Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123393 miejsce

"Zimowy monarcha" Cornwella

"Zimowy monarcha" to pierwsza część Trylogii Arturiańskiej brytyjskiego pisarza Bernarda Cornwella. W Polsce miała swoją premierę 19 maja. Ludzi od dawna fascynuje świat magii i legend - ta powieść choć trochę zaspokaja tę potrzebę.

 / Fot. innaLudzie od dawna spierają się ze sobą, czy Artur istniał czy nie, podobnie jest z Merlinem. Większość z nas nie wierzy w legendy, jednak jakaś wewnętrzna ciekawość sprawia, że sięgamy po książki, w których zawarty jest element legend i magii. Mnie Artur fascynuje od dawna, tak więc z przyjemnością sięgnęłam po te książkę.

Książka do cienkich nie należy (560 stron), jednak czyta się je szybko i po przeczytaniu nadal czuć niedosyt. Książka od pierwszych stron wciąga, sprawia, że nie możemy się od niej oderwać. Nasza ciekawość natomiast rośnie z strony na stronę. Narracja prowadzona jest ciekawie, a postaci są wyraziste i charakterystyczne. W książce nie brak opisów walk, podstępnych knowań, czy wątków miłosnych. Akcja toczy się wartko, a my ciągle jesteśmy spragnieni tego, co zdarzy się za chwilę.

Książka jest zapisem wspomnień Derfla, który był jednym z rycerzy Artura. Poznajemy jego losy - dorastanie, spełnienie marzeń itd. Derfel jest barwną i sympatyczną postacią, przez co książka jeszcze bardziej wydaje się interesująca.

Opowiada ona o losach Brytanii, której grozi niebezpieczeństwo. Podstarzały władca Uther nie ma dziedzica w odpowiednim wieku, który mógłby objąć królestwo. Jedynym, który mógłby objąć tron i zjednoczyć królestwo, wydaje się Artur, nieślubny syn Uthera. Artur jednak ma przeciwko sobie licznych wrogów, a dodatkowo musi zmierzyć się ze swymi słabościami, trudnymi wyborami i miłością.

Cromwell postanowił legendę arturiańską troszkę uwiarygodnić, pozbawiając ja magii i sprowadzając czary do zabobonów i przesądów. Artur jest człowiekiem z krwi i kości dzięki czemu jest nam bliższy. Tak jak my kocha i tak jak my nienawidzi.

Cromwell umiejętnie buduje napięcie, które gdy trzeba, rozładowuje dowcipem. Zwodzi, podsuwa czytelnikowi fałszywe tropy, by w najmniej spodziewanym momencie odkryć przed nim prawdę.

Zimowy Monarcha to wspaniała zapowiedź trylogii arturiańskiej. Z pewnością sięgnę po pozostałe tomy, bo oprócz ciekawości co będzie dalej z Arturem, jestem ciekawa jak potoczą się losy Derfla. Zapewniam, że jeśli sięgniecie po Zimowego Monarchę przeżyjecie niezapomnianą przygodę w świecie dawnej Brytanii i Artura.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.