Pozycja materiału w rankingach:
Z Krakowa wyruszyła wyprawa na Biełuchę - najwyższy szczyt pasma Ałtaju. Czy pierwsze polskie zimowe wejście na ten syberyjski szczyt stanie się faktem?
Całkowita wolność, oderwanie od codziennego życia, poznanie siebie i innych oraz przekroczenie swoich granic - tego w górach poszukuje Aleksandra Dzik, alpinistka, mistrzyni Polski w narciarstwie wysokogórskim oraz rajdach przygodowych. Aby to odnaleźć, wybiera się na daleką Syberię, w bezludne pasmo Ałtaju. Tam, w ramach "Belukha Winter Expedition 2010", zmierzy się z zaśnieżonymi szczytami Biełuchy – Wschodnim (4506 m n.p.m.) i Zachodnim (4434 m n.p.m.).
Biełucha jest najwyższym wzniesieniem Syberii. Jej masyw króluje nad bezkresnym morzem dzikiej tajgi. - Zainspirował mnie znajomy Rosjanin, który zachwalał rejon, gdzie mieszka, właśnie góry Ałtaj - tłumaczy Ola Dzik. Góra jednak nie zawsze jest łaskawa dla wspinaczy. Została zdobyta przez Rosjan w 1914 roku, dopiero podczas czwartej próby. Powagę sytuacji i niebezpieczeństwo Ola rozumie doskonale. - W przeciwieństwie do zawodów, które są zainscenizowaną przez kogoś „grą”, z której można się w razie czego wycofać - na wyprawie ta gra toczy się naprawdę - mówi.Sortuj komentarze:
Marcin Dudziuk 03.02.2010 10:35
Nie podjął ,bym się takiej wyprawy. Wymiękłbym , Pani Dzik życzę sukcesu. Takich kobiet nam potrzeba ,ładnych,mądrych ,odważnych.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +1658)