Facebook Google+ Twitter

Ziobro: Szanuję Kaczyńskiego, ale winię go za rozpad prawicy

W dzisiejszym (26 listopada) przesłuchaniu RMF FM, Zbigniew Ziobro mówił o toczącej Polskę gangrenie korupcji, szwajcarskich, tajnych kontach lewicy oraz do czego zmierza Solidarna Polska.

 / Fot. Tadeusz KowalskiNa początek wywiadu były minister sprawiedliwości odniósł się do ostatnich rewelacji na temat korupcji w PZPN. Ziobro podkreślił, że do 2003 r. korupcja w polskiej piłce była bezkarna i dopiero on, będąc wiceministrem sprawiedliwości, przygotował zmianę przepisów, która pozwoliła ją skutecznie ścigać. Na pytanie czy zasadny byłby wniosek ministra sportu o powołanie w PZPN kuratora, Ziobro stwierdził, że przede wszystkim potrzebne jest rzetelne śledztwo prokuratury i jeśli będą przedstawione zarzuty, to wówczas taki wniosek ma rację bytu. Dodał też, iż w żadnym momencie nie wolno przestać walczyć z korupcją. Jeśli państwo ją "odpuści" to jest ona jak gangrena, która rozlewa się na wszystkie sfery życia publicznego.

Czytaj także: Kluzik-Rostkowska: Ziobro odszedł, bo z Kaczyńskim nie da się wygrywać

Europoseł Ziobro odniósł się również do afery korupcyjnej, związanej z prywatyzacją. Powiedział, że nie może ujawnić żadnych szczegółów związanych z kontami polityków w Szwajcarii (Ziobro jako pierwszy poinformował o ich istnieniu), ani żadnych nazwisk, ponieważ jest związany tajemnicą. Stwierdził jednak stanowczo, że: "nie ulega najmniejszej wątpliwości, że kiedy byłem w Szwajcarii, to szwajcarscy prokuratorzy informowali mnie o ogromnych przepływach gotówkowych, które w kontekście naszej wiedzy mogły mieć związek z procesami prywatyzacyjnymi". Dodał też, iż kwoty, o których dowiedział się w Szwajcarii, wielokrotnie przewyższały te, o których dzisiaj mówią media.

Zbigniew Ziobro podtrzymał swój osąd, że za czasów rządów SLD istniała w Polsce olbrzymia skala korupcji i że nie obawia się takiej opinii, ani nie zamierza za nią przepraszać. A prowadzone dzisiaj i w niedalekiej przeszłości postępowania w pełni uzasadniają taki pogląd.

Na pytanie o Solidarną Polskę, Zbigniew Ziobro stwierdził, iż jest to formuła, która doprowadziła prawicę do zwycięstwa w 2005 r. i takiej idei ma służyć obecnie tworzona formacja. Stwierdził też, iż SP ma receptę na zjednoczenie prawicy wokół jej programu i jego realizację w celu zwycięstwa. Dodał, że szanuje prezesa Kaczyńskiego i jest gotowy na współpracę dla dobra Polski, obarczając go jednocześnie winą za podzielenie prawej strony sceny politycznej, przez wykluczenie "ziobrystów" z grona PiS.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

hycel
  • hycel
  • 28.11.2011 16:21

levy - do budy

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 28.11.2011 05:01

Burki zawsze będą szarpać nogawki, taki ich los.
Dopóty, dopóki ktoś nie krzyknie : "Do budy!"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszek Małkowski Dzisiaj 01:03
Ocena: 0 0
Z tego co widzę, po sposobie wysławiania się, pan Mirosław Kraszewski jest gorącym wyznawcą prezesa Kaczyńskiego. Nawet, jeżeli ktoś napisze artykuł o wpływie zorzy polarnej na życie seksualne pingwinów, to on się wtrąci i wyleje swoją żółć na prof. Bartoszewskiego. Ma rację pan Kraszewski twierdząc że jako uznany wróg PRL-u pan Wł. Bartoszewski nie uzyskał tytułu profesorskiego. W tym czasie panowie Kaczyńscy, będąc "lizaczami" ówczesnych władz tytuły uzyskali. Tytuł profesorski prof. Bartoszewskiemu przyznał rząd landu - Bawaria. A czy ten tytuł jest formalny czy honorowy, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że z uwagi na zasługi dla Polski i wiek, profesorowi Bartoszewskiemu należy się szacunek.
============================================================== r

Panski komentarz jest wynikiem braku wiedzy, braku oczytania w temacie. Pan W.B. mial co najmniej 40 lat na uzupelnienie wyksztalcenia zaocznie lub wieczorowo, ale wolal wybrac kariere niedouka z wyboru i malpowac profesora w Bawarii. Nikt go tam profesorem nie mianowal. Proszę go o to spytać. Ja to zrobiłem. Zrobil to rowniez bloger Sierpinski ale nie do konca nalezycie. link

Jest wrecz przeciwnie, nieprzyslugujacy mu tytul zostal mu zlikwidowany przez niemiecki rzad na moj wniosek. Czy zawsze wypowiada sie pan na temat nie posiadajac podstawowej wiedzy?

