"Agent Zigzag" to jedna z najciekawszych książek, jakie czytałem w ostatnich latach. Nie tylko z powodu historii szpiega, którą opowiada.
Jeśli chodzi o styl, książka nie zachwyca. Autor, Ben Macintyre jest Brytyjczykiem z krwi i kości, pracuje jako dziennikarz Timesa i te dwa fakty dość mocno wpływają na styl książki. Książkę napisał jako dokument, absolutnie nie sfabularyzowany, oparty na suchych faktach. Niemal pięćdziesiąt stron bibliografii, odnoszącej się głównie do urzędowych dokumentów i publikacji prasowych pozornie bardzo silnie osadza opowieść w rzeczywistości. Dlaczego pozornie? Ponieważ obraz stworzony w ten sposób jest przeraźliwie powierzchowny, wręcz komiksowo płytki. Co gorsza, Macintyre, moim zdaniem nieświadomie, ubarwia opowieść własną, dość naiwną, subiektywnie brytyjską analizą faktów. Autor jest całkowicie nieświadomy tego, że jego własne, brytyjskie pojmowanie świata, ze ścisłym podziałem klasowym, zróżnicowanymi normami etycznymi dla poszczególnych klas i pobłażliwie lekceważącym stosunkiem do klas niższych niż arystokracja jest zaściankowo-brytyjskie i jest raczej cywilizacyjnym zacofaniem, niż powszechnie przyjętym sposobem myślenia. Sama analiza subiektywnych interpretacji faktów przez autora jest dobrym pretekstem, aby przeczytać tę książkę.
Artykuły
(25)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 46 | Miejscowość: Otwock | Kraj: Polska
O mnie: ja tu tylko piszę - nie lubię serwisów społecznościowych; prywatnie: szern.pl; zawodowo: thedigitals.pl
Ostatnie artykuły autora:
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)