Facebook Google+ Twitter

Ziobro prezydentem? Nie szczyt, a urwisko jest straszne

Do wyborów prezydenckich w Polsce znacznie dalej niż bliżej. Mimo to zaczął się wyścig kandydatów. Jarosław Kaczyński, który przeżył tragicznie przegraną w ostatnich wyborach, dał do zrozumienia, że nie ma zamiaru więcej przegrywać. Nie będzie, więc kandydował. Wnet wyskoczył na ewentualne jego miejsce kandydat Ziobro.

Polska ostatnich kilku dni - to wielkie pasmo narodowej smuty. Wprawdzie Stadion Narodowy wreszcie otwarty, ale mieliśmy na nim pobić Portugalczyków. Niestety, nie teraz. Spotkanie wyszło na zero - zero. Niby udało się zablokować premię byłego prezesa od budowy stadionu, a tu nagle gruchnęła wieść o kolejnych milionowych premiach… Na to wszystko weszła wielka awantura unijna z Białorusią w związku z wyrzuceniem ambasadora. W Sejmie zaś powiało wielkim wirem politycznym, gdy "spójna" ponoć po targach o nową ustawę emerytalną koalicja - przegrała głosowanie! Wnikliwy obserwator powiedział: Tak gorąco na Wiejskiej nie było już dawno. A posłowie skandowali m.in. hasło "Precz z komuną!" "Precz z komuną!"

To jednak nie koniec dramatów. Popękane niczym świąteczne ciasto, autostrady: A1 i A2, nie chcą się skleić. Może raczej inaczej: firmy budowlane nie wiedzą, jak je naprawić. Komentarze brzmią poważnie: "To może zniszczyć plan budowy autostrad na Euro 2012. Tylko dwie firmy mają plan naprawy popękanych odcinków. GDDKiA grozi pozostałym, że brak planów skończy się wyrzuceniem z budowy" – pisze dziennik.pl.

Na domiar złego, Prezydent RP, Bronisław Komorowski pozwał do sądu posła PiS, Jacka Sasina a poseł Macierewicz z PiS – ceniony pogromca komunistów i WSI - donosi na Millera i Janickiego. Prawdziwy dramat rozgrywał się na Morzu Czerwonym. Polski kitesurfer z Gdańska, który miał przepłynąć to biblijne morze, nagle zaczął wołać SOS i przepadł na wzburzonych falach. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Dramatem pachnie za to nagła swego rodzaju abdykacja Kaczyńskiego. Na osłodę łez jemu, wiernym członkom jego partii PiS i Polakom, Zbigniew Ziobro oświadczył wczoraj, że go zastąpi. Nie na funkcji prezesa, lecz w roli kandydata na prezydenta wszystkich Polaków.

Któregoś dnia, w przypływie głębokiej szczerości prezes Kaczyński oznajmił Polakom, że nie zamierza kandydować w wyborach prezydenckich. Zastrzegł przy tym, iż nigdy nie miał ambicji być prezydentem Polski. Choć kandydował nie tak dawno na tę funkcję, jednak czynił to z woli zmarłego brata – dorzucił od niechcenia dla wyjaśnienia. Usłyszał to jego największy ongiś przyjaciel a dziś wróg – europoseł Ziobro. Wyskoczył wnet przed mikrofony i nie kryjąc ambicji wypalił z automatu, że chce być polskim prezydentem. Do wyborów daleko, a już rozlało się mleko. Jeden kandyduje, a drugi nie chce, ale będzie kandydował. Chciał tylko poznać ruchy pierwszego. I tak w końcu wilki zjedzą jednego i drugiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Elżbieta Szychlinska
  • Elżbieta Szychlinska
  • 06.03.2012 14:53

Jest komplet , pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna Pani E Szychlinska. Bardzo mi miło. Dziękuję za szczere wyznanie. Byłbym jeszcze bardziej szczęśliwy, gdyby literka "E" miała pełne brzmienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
E Szychlinska
  • E Szychlinska
  • 05.03.2012 21:52

@ Panie Stanisławie , Pana artykuły czytam z przyjemnością :))) . Dziękuję !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Ziobro już ma mgliste szanse zwycięstwa w wyścigu na prezydenta. Rychu Czarnecki dziś oświadczył, że jest pewien, iż Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich. Musi to zrobić, choć nie chce, bo zbyt wiele osób go prosi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tylko mówię jak jest. Najważniejsze, że że twoje artykuły zmuszają do myślenia i nie podają tak na tacy.
Od 60 lat dostawaliśmy info na tacy, bez pokonywania żadnego wysiłku mózgowego. Co z tego wyszło? Ano to, że dajemy się byle jakiemu politykowi, czego efektem jest poróżnienie społeczeństwa polskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pragnę wyjaśnić moim Czytelnikom, że artykuł ten napisałem w sobotę, 3 marca i o godz. 11.20 dostarczyłem do Redakcji Wiadomosci24. Dlatego zawiera być może niektóre nieaktualne już informacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam wrażenie Piotrze, że zdobyłeś cenny nabytek z Dalekiego Wschodu w postaci kadzidła. I postanowiłeś dziś, od pierwszego dnia nowego tygodnia, rozsyłać wszystkim wkoło, pachnące niczym Twoje róże, słowa i gratulacje. To dobrze. To znak dobrego serca i pięknej, rzadko spotykanej dziś, natury charakteru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ, Piotrze, nie przesadzaj z tym zachwalaniem mojego artykułu. Chociaż przyznaję, miło otrzymywać za swoją pracę pochlebstwa. Toteż dziękuję Ci za nie bardzo serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbarze chciałbym wyjaśnić, podobnie prosto jak mojej kilkuletniej wnuczce (proszę tego nie odbierać jako wytyk), że kitesurfer to taki sportowiec wodny, który na nogach ma deskę do pływania a na plecach wielki latawiec. Porusza się, pędzony siłą wiatru, czasem po wodzie a czasem w powietrzu. W sytuacji silnego zagrożenia lub z powodu jakichś przyczyn technicznych sprzętu, czy z niedyspozycji swojego organizmu, ma specjalny guzik, który po naciśnięciu zamienia błyskawicznie latawiec w bezpieczną łódź ratunkową. W niej właśnie kitesurfer z Gdańska, spędził 40 godzin, oczekując na pomoc ekip ratunkowych. Następnie wylądował w szpitalu w Arabii Saudyjskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek K
  • Mirek K
  • 05.03.2012 11:49

Lepszy Ziobro facet wykształcony do" BULU "zwalczający korupcję tego rządu i wszelką patologię. Bo dzisiejszy Prezydent nam się nie udał ,niegramotny rębajło ,ciemne powiązania z tzw. aferą marszałkową ,WSI
oraz inne sprawy które czekają na wyjaśnienie ! Taki człowiek na takim stanowisku ,to ogromne zagrożenie dla interesu Polski!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.