Facebook Google+ Twitter

Ziobro: Nieformalna koalicja PO-PiS. Co dalej z atomem w Polsce?

Solidarna Polska w jednym ze swych sztandarowych punktów mówi o braku konieczności budowy elektrowni jądrowych w Polsce. Brak sprzeciwu partii Kaczyńskiego w tej sprawie ma być dowodem na cichą koalicję z Platformą.

Konferencja prasowa Zbigniewa Ziobry w Sanoku na podkarpaciu była o tyle niezwykła, że padły oskarżenia jakoby Prawo i Sprawiedliwość miało nieoficjalnie popierać projekty rządowe dotyczące budowy elektrowni jądrowych. Były minister sprawiedliwości twierdzi, że nie ma ekonomicznych przesłanek do tego aby taka elektrownia miałaby w Polsce powstać. Gdyby tak się stało, na wiele kolejnych lat bylibyśmy uzależnieni od Rosji poprzez sprowadzanie od nich uranu. Co więcej, oznaczałoby to gigantyczne zadłużenie państwa i znacznie droższą energię - twierdzi Ziobro.

"Powinniśmy rozwijać te gałęzie naszego przemysłu, które pozwolą rozwijać polską technologię i polską myśl techniczną, które pozwolą nam rozwijać nasz przemysł i pozwolą nam później eksportować tę energię" - dodaje.

W niedzielę w Gdańsku odbywała się także manifestacja, na której około 200 przeciwników elektrowni jądrowych wyrażało swoje niezadowolenie. Manifestacja zakończyła tygodniowy obóz antyatomowy, który odbywał się w Lubiatowie. Jego celem miało być uświadomienie zagrożeń jakie wiąże ze sobą budowa elektrowni jądrowych a ponadto uczyć tego w jaki sposób wykorzystywać alternatywne źródła energi, o których Zbigniew ziobro mówi tak:

"jedynym słusznym rozwiązaniem dla Polski jest rozwój przemysłu w oparciu o rodzime źródła energii i złoża naturalne, m.in. węgla kamiennego, gazu łupkowego i ropy"

Gwoli przypomnienia w marcu 2011 roku Donald Tusk mówił, że elektrownie jądrowe muszą powstać przy akceptacji społeczeństwa dlatego nie wyklucza ogólnopolskiego referendum. Tę wypowiedź dobrze jest skonfrontować ze słowami, które wypowiedziała rzeczniczka prasowa imprezy antyatomowej Katarzyna Guzek: "integracja środowisk antyatomowych i wymiana doświadczeń jest bardzo ważna". 200 osób to na początek niewiele natomiast pamiętajmy, że to nie koniec manifestacji i ilość sceptyków stale rośnie. Serce Solidarnej Polski jest po stronie przeciwników elektrowni i jak wiemy z doświadczenia tam gdzie jest większość społeczeństwa tam partie polityczne walczą o głosy. Kto jeszcze dołączy do Solidarnej Polski czas pokaże.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.