Facebook Google+ Twitter

Zimowe transfery w Ekstraklasie 2010

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-04 19:19

2 marca zakończyło się zimowe okienko transferowe w Polsce. Czy kluby wzmocniły się, czy osłabiły? Jaką drogę wybrały chcąc wzmocnić skład i czy im się to udało? Kto okazał się królem zimowego polowania, a kto przespał je jak niedźwiedź?

Przez 2 miesiące (styczeń, luty) drużyny Ekstraklasy mogły dokonywać transferów. Jednak tak długi okres nie zaowocował wcale wielkim ruchem na tym polu. Większość klubów dokonała tylko kosmetycznych zmian, a zupełnie nieliczni poszli na całość i zaszaleli.

Zdecydowanie najciekawiej tej zimy było w Wodzisławiu, gdzie za sprawą anonimowej do tej pory osoby w środowisku piłkarskim działy się transferowe cuda. Mowa o piekarzu, lokalnym patriocie Dariuszu Kozielskim, który postarał się o to żeby śląski klub miał jak największe szanse w walce o utrzymanie. Do Odry przybyło aż 10 piłkarzy, większość z głośnymi jak na nasze realia nazwiskami. Czy jednak nie przedobrzono? Dokonano całkowitej rewolucji w składzie, a model taki zupełnie nie sprawdził się ostatniej zimy w Górniku Zabrze czy Cracovii, które też kupowały kogo się dało, a ostatecznie i tak zajęły 2 ostatnie pozycje w lidze. Przy czym Cracovie uratował brak licencji dla ŁKS, Górnik natomiast spadł z hukiem.

Jednak jest pewna równica w poczynaniach wodzisławian chociażby w odniesieniu do Górnika. Zabrzanie sprowadzili piłkarzy z drużyn także walczących wtedy o utrzymanie, takich jak: Piast, Polonia Bytom, Jagiellonia. Z kolei Odra sięgnęła po kilku piłkarzy z sukcesami jak chociażby 5-krotny mistrz Polski i zdobywca 2 pucharów naszego kraju Mauro Cantoro z Wisły, Arkadiusz Onyszko bramkarz z sukcesami w Danii nie mający klubu tylko dlatego, że wywołał aferę swoją książką, czy Brasília zwycięzca azjatyckiej Ligi Mistrzów. Kolejne kilka nazwisk to piłkarze mający coś do udowodnienia swoim poprzednim pracodawcom jak: Jakub Grzegorzewski, Robert Kolendowicz, Paweł Magdoń czy Marcin Chmiest.

Na pewno liczą, że uda im się odbudować pozycję w śląskim klubie jak miało to miejsce już wielokrotnie w jego historii. Przy okazji pozbyto się zawodników, którzy zupełnie się nie sprawdzili w rundzie jesiennej. To, co będzie widoczne tej wiosny to niewątpliwie brak zgrania poszczególnych zawodników, który może okazać się to kluczowym powodem niepowodzenia Odry biorąc pod uwagę fakt, że runda trwa tylko 2,5 miesiąca, a pozostało zaledwie 12 spotkań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.