Pozycja materiału w rankingach:
Sklepy atakują gigantycznymi przecenami już od początku roku. Kilkukrotnie obniżone ceny przyciągają na tyle, że mało kto oprze się promocji. Jednak czy rzeczywiście wyprzedaże są takimi okazjami na jakie wyglądają?
Z 249,90 zł na 199,90. Ze 199,90 na 99,90. Z 99,90 na 49,90... I tak do ostatecznej, na tyle niskiej ceny, że grzechem byłoby z takiej okazji nie skorzystać. Nie bez powodu jednak, ZAWSZE na metce znajduję się poprzednia, wyższa cena. Za piękną fasadą etykietki kryje się psychologiczna taktyka, która ma przyciągnąć klienta.
Artykuły
(89)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.74)
Wiek: 22 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Węsierska 16.02.2011 15:28
oczywiście Joanno masz rację ;) ta jedna strona medalu była jednak zamierzona.
Sama kupuję mnóstwo rzeczy na wyprzedażach i też nie czuję się oszukana czy naiwna. Ten artykuł przedstawia tylko jak mogą działać mechanizmy wyprzedaży.
treści w nim zawarte każdy może przyjąć z większym lub mniejszym uznaniem.
Joanna Pachla 15.02.2011 21:54
Niestety, nie zgodzę się - przedstawiasz tylko jedną stronę medalu. Przecież jest cała masa wyprzedaży, dzięki którym naprawdę można wiele zaoszczędzić. Jeżeli cały grudzień oglądam płaszcz za 250 zł, i masa ludzi za tyle go kupuje, a ja trafiam w styczniu na wyprzedaż, dzięki której mam go za 100 zł, to jakoś nie czuję się oszukana, ani - tym bardziej - naiwna. :)
Tomasz Młynek 15.02.2011 21:48
Bardzo mądry artykuł. Nie dajmy się nabierać.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +1658)