Facebook Google+ Twitter

Zima w natarciu

Jak co roku w zimę dojeżdzających do pracy do Warszawy z podwarszawskich miasteczek spotyka niemiła niespodzianka - niebotyczne opóżnienia.

 / Fot. Jerzy Ruciński /PAPŻyrardów, rano, początek tygodnia, na peronie mnóstwo ludzi czekających na pociąg relacji Łódz - Warszawa. Każdy z niepokojem czeka na ogłoszenie; przypomina to istną wyliczankę: przyjedzie
- nie przyjedzie. Okazuje się, że pociąg 6.57 przyjedzie tylko z niewielkim, 7-minutowym opóźnieniem. Można poczuć atmosferę odetchnięcia, w końcu niektórzy nie spóźnią się do pracy, do szkoły, czy na ważną wizytę lekarską. To nic, że warunki przejazdu nie są najlepsze. Liczy się tylko, ze będą o czasie.

Niestety, po 20-minutowej podróży, pociąg zatrzymuje się, a z mikrofonu leci ogłoszenie, że pociąg w wyniku usterek technicznych może stać 15 minut. W rzeczywistości stoi 45 minut, co chwila ktoś dzwoni do pracy, informując szefa o spóźnieniu.

Nie jest to jedyny przypadek, w całym kraju pociągi wciąż się spóźniają, nie ma chyba takiego, który przyjechałby o czasie. A nam, "skazanym" na dojazdy pozostaje tylko cierpliwość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niech się kurde cieszą, że mają gdzie dojeżdżać...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.01.2010 18:11

Zimowa promocja PKP- za tą sama cenę jedziesz 2 razy dłużej. Nasze rozgoryczenie zniknie dopiero wraz z topniejącym śniegiem. Oby jak najszybciej ta promocja się skończyła .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rekordzista- pociąg Kraków-Gdynia (lub Gdańsk nie pamiętam) 17 h spóźnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie tylko w W-wie są takie opóźnienia . jadąc z Kalisza do Wrocławia trzbea w Kaliszu czekać na słkad o 20 minut dłużej niż zwykle .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.