Zima nieodwołalnie zawitała w moje okolice.Prawdopodobnie z powodu znacznego spadku temperatury powietrza różne głupoty mi po głowie latają - często nie mające nic wspólnego z tą zimową porą roku. Chociaż... Czy ja wiem? Oceńcie sami.
Weszłam dziś z samego rana do mojej miniaturowej łazienki, by ablucji dokonać i co zobaczyłam? Na posadzce leżało... mydło. Prawdopodobnie mydło z mydelniczki wywaliły moje koty, szukające ciepła w łazience na długie, zimowe dni. Pominę już drobny szczegół, że o mało co nie poślizgnęłam się na mydle, wiadomo bowiem, że człowiek wyrwany o świtaniu z objęć Morfeusza na takie detale jak mydło na podłodze raczej nie zważa.
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 19.12.2009 21:40
Ja także serdecznie pozdrawiam - Panie Piotrze. Podobno żeby nie ten śmiech to by człowiek zdechł (przed czasem).
Piotr Wierzbicki 19.12.2009 21:21
No, takim to trzeba się urodzić, albo wyssać z mlekiem matki. Teraz wiem co mnie brakowało a mało kiedy jestem tak wesoły. No i do tego doborowe towarzystwo, jest fajnie. Pozdrawiam
Ewa Łazowska 19.12.2009 20:58
Marysiu! nawet sobie nie wyobrażasz - jak się cieszę, że i Tobie moje wierszydełka się podobają. Powiem Ci na ucho, że właśnie jestem w trakcie wydawania ich w postaci książeczki. Będzie tam 28 wierszydełek + 28 ilustracji. Będę je rozdawać moim największym fanom, do których oczywiście i Ciebie zaliczam. Pozdrowionka!
Maria Wilanowska 19.12.2009 20:50
Ewo jak zwykle wiersze wspaniałe, cudowne, zawsze je czytam z zapartym tchem, i wciąż mi mało 5*
Ewa Łazowska 16.12.2009 13:39
Witoldzie! Dziękuję za wyjaśnienia. Także uważam, że fajnie, iż piszemy o takich sprawach. Co do wzrostu - piszę o nim, ponieważ wzrost jest na ogół z nami immanentnie związany. Nie wstydzę się zatem mojego wzrostu, a nawet jestem z niego dumna. O! Z żalem, ale muszę oderwać się od komputera. Głodne, działkowe koty czekają na ciepłą strawę. Pozdrowionka!
Dla Ciebie - Rafale - Także. Nie wiem - dlaczego przypomniała mi się finałowa scena z "Rewizora" Gogola: Z kogo się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!". Ja to uwielbiam - Rafale.
Autor usunął profil 16.12.2009 13:25
Ewo
Aaa, to juz wiem.
Pardon miało być "Poetki..."i nie w mianowniku, a w dopełniaczu , w luźnej wypowiedzi (komenty) "poetę nic..." stwierdzenie nie jest błędem, (a w tekście zastosowałbym raczej formę dopełniaczową)
Fajnie, że piszemy o takich sprawach,
Po co piszesz o wzroście? Nie ujawniaj tego.
Pozdrawiam
Rafał Gdak 16.12.2009 13:05
Umknął mi wcześniej ten tekst - tymczasem świetny i z humorem. Nawet bez aliteracji, a przede wszystkim bez groteskowych aspiracji autorki, by być nie wiadomo kim i nie wiadomo po co :)) A jakże, 5 stawiam, uśmiech na twarzy wywołany tekstem - bezcenny :)