Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

132372 miejsce

Zimno, więc ruszajmy do Włoch! Zjedzmy Spaghetti alla Bolognese!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-10 16:04

Ponieważ zima spełnia pokładane w niej oczekiwania: zimno, mroźno, śnieżnie, postanowiłam wybrać się w podróż do Włoch. Kulinarną podróż. Was też gorąco do tego namawiam. Dobra kuchnia to sposób na życie. Dobre życie.

Kocham makarony miłością odwzajemnioną i podróż po słonecznej Italii postanowiłam odbyć szlakiem tradycyjnych pasta dla poszczególnych miast czy regionów. Cóż, pierwsze skojarzenie to "Spaghetti alla Bolognese" dla całej mojej rodziny więc dziś wyruszyliśmy do Bolonii.http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bologna083.jpg / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bologna083.jpg

Bolońska kuchnia jest uważana za jedną z najlepszych na całym półwyspie Apenińskich. Pierwsze wrażenie to czerwone dachówki, które od razu przywodzą na myśl sos pomidorowy znany jako "boloński".

Przystępuję do sosu. Ponieważ pod koniec sierpnia oddałam się przygotowywaniu sosów pomidorowych w słoikach, mam teraz prawdziwe pomidorowe niebo na wyciagnięcie ręki. Drobno pokrojoną cebulę szklę na oliwie. Zamiast surowych warzyw wykorzystuję suszoną mieszankę ekologiczną od państwa Dąbrowskich z Sabnie (zakupiłam na kiermaszu ekologicznym jeszcze jesienią). W ilości 3-4 kopiastych łyżeczek. Jest tam marchew, seler, pietruszka. Warzywa dodaję do cebuli i rozprowadzam sosem pomidorowym, tak 2-3 łyżki i mięso mielone wołowe. Dla osób uczulonych na wołowinę (mam taką w domu)przygotowuję spaghetti alla bolognese / Fot. Ewa Szafranowiczchudą wieprzowinę. Mięso rozbijam widelcem aby nie było grudek. Jeśli trzeba dodaję jeszcze sosu. Lekko podduszone po 7-8 minutach przekładam do rondelka i dodaję cały sos (słoik 0,7 l). Następnie na bardzo małym ogniu pozwalam sosowi "dojść". Trwa to ok. 45 minut do godziny. W tym czasie przygotowuję makaron. spaghetti - średniej długości - gotuję "al dente", po odlaniu wody dodaję kilkanaście kropel oliwy z pierwszego tłoczenia. Co do długości makaronu to podobno idealna to 1 metr (!). Ja preferuje takie, które dają się po ugotowaniu nawinąć 6-8 razy na widelec. Oczywiście z semoliny. Dobre są propozycje Malmy i Barilli. Wykładam na głębokie talerze makaron potem sos i kilka listków świeżej bazyli. Każdy z uczestników biesiady trze sobie parmigiano reggiano indywidualnie.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bologna-vista02.jpg / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bologna-vista02.jpgSiadamy na Piazza Maggiore, centralnym placu miasta. Jego sercu. Domy, które inaczej niż w reszcie średniowiecznych miast włoskich zbudowane są z cegły a nie z kamienia połyskują ciepło w zachodzącym słońcu. Patrzymy na wystające z za dachów wieżę Asinellich i Garisenda. To pozostałość po manifestacji siły lokalnych rodów. W mieście w XIII wieku było 200 wież, każda symbolizowała innych potężny boloński ród.

Ewa Szafranowicz
http://eva-tree.blogspot.com/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.