Nie mam szacunku dla osob reprezentujacym milczaco antypolską niemiecką polityke zakazów języka polskiego polskim dzieciom i ich polskim rodzicom w Niemczech, dla osób, które dopuściły do budowy pomnika martyrologii Żydów, pomnika martyrologii narodu niemieckiego z rak Polakow/Polski, jakim jest "centrum wypedzen", zaniechując jednocześnie umyślnie budowy pomnika martyrologii narodu polskiego w Berlinie. Nie mam szacunku do osób, które wypowiedziały sie obecnie za kontynuacją polityki III Rzeszy w stosunku do Mniejszosci Polskiej w Niemczech nie dopuszczajac do reaktywacji.

Tylko czy Pan to zrozumie? Jest pan Polakiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co widzę, po sposobie wysławiania się, pan Mirosław Kraszewski jest gorącym wyznawcą prezesa Kaczyńskiego. Nawet, jeżeli ktoś napisze artykuł o wpływie zorzy polarnej na życie seksualne pingwinów, to on się wtrąci i wyleje swoją żółć na prof. Bartoszewskiego. Ma rację pan Kraszewski twierdząc że jako uznany wróg PRL-u pan Wł. Bartoszewski nie uzyskał tytułu profesorskiego. W tym czasie panowie Kaczyńscy, będąc "lizaczami" ówczesnych władz tytuły uzyskali. Tytuł profesorski prof. Bartoszewskiemu przyznał rząd landu - Bawaria. A czy ten tytuł jest formalny czy honorowy, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że z uwagi na zasługi dla Polski i wiek, profesorowi Bartoszewskiemu należy się szacunek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
AAA
  • AAA
  • 27.11.2011 21:23

pisMAK Dzisiaj 19:58

JEŻELI PISANIE PRAWDY NAZYWASZ - ZŁĄ WOLĄ,
TO JAK NAZYWASZ KŁAMSTWA WYPISYWANE PRZEZ CIEBIE

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 27.11.2011 21:07

skoro Pani Kowalczyk tak bardzo lubi tytułować, to pytam dlaczego nie mówi i nie piesze
PAN DOKTOR LECH WAŁĘSA.
Przecież Wałęsa ma tych doktoratów bez liku. Wtym bardzo wielu znakomitych uczelni zagranicznych.
Poziom wykształcenia podobny (różnica 1-2 klas szkoły ponadpodstawowej), natomiast kolosalna rfóżnica w ilości posiadanych tytułów doktora:
LW - kilkanaście
WB - zero

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 27.11.2011 20:31

brawo Panie M. Kraszewski.
w polskim piekiełku trudno odróżnić kłamstwo od prawdy, fałszerstwo od oryginału, + od -.
wystarczy oddalić się o kilka kilometrów, aby wyraźnie widziećć prawdę , oryginał, +, kłamstwo, fałszerstwo, -.
niby to proste, oczywiste a jednak ile sprawia kłopotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pisMAK
  • pisMAK
  • 27.11.2011 19:58

Ile trzeba mieć złej woli żeby @ p Kraszewski żeby pisać takie bzdety o Człowieku [ staruszku ] ,który będąc chłopcem walczył o wolność Polski . Pan nawiał do Niemiec ,[ do wroga] pracuje na Niemców , tam płaci podatki i opluwa świętości TU MIESZKAJĄCYM .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Irena
  • Irena
  • 27.11.2011 19:56

Pan Kraszewski po prostu nie cierpi kłamców ,a pan Bartoszewski ,i ci co twierdzą że jest profesorem, po prostu nie mają racji (kłamią).Ot i cała filozofia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pisMAK
  • pisMAK
  • 27.11.2011 19:50

@ Pan Kraszewski ma manię prześladowczą. Chory z urojenia . Kaczyński też nie miał profesora "belwederskiego "tylko grzecznościowy . Ważne kto jakim jest człowiekiem a nie to co nosi przed nazwiskiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.