Facebook Google+ Twitter

Zigzag - agent prawdziwy

"Agent Zigzag" to jedna z najciekawszych książek, jakie czytałem w ostatnich latach. Nie tylko z powodu historii szpiega, którą opowiada.

"Agent Zigzag" to jedna z najciekawszych książek, jakie czytałem w ostatnich latach. Nie tylko z powodu historii szpiega, którą opowiada, ale raczej dlatego, że można ją czytać w różny sposób, za każdym razem odnajdując w niej inne powody do przemyśleń.

Brytyjski punkt widzenia


Okładka książki Agent Zigzag / Fot. Marcin KowolJeśli chodzi o styl, książka nie zachwyca. Autor, Ben Macintyre jest Brytyjczykiem z krwi i kości, pracuje jako dziennikarz Timesa i te dwa fakty dość mocno wpływają na styl książki. Książkę napisał jako dokument, absolutnie nie sfabularyzowany, oparty na suchych faktach. Niemal pięćdziesiąt stron bibliografii, odnoszącej się głównie do urzędowych dokumentów i publikacji prasowych pozornie bardzo silnie osadza opowieść w rzeczywistości. Dlaczego pozornie? Ponieważ obraz stworzony w ten sposób jest przeraźliwie powierzchowny, wręcz komiksowo płytki. Co gorsza, Macintyre, moim zdaniem nieświadomie, ubarwia opowieść własną, dość naiwną, subiektywnie brytyjską analizą faktów. Autor jest całkowicie nieświadomy tego, że jego własne, brytyjskie pojmowanie świata, ze ścisłym podziałem klasowym, zróżnicowanymi normami etycznymi dla poszczególnych klas i pobłażliwie lekceważącym stosunkiem do klas niższych niż arystokracja jest zaściankowo-brytyjskie i jest raczej cywilizacyjnym zacofaniem, niż powszechnie przyjętym sposobem myślenia. Sama analiza subiektywnych interpretacji faktów przez autora jest dobrym pretekstem, aby przeczytać tę książkę.

Nietuzinkowy Edward Chapman


Kim był Edward Chapman, tytułowy Zigzag? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Był jedynym Brytyjczykiem uhonorowanym przez Niemcy Krzyżem Żelaznym. Wychowywał się w obskurnym brytyjskim pubie, prowadzonym przez ojca alkoholika. Był gwardzistą, w czerwonym mundurze i czapie z niedźwiedziego futra, pełniącym wartę przed londyńskim Tower, po kilku miesiącach jednak zdezerterował. Rozpoczął życie w londyńskim Soho, które w latach trzydziestych w niczym nie przypominało obecnej, grzecznej turystycznej dzielnicy. Drobne kradzieże, prostytutki, szantaże - nie wyglądało to dobrze. Przełom nastąpił, kiedy Brytyjscy przestępcy odkryli nitroglicerynę, a Zigzag okazał się niebywale uzdolnionym specjalistą od materiałów wybuchowych. Tak rozpoczął karierę w "Nitrogangu". Do 1939 roku gang rozpruwał sejfy w zuchwałych napadach następujących jeden po drugim, a Chapman brylował towarzysko w Soho, gdzie brytyjska arystokracja mieszała się z półświatkiem (jak się okazało, różnice nie były aż tak wielkie, jak można by przypuszczać).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

razSierpem razMłotem
  • razSierpem razMłotem
  • 01.09.2012 21:17

Super recenzja! Użyteczna, zachęcająca do przeczytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.