat, a Japonki 84 lata. Polki żyją średnio prawie 80 lat, a Polacy 71 lat.

W Europie jedna trzecia urodzonych przed 1900 rokiem dożyła swoich 70. urodzin, natomiast połowa urodzonych po 1930 dożyje 80 lat. Nie z każdego starego drzewa sypie się próchno. / Fot. fot. Barbara Romer KukulskaWłoskie kobiety żyją najdłużej w Europie, średnio prawie 83 lata. We Włoszech na tysiąc mieszkańców jest, najwięcej w Europie, kobiet powyżej 64. roku życia. Tam, jak i w Polsce, opieka nad ludźmi starymi na ogół spoczywa na rodzinie. Jednak nie zawsze taka opieka jest możliwa. Liczba ludzi całkiem samotnych także rośnie. W Polsce nie ma obecnie infrastruktury dostatecznej i koniecznej do opieki nad ludźmi starymi, stąd wielki niepokój o nadchodzącą przyszłość. Brakuje wystarczającej liczby miejsc w hospicjach, domach spokojnej starości, domach opieki. Kiepsko rozwinięta jest opieka w miejscu zamieszkania przez dochodzący personel pielęgniarski. Ten sektor ”usług” stoi przed wielkim wyzwaniem i czeka na rozbudowę.

Zmiany proporcji wiekowej w społeczeństwie wiążą się z olbrzymim obciążeniem kas emerytalnych i kas chorych oraz opieki społecznej. Dziś zdarza się często, że emeryt dłużej pobiera emeryturę i świadczenia medyczne, aniżeli opłacał składki ubezpieczeniowe. Proporcja pracujących, opłacających składki, znacznie się zmniejszy wobec stale rosnącej liczby korzystających ze świadczeń. Nie będzie dość pieniędzy w kasie na wypłaty dla "młodych emerytów". Czy będzie dość personelu do opiekowania się starymi ludźmi? Czy wystarczy dostatecznej infrastruktury?

Obecnie politycy Francji, Szwajcarii, Włoch, Niemiec już myślą o swojej starości i podejmują odpowiednie kroki do przygotowania społeczeństwa do nowej sytuacji. Przewiduje się już teraz rozbudowę sektora usług szpitalnych w domu, w hospicjach oraz domów starości, a także pensjonatów z opieką fachową, szkoli się personel opiekujący się starymi obywatelami.

Prognozy statystyczne przewidują, że w 2040 roku kula ziemska będzie planetą starych ludzi.
Sto lat. Sto lat! Niech żyje nam! Piękne życzenia dla jubilata. Ponieważ coraz bardziej realne, to nasuwa się pytanie: Jaka będzie ta nasza starość?

Źródłohttp://www.welt-in-zahlen.de/index.phtml

Autor : Barbara Romer Kukulska
Artykuł ukazał się : http://www.doorg.info
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Basiu! Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twój artykuł. Jak mogłam go wcześniej nie zauważyć? Temat jest mi bliski bo na karku ... ęćdziesiątka. Przyznam szczerze, że osobiście nie chciałabym dożyć bardzo sędziwego wieku bo to tylko kłopot i dla państwa i dla rodziny. Liczę po cichu na to, że długowieczność mi nie grozi. Genetycznie zaliczam się do tych średnio długo żyjących. ;)
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety. albo stety ;))) temat rzeczywiście nie stracił na aktualności. a może nawet jest jeszcze bardziej aktualny niż rok temu. Pozdrawiam B.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.07.2010 16:47

Żałuję że nie było mnie z Wami rok temu, pomógłby mi ...wspaniały tekst, super komentarze i ciągle aktualny temat....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2009 16:49

