Facebook Google+ Twitter

Ziobro i Kaczyński kandydują. Problem prawicowych wyborców?

Jarosław Kaczyński, wbrew swym wcześniejszym deklaracjom, zdecydował, że wystartuje w wyborach prezydenckich za 3 lata. Wcześniej taki zamiar zgłosił także lider Solidarnej Polski - Zbigniew Ziobro.

poseł PiS Adam Kwiatkowski, Krzysztof Skalski, prezes Ruchu Maciej Łopiński, oraz bohaterowie filmu Przebudzenie: Anna Ornatowska i Marek Głowacki podczas konferencji prasowej Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego "Jesteśmy Smoleńskim Pomnikiem". / Fot. PAP/Rafał Guz / Fot. PPDecyzja Jarosława Kaczyńskiego o starcie w wyborach nie pozostawia złudzeń, że porozumienie z politykami Solidarnej Polski, przynajmniej na tę chwilę, jest raczej niemożliwe. Kaczyński i Ziobro od kilku dni prowadzą wzajemną wojenkę, której stawką ma być poparcie prawicowych wyborców w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Czy wzajemna rywalizacja Kaczyńskiego i Ziobry, podszyta animozjami personalnymi, a nie programowymi (w tej kwestii PIS i SP są do siebie całkowicie podobne) będzie służyć prawicy? Raczej nie.

[Krótka historia wzlotów i upadków polskiej prawicy]

Obserwatorzy polskiej sceny politycznej po 1989 roku, doskonale zdają sobie sprawę, że walki w obrębie partii, odwołujących się do tego samego elektoratu, nigdy nie kończyły się dla nich korzystnie. Spory wewnątrz tożsamych ideologicznie formacji, przyczyniają się do ich marginalizacji i osłabienia - tak było np w wyborach parlamentarnych w roku 1993. Skłócone partie prawicowe, które nie były w stanie wypracować wspólnego programu politycznego nie były dostatecznie wiarygodne dla wyborców. Efektem braku porozumienia na prawicy, było zwycięstwo obozu postkomunistycznego, który sprawował władzę do 1997 roku.

Z zupełnie inną sytuację mieliśmy do czynienia, gdy prawica decydowała się na ścisłą współpracę. Efektem konsolidacji środowisk prawicowych, było powstanie, w czerwcu 1996 roku, Akcji Wyborczej Solidarność, w ramach której współpracowało ze sobą kilkanaście ugrupowań odwołujących się do ideologi prawicowej. W Awsie byli przedstawiciele nurtu konserwatywnego (Koalicja Konserwatywna), chadeckiego (Porozumienie Centrum) i narodowego (Konfederacja Polski Niepodległej). Efektem ścisłej współpracy było zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w roku 1997.

Także sukces Prawa i Sprawiedliwości w 2005 był możliwy dlatego, że prawa strona polskiej sceny politycznej znowu się zjednoczyła.

Dotychczasowe doświadczenia pokazują zatem, że sukces prawicy jest uzależniony od tego, w jakim stopniu potrafi ona ze sobą współpracować. Im więcej kooperacji i wspólnych działań, tym bardziej prawdopodobne sukcesy wyborcze. Im więcej sporów i wojenek podjazdowych, tym większa marginalizacja i sukces przeciwników politycznych.

[Kaczyński i Ziobrą muszą się porozumieć]

Wydaje się jednak, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro o tej oczywistej prawdzie zapomnieli. Obydwaj deklarują, że zależy im na zjednoczonej, silnej i skonsolidowanej prawicy, która jednym głosem będzie mówić o ważnych dla Polski sprawach: o reformach gospodarczych, o szkolnictwie wyższym, o polityce historycznej, o miejscu Polski w Unii Europejskiej.
Niestety w przypadku obu panów wzniosłe zapewnienia mają się nijak do rzeczywistych działań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

martishja
  • martishja
  • 08.04.2012 23:46

Ja czuję jednak, że wybory mogą nastąpić dużo wcześniej - oburzenie społeczeństwa wobec rządów PO i Tuska rośnie i jeżeli tak dalej będzie rząd może zostać obalony (stąd pewnie tak "wczesne" deklaracje obu Panów). Dziwi mnie przy tym duże poparcie dla Komorowskiego (przecież to protegowany z partii PO, mistrz wielu gaf i człowiek bez wyrazu- skąd te sądaże?). Jarosław Kaczyński, tak jak i Zbigniew Ziobro jest mądrym człowiekiem, jednak walka o fotel prezydenta robi z ludzi innych i nie widzę tu szans na sojusz. Obecnie obstawiam wygraną Ziobry- to dobry wybór dla niezdecydowanych, a PS to dobra alternatywna partia w obecnym czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ad Rem
  • ad Rem
  • 08.04.2012 15:26

Luuuuuuuuuuudzie ! do wyborów 3 lata . Wszystko sie może zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.