Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37850 miejsce

Ziewanie o poranku, czyli bezsenność po polsku

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-12-09 17:31

Z badań przeprowadzonych przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej wynika, że co drugi Polak miał w ubiegłym roku problemy z zasypianiem, a co trzeci nie przespał kilku nocy w miesiącu

Z amerykańskich obliczeń wynika, że tamtejsze społeczeństwo poniosło w jednym z analizowanych lat koszty bezsenności szacowane na 92-107 mld dolarów. Z tego około 40 mld to skutki spadku wydajności pracy, 17-27 mld – wydatki z tytułu różnego rodzaju wypadków komunikacyjnych, a 15,4 mld – koszty bezpośrednie leczenia bezsenności.

Do apteki po proszek

W Polsce koszty ekonomiczne też są prawdopodobnie bardzo duże, bo bezsenność jest zmorą ok. 13 mln rodaków. Polacy bagatelizują bezsenność i problemy z nią związane. Pacjenci nie zgłaszają ich lekarzowi, lekarz o nie nie pyta. Liczymy barany, denerwujemy się, że nie możemy usnąć i znowu liczymy barany lub łykamy kupione w aptece leki uspokajające i nasenne. Ta lekomania to kolejna nasza narodowa plaga. Amerykanin, którego coś zaboli, idzie do lekarza. Polak do apteki po pigułkę reklamowaną w telewizji. I bierze ją w takich ilościach i tak długo, jak uważa za stosowne.
Podstawowe pytanie – dlaczego
– Bezsenność przewlekła, trwającą kilka tygodni, a nawet miesięcy lub lat, to nie tylko kłopoty z zaśnięciem, ale także płytki, niespokojny sen, budzenie się po kilka razy w ciągu nocy czy przedwczesne wstawanie z łóżka – mówi dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu w Warszawie. – Pierwszym krokiem w leczeniu jest rozpoznanie przyczyn tych problemów.
Stres, zmartwienie, pesymistyczne myśli, lęki, zajmują pierwsze miejsce na liście powodów bezsenności. Drugie to choroby – serca, dróg oddechowych, układu pokarmowego, wysokie ciśnienie, zapalenie stawów, nerek, choroba Parkinsona, głodzenie się, niektóre postacie alergii na pożywienia. Trzeci powód? Wbrew pozorom źle śpimy, bo bierzemy tabletki nasenne bez konsultacji z lekarzem. A to one zniekształcają przebieg snu i oczywiście można się od nich uzależnić.

Zacznij od pamiętnika

Lekarze radzą swoim „niewyspanym pacjentom”, by prowadzili dzienniczki snu, czyli notowali, o której godzinie kładą się do łóżka, kiedy mniej więcej usnęli, a kiedy wstawali oraz ile razy budzili się w ciągu nocy.
Jeśli z tych zapisów wynika, że kłopoty ze snem utrzymują się dłużej niż 2 tygodnie, kontakt z lekarzem jest niezbędny, bo bezsenność może się utrwalić i wpędzić nas np. w depresję.
Podstawowe zalecenia dotyczą odpowiedniej diety, aranżacji sypialni i łóżka oraz określenia najkorzystniejszych dla danego człowieka pór na pracę i odpoczynek. Jeśli wyeliminowanie złych nawyków (np. oglądania telewizji w łóżku) i wprowadzenie dobrych (np. wietrzenie pokoju przed snem) nie pomaga, lekarz może zalecić wizytę u psychologa, który pomoże uporać się ze stanami napięcia psychicznego. Na bezsenność może też pomóc fototerapia, czyli leczenie światłem. Naświetla się oczy specjalną lampą emitującą jasne światło podobne do słonecznego. Pacjent odczuwa ulgę, następuje poprawa nastroju.

Tabletka na nocnej szafce

Leczenie bezsenności można podzielić na dwa rodzaje – leczenie farmakologiczne, czyli podawanie leków, i leczenia niefarmakologiczne, oparte głównie na metodach terapii poznawczo-behawioralnej, mówiąc prościej lekarz uczy pacjenta „na nowo zasypiać”.
– W przypadku bezsenności krótkotrwałej, czyli takiej trwającej do miesiąca, podstawową metodą jest doraźne podawanie leku nasennego nowej generacji np. zopiklon, zolpidem, zalelplon – mówi dr Skoczylas. – Czyli pacjent, który ma kłopoty z zasypianiem, ma powiedziane, żeby uwzględniać wszystkie zasady higieny snu, czyli odpowiednia sypialnia, relaks itp., i jeśli położy się do łóżka około godziny 23-24 i nie uda mu się zasnąć w ciągu ok. 15-20 min, to może wziąć tabletkę nasenną, którą wcześniej sobie przygotował i położył obok łóżka.
Lecząc w ten sposób, zwykle udaje się uchronić pacjenta przed bezsennością przewlekłą i jednocześnie nie dopuścić do nadużywania leków.

Trzy przykazania

W leczeniu bezsenności przewlekłej podawanie leków już nie wystarczy, a może pacjenta wpędzić w uzależnienie. Taki człowiek każdego wieczoru myśli i zamartwia się tym, czy i jak będzie spał i z tego powodu nie zasypia lub śpi źle.
– Tutaj podstawą jest terapia poznawczo-behawioralna, czyli tłumaczymy pacjentowi, jak ma spać, rozwiewamy jego obawy i wątpliwości związane z brakiem snu i staramy się wspólnie z nim wypracować zdrowe nawyki – mówi dr Michał Skalski. – Pierwsze przykazanie brzmi: kładę się spać tylko wtedy, gdy czuję się śpiący. Drugie: nie leżę w łóżku bez snu. Trzecie to wstaję zaraz po przebudzeniu. W bezsenności przewlekłej leki nasenne stosuje się sporadycznie, czasem zaleca się u tych pacjentów inne grupy leków, np. leki przeciwdepresyjne o działaniu uspokajająco-nasennym, które są mniej szkodliwe przy długotrwałym stosowaniu.
nie możesz spać? zadzwoń
Kampania edukacyjna na temat bezsenności „Dobrze śpij – aktywnie żyj” ma na celu zwiększenie wiedzy Polaków o wpływie zaburzeń snu na codzienne funkcjonowanie.
Do końca grudnia działa infolinia, pod którą można uzyskać informacje, jak radzić sobie z dolegliwościami związanymi z bezsennością. Pod numerem telefonu 0-22 321 51 91 dyżurują lekarze i psychologowie z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Akademii Medycznej w Warszawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.