Dojeżdżam autobusem do pracy i co najmniej dwa razy dziennie obserwuję walkę staruszków o wolne miejsce do siedzenia...chciałabym za parę lat mieć tę ich krzepę i brak jakichkolwiek hamulców...moralnych, co nie znaczy, że nie dostrzegam powagi problemu starości, która stoi, i u mnie, tuż za progiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto przeczytac artykul " Ksiadz Dariusz Kruczynski dal prace bezrobotnym" to przeklad ile pojedyczy czlowiek moze zdzialac dla tych ktorzy najbardziej potrzebuja pomocy.Oby takich osob zaangazowanych w rozwiazywanie problemow bylo jak najwiecej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu! Nie rozumiem dlaczego Twoj artykul ukazal sie jako " ciekawostka "ot tak nic waznego.
Problem ktory ambitnie poruszylas jest naprawde wazny i dotyczy wszystkich. Kazdy mlody i starszy moze powaznie zachorowac , miec wypadek i potrzebowac pomocy . Moze to okres wakacji i urlopow powoduje ze tak powazne sprawy odkladane sa na jesien.Mysle ze warto bedzie wrocic do tego tematu , z pewnoscia wiecej osob wlaczy sie do dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. Hanno, chyle czoła. Tak wstrząsającego wpisu tutaj nie cztałam. Pozdrawiam b. serdecznie B.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@->Hanno, "mocny" wpis, ale jakże realistyczny. wprost niesmowicie prawdziwy.
Ten wpis mnie zamurował.Taka okrutna starość może spotkać każdego z nas.

->@ Łukaszu , niestety masz rację. chyba z powodów, o których piszesz nie zostałam babcią i chyba jeszcze nie będę prędko, nawet nie narzekam, masz jednak rację, gdy my dawniej nie mieliśmy mieszkań, to dzisiejsza młodzież w pogoni za pracą nie ma czasu na prokreację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co to jest starość? Kiedyś 50 latek był starcem, dziś mając 50 lat nie czuję się staro. Jutro z przyjaciółmi i z dziećmi idę na Madonnę też 50 latkę. Chciałabym dożyć setki. Boję się jedynie, tego aby nie zostać jędzą.Babę-Jagę dzieci wsadzają do pieca :-)Mój tata miał Alzhaimera. Widziałam "okrutną" starość, okrutną dopóki jej nie zakceptowałam. Akceptacja każdej nieodwracalnej choroby bliskiego człowieka jest trudna, ale możliwa i konieczna. Dziś swoim dzieciom mówię, jestem obciążona Alzhaimerem, gdy zrobię się "wredną jędzą" nie wsadzajcie mnie jeszcze do "pieca". Zaakceptujcie moją wredność, nie robię tego specjalnie aby wam dokuczyć, ośmieszyć przed sąsiadami czy zmarnować Wam życie. Zachowuję się tak, bo mój mózg choruje i nie postrzega świata tak jak wy. Dla mnie brudna sukienka jest czysta, zupa do której napluję bedzie dla mnie trucizną, którą podajecie nie Wy, ale moi wrogowie którzy chcą mnie zgładzić. Krzycze po nocach, bo mnie boli, ale nie wiem co, a przede wszystkim zapomnę, że Wy to Wy, a potem zapomnę wstać, jeść, żyć. Czy wtedy możliwa będzie eutanazja-myslę, że tak

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem nie jest oczywiście w ilości starszych ludzi, a w ilości rodzących się. Dzisiaj młodzież jest wiecznie poganiana, np. na studiach. Rodzice, w ogóle cała rodzina, wymaga wiele. Coraz więcej osób chce iść na studia. Niepotrzebnie jest tak wiele liceów (np. profilowane to jakaś totalna porażka - ani to liceum, ani to zawodówka, ani technikum), lepiej otwierać więcej szkół zawodowych.

Młody człowiek myśli teraz o studiach, pracy, karierze, dobrej zabawie. Dziecko? Najlepiej po trzydziestce, najlepiej jedno, dwa. A mój były nauczyciel geografii twierdzi, że aby przyrost był dobry, powinniśmy produkować od 19 roku życia, średnio 2,5 dziecka. Ostatnio w prawdzie zauważyłem spory przyrost w mojej okolicy, ale wszystko prawie z przypadku.

Dla większości osób dziecko przed 25 rokiem życia jest niemożliwe, bo przynajmniej opóźnia, jak nie umożliwia, skończenie studiów. Taka jest prawda.

A co do starszych ludzi, nikomu nie można nie życzyć setki. Ostatnio odbyły się mistrzostwa weteranów w lekkiej atletyce, gdzie startowali sportowcy powyżej stu lat, czerpiący z tego wielką satysfakcję i radość. Ja wiem, że nie zawsze starość to radość, ale...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.