Facebook Google+ Twitter

Zimowa niedziela 13 grudnia 1981 r. Wspomnienie o stanie wojennym

13 grudnia 1981 r., w niedzielę, Polacy obudzili się z uczuciem, że coś złego wisi w powietrzu. Niby niedziela, jak każda inna. Na zewnątrz spokojnie padał śnieg...

Stan wojenny w Polsce / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:T-55A_Martial_law_Poland.jpg&filetimestamp=20071111105959/SuperTank17/Domena publicznaMedia wciąż powtarzały apel gen. Jaruzelskiego:"Został wprowadzony stan wojenny ze względu bezpieczeństwo państwa" - dodając, że odtąd będzie rządzić u nas wojsko.

W nocy z 12 na 13 grudnia zostali uwięzieni działacze "Solidarności". Z samego tylko terenu Nowej Huty zostały aresztowane 23 osoby. Potem dołączyły do nich setki innych. Ukrywający się działacze natychmiast rozpoczęli działalność konspiracyjną.

Wielu, wielu z nich chce zostać anonimowymi; nie walczyli dla chwały, nie piszą o nich książek, nie ma ich nazwisk w encyklopediach - "mali wielcy" czasów stanu wojennego - bezimienni bohaterowie Polski, którzy swą postawą doprowadzili w końcu do zmian na mapie politycznej Europy.

Okładka rocznicowej Ulicy Wszystkich Świętych z roku 2001 / Fot. Okładka książkiDuża ich część nie ma obecnie - czy nie miała już dawniej - na opłacenie czynszu, rachunków, lekarstw... Po roku 1989 - jako aktywni społecznie - zwalniani byli z pracy w pierwszej kolejności. Tego wymagał plan Balcerowicza: posłuszeństwa, nie oporu.

Po wprowadzeniu stanu wojennego, kombinat ówczesnej Huty im. Lenina zareagował protestem.

Wzięło w nim udział ok. 7 tys. hutników. Na czele komitetu strajkowego stanęli m.in. Mieczysław Gil i Stanisław Handzlik. Gil mieszkał na wprost mojego bloku. Dosłownie cudem udało mu się uciec przed aresztowaniem. Byliśmy szczęśliwi, że zdołał dotrzeć do zakładu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Historia kołem się toczy. Ale z czasem okazuje się, że ocena Boska i ludzka jest inna niż medialne peany. A i sama Historia zacznie używaż innego koloru zgłosek przy nazwiskach "wyzwolicieli". Bo cierpień jest dużo za dużo. I nieprawdy i niegodziwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ofiar było wiele. Można by długo o nich pisać. 13. 12. 1981r. kojarzy mi się z wierszem Wł. Broniewskiego > Kiedy przyjdą podpalić dom, ten w którym mieszkasz Polskę.... i pod drzwiami staną i nocą kolbami w drzwi załomocą...< I przyszli i załomotali: Polacy do Polaków, władza wypowiedziała wojnę własnemu narodowi. W ciągu pierwszego tygodnia stanu wojennego internowano około 5 tysięcy osób, ogółem w czasie stanu wojennego zostało internowanych ok. 10 tysięcy osób. Potem ruszyły procesy sądowe, najwyższy wyrok za zorganizowanie strajku w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni otrzymała działaczka opozycyjna Ewa Kubasiewicz http://www.youtube.com/watch?v=ae5De9gFaTE
IPN oszacował liczbę ofiar śmiertelnych w latach 1981 - 1989 na nie mniej niż 91, do tego trzeba dodać ok. 90 przypadków niewyjaśnionych - tajemniczych przypadków śmierci, liczby pobitych, którzy stracili zdrowie fizyczne i psychiczne trudno zliczyć. Godna przeczytania jest książka Stanisława Esden - Tempskiego >Między sierpniem a młotem<, http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4223990ukazująca jak można zniszczyć człowiekowi życie. Ale teraz, cóż, ludzie domagający się ukarania winnych uważani są za wrogów polityki miłości. Bezkarność sprawcom wielu bezprawnych czynów zapewnia osławiona gruba kreska T. Mazowieckiego. Teraz gen. Jaruzelski, Leszek Miller, Kiszczak jakmutam jako starsi, mili panowie zapraszani są na salony. Cóż, wszelkie chwyty są dozwolone aby pozyskać wyborcze głosy > aby żyło się nam lepiej - WSZYSTKIM.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.