Facebook Google+ Twitter

Zjawiska niezwykłe – przyjemność poznawania

Zima roku 1957. Nad małopolską wsią Rodaki pojawia się sześć ognistych obiektów, które w czasie kilkugodzinnej manifestacji przelatują z zachodu na wschód... to jest właśnie początek zadziwiającej historii, której uczestnikami było wiele osób.

Każdy z nas ma jakieś hobby, pasję, której w wolnej chwili się poświęca, która daje satysfakcję i zadowolenie, a także odprężenie od pracy czy zwykłego codziennego życia. Znam zapalonych wędkarzy, numizmatyków, modelarzy itd. W kręgu moich znajomych znajdują się również np. wytrawni kolekcjonerzy oporządzenia wojskowego z okresu I oraz II wojny światowej. Wszyscy ci ludzie po pracy, w wolnym czasie, spotkają się w środowiskach skupiających osoby zainteresowane daną dziedziną, aby poświęcić się swej pasji.

Jak zapewne wiecie, moje hobby jest – powiedzmy – nieco bardziej egzotyczne od tych wymienionych wcześniej. Od lat bowiem z grupą przyjaciół i współpracowników zajmuję się zgłębianiem niewyjaśnionych zjawisk.

NPN. Co to takiego?

Logo NPNTen skrót zapewne dla wielu z was wydaje się prawie tak samo tajemniczy jak zagadka potwora z Loch Ness.
NPN – „Na progu nieznanego” – to nazwa założonej przez nas w maju ubiegłego roku nieformalnej organizacji zbierającej i weryfikującej informacje o nieznanych zjawiskach i fenomenach. Wokół tego projektu skupiona jest cała rzesza osób rozrzuconych po całej Polsce. Są to zarówno bardzo młodzi pasjonaci tematyki nieznanego, ale również pisarze i dziennikarze o ustalonej już pozycji i renomie. Oprócz tego, swych współpracowników i sympatyków mamy również poza granicami naszego kraju, np. w USA, Brazylii czy Meksyku. Jesteśmy grupą ludzi, którzy spotykają się podobnie jak wędkarze czy inni „hobbiści”, jednak tematy, o których dyskutujemy, jednym poprawiają humor, innych natomiast przyprawiają o dreszcze. My jednak podchodzimy do naszych niezwykłych zainteresowań normalnie, bowiem – o czym jesteśmy przekonani – wszystko to, czym się zajmujmy, jest przecież jeszcze nie do końca odkrytą częścią naszej rzeczywistości. A ludzie zazwyczaj wyśmiewają to, czego nie są w stanie zrozumieć.

Z informacji i relacji, które do nas docierają, płynie jasny i klarowny sygnał: Polska jest pełna niewyjaśnionych zdarzeń i zjawisk, a my staramy się docierać tam, gdzie tylko jest to możliwe. Ostatnio udało nam się odnaleźć pewien tajemniczy zapis...

Zagadkowy zapis z kroniki

Strona główna kroniki. Fot. www.npn.ehost.plZima roku 1957. Nad małopolską wsią Rodaki pojawia się 6 ognistych obiektów, które w czasie kilkugodzinnej manifestacji przelatują z zachodu na wschód... to początek zadziwiającej historii, której uczestnikami było wielu mieszkańców.

18 listopada 2006, Piotr Cielebiaś i Grzegorz Tarczyński z Częstochowskiej „komórki” organizacji „NPN” pojawili się w Rodakach, aby osobiście przyjrzeć się tej sprawie. Co ciekawe, udało im się dotrzeć do żyjącego świadka wydarzeń sprzed 50 lat.

„W nocy z 22/23 stycznia 1957 roku, pomiędzy godzinami 22.05 a 1.25, ukazało się przeraźliwe zjawisko na niebie. 6 słupów ognistych pionowo od ziemi do góry przeszły z zachodu na wschód. 3 słupy wróciły z powrotem ze wschodu na zachód. Zjawisko oglądało masę ludzi.”

Zapis z kroniki. Fot. www.npn.ehost.plTymi słowami Julian Zieliński (1907-1987) odnotował w swej „Kronice Gromady Rodaki” zdarzenie, którego świadkami byli mieszkańcy wsi. Tak jak wspomniałem, udało nam się dotrzeć do jednej z osób, która pamięta te wydarzenia. Jest nią pani Zofia Oruba.

Mroźnej nocy z 22 na 23 stycznia 1957 roku, nad Rodakami ukazało się 6 podłużnych obiektów usytuowanych pionowo względem ziemi, przypominających słupy ognia. W czasie trwającej kilka godzin obserwacji, obiekty przemieściły się z zachodu na wschód, po czym ze wschodu wróciły już tylko 3 z 6 obiektów. Jak przypomina sobie pani Zofia, która była świadkiem obserwacji trzech powracających „słupów”, środkowy z nich był wyższy od dwóch pozostałych. Miały ognisty kolor i stopniowo, jak relacjonowała świadek poruszając się w jednej linii, oddalały się, znikając z pola widzenia.

Trudno dziś ustalić jednoznacznie, czy było to jaki zjawisko przyrodnicze, optyczne czy atmosferyczne? Tego oczywiście – przy obecnym stanie wiedzy – nie jesteśmy w stanie stwierdzić. Pewne światło na tę sprawę rzuca odkryty przez nas podczas badań inny zapis z miejscowej kroniki.

Otóż kronika Juliana Zielińskiego opisuje zdarzenie, które miało miejsce dwa dni po obserwacji 6 zagadkowych „słupów”. „W dniu 25 stycznia 1957 roku ponownie ciekawe zjawisko. Od godziny 13.00 aż do zachodu świeciły 3 słońca, wszystkie jednakowej wielkości. Środkowe bardzo jasne, a 2 boczne nieco bledsze. Słońca te okrążone były kilkoma kolorowymi (tęczowego koloru) kręgami.”

Ciąg dalszy zapisu z kroniki. Fot. www.npn.ehost.plWiemy, że w tym przypadku mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem zwanym słońcem pobocznym – jednego z najczęściej obserwowanych zjawisk typu halo, polegających na wystąpieniu jasnej plamy świetlnej (najlepiej widocznej, gdy Słońce znajduje się nisko nad horyzontem), często po obu stronach Słońca, w wyniku załamania się promieni słonecznych na kryształach lodu w formie sześciokątnych płytek opadających płaskimi powierzchniami do dołu.

Zjawisko atmosferyczne?

Artystyczna wizja zjawiska. Grafika www.npn.ehost.plCzy zatem możliwe jest, aby mieszkańcy Rodaków byli świadkami obserwacji bardzo rzadkiego zjawiska występującego w atmosferze? Dziś trudno jest udzielić zadowalającej odpowiedzi. Udało nam się ustalić, iż w Rodakach miały miejsce również inne dziwne wydarzenia. Chodzi tutaj o obserwacje niezwykłych zórz. Informacje o nich pochodzą z okresu międzywojennego. Jedna z relacji mówi o pojawieniu się czerwonego krzyża, który miał oznajmić mieszkańcom Rodak wybuch II wojny światowej. Oczywiście, nie wiemy, ile jest prawdy w takich opowieściach czy zapiskach.

Z pewnością jednak są to interesujące rzeczy, którymi warto się zajmować i chronić przed zapomnieniem. Staramy się docierać do innych tego typu zdarzeń sprzed lat i wyciągać je na światło dzienne a warto nadmienić, iż zdarzenie z Rodak nie jest w żadnym wypadki odosobnione.

Zdjęcia: G. Tarczyński, P. Cielebiaś (www.npn.ehost.pl).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawe, ciekawe... (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.