Facebook Google+ Twitter

Zimowe Ptakoliczenie: kto przyleci na obiad?

W najbliższy weekend Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków zaprasza do wspólnego Zimowego Ptakoliczenia, polegającego na liczeniu ptaków w ogrodach, na podwórkach, osiedlach oraz parkach.

Wróbel - wyniki Zimowego Ptakoliczenia potwierdzają spadkowy trend tego gatunku w ostatnich latach / Fot. Antoni MarczewskiAby wziąć udział w akcji, nie trzeba nawet wychodzić z domu. Wystarczy przysiąść przy oknie z notesem i poświęcić godzinę na policzenie ptaków przylatujących np. do przydomowego karmnika. Organizatorzy proszą, aby jako ostateczny wynik podawać maksymalną liczbę osobników z każdego gatunku widzianych w jednym momencie. Pozwoli to uniknąć wielokrotnego liczenia np. tego samego wróbla czy sroki.

Po co liczyć ptaki zimą?



Organizowane od 8 lat Zimowe Ptakoliczenie to jedna z kilku corocznych akcji, do których OTOP zaprasza wszystkich obserwatorów ptaków - zarówno tych z dużym terenowym doświadczeniem, jak i dopiero rozpoczynających poznawanie ptasiego świata. Z myślą o tych ostatnich przygotowano m.in. krótki przewodnik po najczęściej spotykanych gatunkach. Powtarzanie obserwacji co roku w ostatni weekend stycznia pozwala na śledzenie zmian, jakie zachodzą w świecie naszych skrzydlatych sąsiadów. Oczywiście przeważnie na to, co uda nam się policzyć, będzie miała wpływ np. pogoda czy dostępność naturalnego pożywienia poza miastami (dotyczy to zwłaszcza obserwacji karmnikowych). Jednak gdy porównamy wyniki z kolejnych lat, w przypadku części gatunków widać ciekawe rzeczy. Zgodnie z powszechnym odczuciem pogarsza się sytuacja wróbla, który po 2009 systematycznie spada w rankingu najliczniej obserwowanych ptaków. Pewnym zaskoczeniem może być wysokie miejsce krzyżówki, które wynika zapewne głównie z tego, że różnego rodzaju zbiorniki wodne cieszą się dużą popularnością wśród uczestników Zimowego Ptakoliczenia, a zimą nad wolną od lodu wodą gromadzą się duże ilości ptaków (poza krzyżówkami głównie łyski, łabędzie nieme i kilka gatunków mew).

Dokarmiać czy nie dokarmiać?



Łabędź niemy - Ptak Zimy 2013 / Fot. Antoni MarczewskiPrzy okazji Zimowego Ptakoliczenia regularnie powracają pytania związane z dokarmianiem ptaków. W tym roku są one wyjątkowo aktualne, ponieważ OTOP pragnie szczególną uwagę zwrócić na łabędzia niemego - gatunek coraz częściej zimujący na niezmarzniętych miejskich stawach, jeziorach czy odcinkach rzek, gdzie jest często dokarmiany przez spacerowiczów. Mimo pokutującego w publicznej opinii przeświadczeniu chleb nie jest dla ptaków wodnych właściwym pokarmem - zakwasza organizm, prowadząc do poważnych schorzeń układu pokarmowego. Warto wiedzieć, że dorosły zdrowy łabędź może przetrwać bez jedzenia nawet kilka tygodni - aby tego dokonać ogranicza do minimum swoją aktywność, przesiadując nieruchomo z głową schowaną między piórami. Dokarmianie chlebem często pobudza ptaki do energochłonnej walki o ten pokarm, który jest dla nich mniej więcej tym co chipsy dla nastolatków - przekąską lubianą i chętnie zjadaną, jednak nie posiadającą większych wartości odżywczych, za to w dłuższej perspektywie szkodliwą. Ptaki wodne można dokarmiać, ale lepiej stosować w tym celu nasiona zbóż albo gotowane warzywa.
W przypadku mniejszych ptaków (sikor, wróbli, dzwońców, grubodziobów) najlepszym zimowym pokarmem są dla nich nasiona roślin oleistych, takich jak np. słonecznik. Dokarmianie ma liczne grono zwolenników i węższą grupę przeciwników (wskazujących m.in. na nienaturalnie wysokie zagęszczenie ptaków przy karmniku, sprzyjające rozprzestrzenianiu się wśród nich chorób zakaźnych). Dostarczanie zimą dodatkowego pokarmu służy głównie nam - możemy z niewielkiej odległości obserwować niekiedy nawet kilkanaście gatunków, podglądać ich różne zachowania, co dostarcza nieraz więcej emocji niż świetnie zrealizowany film przyrodniczy. Nie należy zapominać, że pomoc ptakom nie ogranicza się do dokarmiania i okresu zimowego - warto o nich pamiętać przez cały rok, dbając choćby o obecność owocowych drzew i krzewów (owoce, a wcześniej przylatujące do kwiatów owady do cenny pokarm dla wielu ptaków, również tych rzadko zaglądających do karmników) czy starych dziuplastych drzew (wykorzystywanych nie tylko przez ptaki, ale również wiele innych organizmów).

Jak wziąć udział w akcji?



Sosnówka - jeden z 6 gatunków sikor spotykanych zimą przy karmnikach / Fot. Kevin Murphy (Archiwum OTOP)Aby zostać uczestnikiem Zimowego Ptakoliczenia wystarczy w najbliższą sobotę lub niedzielę poświęcić godzinę na policzenie ptaków w swojej okolicy. Można zdecydować się na obserwacje przy karmniku, podpatrywanie ptaków przylatujących do ogrodu czy fruwających po lokalnym parku. Przy liczeniu stacjonarnym należy odnotować maksymalną liczbę osobników z każdego gatunku. Jeśli zamiast tego zdecydujemy się na spacer powinniśmy zaplanować trasę nie przechodzącą dwa razy przez to samo miejsce. Obserwacje indywidualne to nie jedyny sposób na włączanie się w akcję - można również dołączyć do jednej z kilkudziesięciu wycieczek otwartych prowadzonych przez wolontariuszy OTOP. Przewodnicy będą dzielić się swoją wiedzą o spotykanych ptakach i pokażą, jak je rozpoznawać. Indywidualni obserwatorzy mający problemy z określeniem gatunkowej przynależności karmnikowego gościa czy ptaka spotkanego podczas spaceru mogą spróbować zrobić mu zdjęcie (nawet telefonem komórkowym) i przesłać na adres zimowe.ptakoliczenie(at)otop.org.pl lub zamieścić na profilu OTOP na Facebooku - ornitolodzy chętnie pomogą w jego identyfikacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.