Facebook Google+ Twitter

Žižka – Ziemkiewiczem?

Rafał Ziemkiewicz jest gwiazdą prawicowej publicystyki. Niestety, jego gwiazdorstwo zaczyna mu nieco doskwierać. Znakomite wyniki sprzedaży Michnikowszczyzny utwierdziły go w przekonaniu, że jest Kimś, Kto Może Dużo.

Rafał Ziemkiewicz, fot. AKPARzesze oddanych fanów napompowały jego ego jak balon. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że Ziemkiewicz przed każdym nowym felietonem pociąga z tego balonu haust powietrza i feruje wyroki, które mają wstrząsnąć Ojczyzną. Niestety, w balonie jest hel i każda jego mentorska uwaga brzmi piskliwie i śmiesznie.

Przeczytałem dwa nowe felietony Ziemkiewicza w portalu „salon24” i nieco się podłamałem. Znudzony życiem mentor liberalnej prawicy, niby od niechcenia, lecz tonem nie znoszącym sprzeciwu, opisuje sytuację w Polsce z pozycji apatycznej wyroczni. Że niby świat się kręci, ludzie wariują, a jego już od tego głowa boli, bo poznał Prawa Rządzące Wszechświatem i najchętniej dokonałby jakiegoś wniebowstąpienia, żeby się od tej marnej doczesności uwolnić. No cóż, nie mam nic przeciwko cudzej megalomanii, jednak jeśli ktoś kreując się na bóstwo opluwa przy tym innych, to sprawa zaczyna przyjmować wymiar groteskowy i należy jej się bliżej przyjrzeć.

Kiedy Ziemkiewicz nazywa pisarstwo Gombrowicza „literaturą popapraną” to jeszcze wszystko jest OK. W sumie przymiotnik „popaprana” nie jest aż tak bluźnierczy. Myślę, że sam Gombrowicz, bluźnierca jakich mało, zareagowałby na takie opinie z uśmiechem. Zostawmy więc Gombrowicza i przyjrzyjmy się jak Ziemkiewicz krytykuje inną ważną postać nowoczesnej myśli, słoweńskiego filozofa Slavoja Žižka.

Ziemkiewicz, ponoć zwolennik swobodnej wymiany myśli (co chwila zarzuca środowisku „Gazety Wyborczej”, że ta zmonopolizowała intelektualną przestrzeń Trzeciej RP), ma trochę za złe „Dziennikowi”, że organizuje panele dyskusyjne z takim – tu cytat – „palantem” jak Žižek. Okazuje się, że wolność myślenia może obowiązywać jedynie wtedy, kiedy za dyskutantów ma Ziemkiewicz swoich oddanych fanów, czyli tych wszystkich, którzy podzielają jego michnikowy kompleks.

Felieton roi się od bardzo „merytorycznych” uwag (tak, to ten sam zacietrzewiony Ziemkiewicz, który od swoich krytyków wymaga merytorycznego podejścia!). Wszystkie te uwagi można streścić w jednym zdaniu: Žižek to palant, który bredzi. Wszelkie uwagi Žižka o roli przemocy w historii świata, wszystkie jego wątpliwości, wyrażane względem ponowoczesnej rzeczywistości rynkowej, Ziemkiewicz kwituje rozkosznie dobitnym wnioskiem: od nadmiernego dobrobytu w głowach się tym durnym lewakom poprzewracało. Subtelność myślenia godna intelektualnego guru!

Nie wymagam od Ziemkiewicza, żeby czytał Žižka. Nie wymagam tym bardziej, żeby się z nim zgadzał. Jednak w takiej sytuacji powinien raczej milczeć, niż prezentować swoje dyletanctwo. Jacques Lacan, francuski psychoanalityk, którego wiernym komentatorem jest Žižek, powiedział kiedyś, że człowiek przestaje być sobą kiedy zaczyna mówić. Ziemkiewicz nie zna niestety tej maksymy, więc musi mówić, mówić, mówić – nawet wtedy, kiedy jego mówienie obnaża skrajną ignorancję.

Nie jestem fanem stricte politycznych pism Žižka. Nie sposób nie zauważyć (słoweński filozof sam to przyznaje), że oprócz trafnej krytyki ponowoczesności nie proponują one żadnego pozytywnego rozwiązania. Žižek zadaje pytania i na tym polega jego siła. Ziemkiewicz chciałby jednak odebrać mu ten przywilej, określając go mianem „palanta”. I kto tu bredzi, Panie Ziemkiewicz?

