Facebook Google+ Twitter

Zimo, ach to ty!

Zima wielu ludziom kojarzy się spędzaniem wolnego czasu w ciepłym kocu przy telewizorze. Kapcie, kot na kolanach i gorąca kawa lub herbata. Obraz życia przeciętnego Polaka w zimie.

Zima w Tatrach ma niesamowity urok / Fot. Michał MazikCzerwone od zimna nosy i odmrożone palce to zimowa codzienność. Temperatura sięga grubo poniżej zera, a tu trzeba iść do pracy albo do szkoły. Nawet jazda samochodem po śliskiej jezdni jest niezwykle niebezpieczna. Dużo śniegu, ciężkie chodzenie, spacery przestają być przyjemnością. Same minusy zdawałoby się. Czy aby na pewno?

Od wielu lat zachwycam się urokiem zimy. Wystarczy ciepło ubrać się, wyjść na zewnątrz i otworzyć szeroko oczy. Ujrzycie zachwycający szron na drzewach, oknach, niepowtarzalne, skomplikowane wzory, których nie zaprojektuje nawet najzdolniejszy artysta. To cud natury, z nią nic się nie może równać. Polskie pejzaże, łąki, lasy, pola, wszystko pokryte śniegiem. Biel i czystość.

Kiedyś nie lubiłem zimy. To był okres, gdy często chorowałem, a każde wyjście na zewnątrz wiązało się z ryzykiem przeziębienia. Pozostawało przebywanie w czterech ścianach pokoju i uporczywa, nierówna walka z katarem. Zasmarkana zima. Nie dziwne, że ludzie, którzy w ten sposób wegetują przez kilka miesięcy tak właśnie myślą. Pierwsze próby pogodzenia z zimą były średnio udane. Pojechałem w góry na narty, wypożyczyłem sprzęt i ruszyłem do boju. Po kilku sekundach jazdy moja głowa utknęła w śniegu. Płatki bardzo szybko rozpływają się w ustach. O mało nóg nie połamałem, na ten rok moja przygoda ze sportami zimowymi skończyła się.

Najlepszy okres czasu spędzam właśnie w zimie. Zaczyna się niewinnie od małych opadów, płatków śniegu. Gdy nadejdzie właściwa zima, można nurkować w zaspach. Jeśli oczywiście ktoś lubi. Niedługo zbliżają się święta Bożego Narodzenia, już teraz nie mogę się doczekać. Choinka, Wigilia i oczywiście śnieg. Wojna na śnieżynki mimo tego, że nie jestem już dzieckiem, nie przestała mi się podobać. Wielu dorosłych jeździ na sankach z dziećmi, lepi bałwana i bawi się wtedy nie gorzej od maluchów. Samemu wstyd to robić, ale z dzieckiem… Dla mnie to będą pierwsze święta bez rodziny niestety, jednak mimo tego cieszę się. Spędzę te kilka dni w Nowym Jorku ze znajomymi, to na pewno nie będzie stracony czas. Później wracam do Pensylwanii, gdzie sezon narciarski będzie już w trakcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj u nas w Świętokrzyskiem zima zaatakowała drogowców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urokliwe widoki nie zmienia faktu, że na gololedź nie ma mocnych, a polamane rece to bolesna przerwa w zyciorysie dla osoby, ktora juz "z gorki na pazurki" na butach nie zjedzie. :)
Dlatego najpierw sie zime lubi, potem tylko podziwia przez okno, a potem - lepiej, żeby jej nie bylo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choinka, Wigilia i oczywiście śnieg...

Ale ja już nie pamiętam, kiedy u nas w Wigilię był śnieg! I gdzie zobaczyć taką zimę? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał, ja to wszystko wolę oglądać przez okno z kotem na kolanach. :)
Ale plus za optymizm i zachętę do pokochania uroków zimy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy styl artykułu;)
Ważne jest, by o każdej porze roku się odnaleźć;)
A we Wrocławiu dzisiaj spadł śnieg...
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.