Facebook Google+ Twitter

"Zimowy monarcha" - kronika nieśmiertelnych mitów i legend

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-06-24 18:47

"Cóż za geniusz, cóż za ogień święty! Czymże ja jestem wobec niego!"... Mógłbym powtórzyć słowa wieszcza wobec brytyjskiego autora mieszkającego w USA, uhonorowanego przez Elżbietę II i uznanego w świecie filmu za autora ekranowych hitów.

Pierwsza część trylogii o królu Arturze / Fot. okładka książkiSpróbuję jednak zmierzyć się z żywą legendę i mitem. Najlepiej zacząć od cytatu z książki, a właściwie pierwszej księgi trylogii - "Zimowy monarcha" Bernard Cornwell.

" Zdarzyło się to w krainie zwanej Brytania. Zdaniem biskupa Sansuma, którego Bóg musi błogosławić ponad wszystkich świętych, żyjących i zmarłych, niniejsze wspomnienia należałoby wrzucić w bezdenną czeluść wraz z wszelkim innym plugastwem upadłej ludzkości, są to bowiem opowieści o ostatnich dniach przed nastaniem wielkich ciemności, które przyćmiły światło naszego Pana Jezusa Chrystusa. Dzieje krainy, którą zwiemy Lloegyria, co oznacza Utracone Ziemie, krainy należącej niegdyś do nas, a teraz nazywanej przez naszych wrogów Anglią. Są to opowieści o Arturze, Walecznym Wodzu, Niedoszłym Królu, Nieprzyjacielu Boga i, niech żyjący Chrystus i biskup Sansum mi wybaczą, najlepszym człowieku, jakiego znałem. Jakże go opłakiwałem!"

W piątym stuleciu po narodzinach Chrystusa potęga Brytanii jest już zaledwie wspomnieniem, a państwo chyli się ku upadkowi. Giną z czasem wszelkie ślady rzymskiej cywilizacji. Nie ma już pogańskich bogów. Tryumf chrześcijaństwa zmiótł ich z powierzchni ziemi, a na granicach grasują Saksonowie. Jedynym żołnierzem zdolnym się przeciwstawić nowym świętym i groźnym wrogom, jest wychowanek czarownika Merlina, Artur. To nieślubny syn schorowanego władcy, Uthera. Tylko on może objąć tron i zjednoczyć skłócone królestwa. O tym, ze swadą i znajomością rzeczy, pisze Bernard Cornwell w pierwszej części trylogii - "Zimowy monarcha".

“Autor zabiera nas do świata pełnego tajemnic, przygód, pasji i namiętności, a czyni to z prawdziwym talentem. Wspaniała, poruszająca opowieść, która oczaruje każdego czytelnika” -
DEEPAK CHOPRA


Jest to świetna opowieść o polityce i wojnie. Toczy się ona w kraju, gdzie religia rywalizuje z magią. Stawką śmiertelnego boju są ludzkie dusze. Rozwój akcji poznajemy czytając relację Derfela Cadarna, żołnierza saksońskiego pochodzenia, podopiecznego Merlina i jednego z wojowników Artura. Spisuje on rzetelnie biografię swojego patrona i historię jego podbojów dla królowej Igraine. W rzeczywistości starzejący się król, Uther, nie spłodził następcy , który po jego śmierci byłby w stanie objąć przywództwo w walce z groźnymi Sasami. Człowiekiem, który może zjednoczyć państwo, jest właśnie Artur. Na kartach powieści Cornwella jego historia przedstawiona jest w bardzo ciekawy, niesłychanie wciągający sposób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jestem świeżo po lekturze - całkiem zgrabnie się czyta... Świetnie nadaję się jako lektura w oczekiwaniu na powieść W. Jabłońskiego "Słowo i miecz", rozgrywającą się w średniowieczu naszej części Europy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.