Žižek, za Lacanem, powtarza często, że każda ideologia jest napędzana siłą fantazji. W zderzeniu z „czarną dziurą tego, co rzeczywiste” produkujemy fantazmaty, które koordynują nasze „świadome” postępowanie. Jakie fantazmaty kierują Ziemkiewiczem? Czym wypełnia czarną dziurę rzeczywistości ten liberalny guru? Jakiego „króliczka” goni Ziemkiewicz we wszystkich swoich tekstach? Wybaczą Państwo, ale to temat na psychoanalizę, nie felieton. Pierwsze symptomy są jednak dość czytelne. Ten facet nie chce opisywać ludzi w całym spektrum konstytuujących ich tożsamość fantazmatów. On po prostu wie lepiej. Wie, krytykuje, zniesmaczony głupotą świata ziewa znudzony. To nie guru, to primadonna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

No akurat wiem, kto to jest dyletant :). Mam tylko wrażenie, że twierdzenie takie znaczy w istocie tyle, że "kto w ten sposób krytykuje Żiżka, ten go prawdziwie nie poznał". Czyli jak by go znał (zakładając, że faktycznie nie zna), to by go nie potępiał w ramach wyznawanej przez siebie doktryny? Mam wrażenie, że robiłby zupełnie to samo. W dodatku mam wrażenie, że to jego prawo. Zresztą - z całego mojego komentarza to tylko jedno, wcale nie najważniejsze, zdanie. Pozdrawiam. Aha, a swoją drogą, jak np. Maciej Giertych, wzorem Żiżka, "zadaje pytanie" o właściwą ocenę zasług Pinocheta, to dobrze czy źle? A, co najlepsze, jest to typ argumentacji zupełnie jak z arsenału Żiżka właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Ziemkiewicza żaden liberał, to konserwa czystej wody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@t0mek
"Każdy, kto nie zgadza się z Żiżkiem jest dyletantem?"
Nie, nie każdy. Chcesz podręcznikową definicję dyletanctwa? Ziemkiewicz Zizka najzwyczajnie w swiecie nie zna. On go potępia w ramach wyznawanej przez siebie doktryny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widzę w tym tekście Ziemkiewicza niczego strasznego. Taki ma, dosadny, styl wypowiedzi i co z tego? Nie wiem też, co ma Żiżek do "michnikowego kompleksu"? "Nie wymagam tym bardziej, żeby się z nim zgadzał. Jednak w takiej sytuacji powinien raczej milczeć, niż prezentować swoje dyletanctwo." - a to niby dlaczego? Każdy, kto nie zgadza się z Żiżkiem jest dyletantem? Czy może w ramach wolności dyskusji nie wolno się nie zgadzać? A że Ziemkiewicz prezentuje to w taki lekceważący sposób? Proszę bardzo. Tak jak nieraz lewica uważa konserwatystów za ograniczonych intelektualnie oszołomów. Nie dociekając teraz, w których przypadkach ma rację. Niech się Żiżek produkuje, może i jest to w jakimś sensie ożywcze. Ale również uważam ewentualne dążenia do realizacji różnych tego typu lewicowych zamysłów za niebezpieczne. I średnio mi się widzi powrót do jakiejś "wyostrzonej polityczności", jakby tego chciała np. Kinga Dunin. Nawet w imię szlachetnych intencji. Bo w takich warunkach, jakie mamy, w takiej formie i sytuacji, to niczego innego jak "Folwarku zwierzęcego" z tego nie będzie. Aczkolwiek nie warto rezygnować z myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Ziemkiewicz to sól w oku lewicowych publicystów. Czy ktoś w ogóle kupuje ich ksiązki :)? Paradoks. A Ziemkiewicz, Łysiak, Legutko to idzie jak ciepłe bułeczki.
Cały czas trzymam sie teorii Galby, że lewicowe elity są najwyraźniej w świecie leniami ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Ziemkiewicz miał szansę wypełnić puste miejsce po Lemie (no, może "odrobinę" za wysokie jak na Niego progi) i Zajdlu (nieco niższe, ale też wymagające) w polskiej literaturze science-fiction. Ale zachciało mu się politykowania. Efekty są bardzo mizerne; literatura upadła (wystarczy spojrzeć na "Ciało obce"), a w głoszonych opiniach społeczno-polityczno-ekonomicznych jest niewiele lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Błogosławimy Ci, panie Kubo, za ten głos rozsądku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jego fantastyka to naprawdę klasyka:)jako publicysta jest mierny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leczenie nie zda się na nic. Ziemkiewicz ma bowiem zawsze "słuszną rację", zaś jego oponenci pozostają w "mylnym błędzie".
Nie lubię "pisaniny" Ziemkiewicza. Czytam to co pisze, żeby nieustannie utwierdzać się w mojej niechęci do jego bażanciego śpiewu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W przypadku tak wyraźnych objawów i przymusu powtarzania, etap psychoanalitycznej diagnozy nie trwałby zapewne długo - gorzej, rzecz jasna, z leczeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.