Facebook Google+ Twitter

Zima kontra kierowcy. Jak wygrać bitwę z mrozem?

Mijają kolejne dni, a mróz wciąż nie odpuszcza. Włączając rano telewizor słyszymy przerażające wiadomości: temperatura poniżej -20 stopni Celsjusza. Pierwsza nasza myśl: dobrze, że jadę samochodem. Nagrzeje sobie i jakoś przetrwam. Ale czy na pewno tak będzie?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Theonlysilentbob/wolna licencjaJednak z samego rana czeka na nas często niemiła niespodzianka. Wkładamy kluczyk do stacyjki, przekręcamy, a auto ani rusz, nawet "nie zamruczy".
"Przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie tylko mróz, ale i nie przystosowanie pojazdów do warunków panujących za oknem." – tłumaczy ekspert e-autoparts i dodaje - "Użytkownicy samochodów tankujących olej napędowy zapominają dolać do baku depresatora, który zapobiega wytwarzaniu się cząstek parafiny, która zamarza w przewodach paliwowych. Dzięki takiemu dodatkowi unikniemy zamarznięcia paliwa".

Spotkamy się również z taką opinią, że przecież dolałem tego wczoraj i paliwo zamarzło… Należy pamiętać, że takiego specyfiku należy użyć nie dzień przed, a dwa lub trzy tankowania zanim pojawią się mocne mrozy, aby depresator był już w naszych przewodach paliwowych. "Niezbędny jest też sprawny akumulator oraz układ zapłonowy m.in. świece." – przypomina fachowiec.

Okres zimowy nie jest to wymarzony czas dla naszych pojazdów. Warto po odpaleniu rano samochodu, pozwolić mu chwilę popracować na wolnych obrotach, aby zmarznięty olej mógł spokojnie rozejść się po całym układzie smarowania. Oczywiście nigdy nie ma pewności, że dodanie depresatora do oleju napędowego będzie w pełni skuteczne, bo jest to zależne również od paliwa jakie otrzymamy na danej stacji paliw.

Mijają kolejne dni, a zima dalej zbiera swoje żniwa w postaci samochodów na lawetach z zamarzniętym paliwem czy też rozładowanymi akumulatorami. Bez wątpienia warto się zabezpieczyć przed urokami tej pory roku i zadbać o samochody wcześniej niż dzień przed mrozem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Łukasz Kiędziński
  • Łukasz Kiędziński
  • 05.02.2012 22:42

Samochód "benzynowy" jest dużo prostszy w działaniu niż diesel, przede wszystkim nie potrzebuje do zapłonu podwyższonej temperatury jak w przypadku silnika wysokoprężnego. Jednak istotne jest to, gdzie się tankuje i jakiej jakości jest paliwo ze względu na to, że zimna PB słabiej odparowuje, co utrudnia zapalenie się mieszanki w cylindrze. Na renomowanych stacjach paliwo jest przystosowane do warunków pogodowych i mamy do czynienia z mieszankami "zimowymi". Oczywiście ważne jest, aby były sprawne przewody zapłonowe, świece iskrowe, cewka... Ale jest to nieodzowny element układu benzynowego, który musi być sprawny zawsze bez znaczenia jaka jest pora roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie zadane w tytule. Z pewnością do zimy znacznie wcześniej trzeba się sposobić. Gdyby były takie zimy jak kilkadziesiąt lat temu i jeszcze za czasów naszych przodków się zdarzały...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.