Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5639 miejsce

Zjawisko coming outu – po co komu publiczni homoseksualiści?

W dwudziestym pierwszym wieku porusza się publicznie kwestie, które kiedyś były tematem tabu. To, że nie mówiono o nich głośno, nie znaczy, że nie istniały. Dziś, naszła mnie ochota na publiczne poruszenie tematu - Coming Out.

 / Fot. wikimediaComing out, to z angielskiego nic innego jak wyjście z szafy, ujawnienie przed samym sobą i przed światem, że jest się nie-heteroseksualnym. Amerykański psycholog Rob Eichberg, dzieli to zjawisko na trzy fazy, z którymi trudno jednoznacznie się zgodzić, ponieważ są zbyt ogólnikowe i szufladkują ludzi do jednotorowego myślenia – a przecież ilu ludzi, tyle opinii na jeden temat. (Publicyści chyba wiedzą o tym najlepiej.)

Pierwsza faza, nazwana jest osobistą. To ten chwilowy boom w głowie młodego człowieka: cholera, jestem jakiś inny. Później jest gorzej, bo trzeba poddać się samoakceptacji. Nie słyszałam o żadnym przypadku: jestem inny, ale fajnie. Przypuszczam, że to najtrudniejsza forma coming outu, dziś jest o tyle łatwiej, że młodzi homoseksualiści mają, jak to mówią: do kogo się zwrócić. W Internecie jest masa portali, które ułatwiają im odkrycie, co się z nimi dzieje.

Druga faza, nosi miano prywatnej. Czy przypadkiem, nie jest tak, że ogólnie nasza orientacja to sprawa prywatna? Jednak w rozumowaniu pana Eichberga nie-heteroseksualne osoby są tu uprzywilejowane, ponieważ swoim odkryciem, mogą podzielić się z najbliższymi osobami. Eureka, mamo jestem gejem! W myśleniu młodej osoby, która już pogodziła się z tym, kim jest, pora na kolejny krok, dużo trudniejszy – zaczynam mówić o tym głośno. Strach przed reakcją najbliższych, raczej jest usprawiedliwiony, nie spodziewajcie się radosnych okrzyków i wiwatów na waszą cześć. Dużo rozsądniejsze jest wycofanie się i czekanie, owszem czas może wiele zdziałać. Ile czasu potrzebowałeś, żeby odkryć, kim jesteś i to zaakceptować?

Fazę trzecią, według mnie zbędną i nikomu niepotrzebną Eichberg nazywa publiczną. Ni mniej, nie więcej oznacza to dla niego, mówienie o swoim nie-heteroseksualizmie np. w pracy. Tylko, po co? Statystyki zakładają, że większość ludzi w Polsce jest heteroseksualnym katolikiem, również statystycznie rzecz biorąc idąc z psem na spacer, każde z was ma po trzy nogi. Czy tylko mnie uczono by nie mieszać życia prywatnego z pracą?

Pora zadać sobie kluczowe pytanie: po co komu publiczni homoseksualiści, bądź szerzej nie-heteroseksualiści? Dla zmian – krzyczą jedni, przyklaskując Biedroniowi, są jałowi i bezproduktywni – to już krzyki z innego stronnictwa. Boże, widzisz i nie grzmisz. Kto widział kiedyś homoseksualistę emanującego swoją seksualnością, ręka do góry? A kto widział heteroseksualistę krzyczącego na placu o swojej seksualności? Jaka jest różnica? Szanowni państwo, nie ma żadnej. W jednym i drugim przypadku, uznamy to za nienormalne, lecz z powodu wyżej omówionych statystyk, pierwszy przypadek zostanie moralnie nacechowany bardziej negatywnie. Więc kto dał nam prawo do oceniania moralnego innych ludzi? Zaraz wejdziemy na śliski grunt prawa Bożego. Niewiele wzmianek w Piśmie Świętym o nie-heteroseksualistach, zniszczenie Sodomy i Gomory. W rozumieniu metaforycznym – seks mężczyzny z mężczyzną to grzech, w rozumieniu dosłownym – gdyby Bóg „nie lubił” nie-heteroseksualistów to chyb zniszczyłby wszystkich w zalążku. Dało radę zalać całą Ziemię, to co tam wybicie paru milionów nie-hetero?

Dalej, czyli bajki i stereotypy. Ludzie mają zakodowany w głowie obraz geja-cioty, rodem z amerykańskich Prade Parade, paradującego w slipach, z wibratorem w ręku. Ok, kto ma taką wizję przed oczami, niech wie, że jest ograniczony/proamerykański (niepotrzebne skreślić). Teraz chwila uwagi dla lewej strony, stereotypy zawsze były i zawsze będą, co gorsza dla was, nie biorą się z nikąd.

Prawda jest jedna, osoby nie-heteroseksualne są między nami, zawsze były i zawsze będą. Jeśli nie dostaną prawa do związków partnerskich dziś, dostaną je jutro, choćby miało dojść do manifestacji rodem z Francji. I wiecie, co, panowie i panie politycy? Zróbcie to od razu i skupcie się na tym, co jest naprawdę ważne, a nie projektujcie bzdurne ustawy, mające odciągać uwagę od rzeczy ważnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (108):

Sortuj komentarze:

"Jak wyjaśniła, sam autor określił te badania jako dyskusyjne. Były one pierwszą wzmianką o tym, że orientacja płciowa może być uwarunkowana biologicznie, a mężczyźni homoseksualni mogą mieć pewne ośrodki w mózgu zbudowane według schematu kobiecego."

Ergo, przyjęcie cytowanych przez Pana wyników badań za pewnik prowadzi do konkluzji, że homoseksualizm jest wrodzony, a orientacji nie da się zmienić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz
"Poza odmienną płcią w łóżku NIE MA ŻADNYCH RÓŻNIC między osobami hetero, a homo. Wszystko inne JEST TAKIE SAMO."

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/2029020,105806,11003542.html:

W części podwzgórza zwanej polem przedwzrokowym uczeni wyróżnili aż cztery jądra, które nazwano jądrami śródmiąższowymi i ponumerowano od 1 do 4. Okazało się, że jądro 3 jest dużo większe u mężczyzn. "Okazało się również, że u mężczyzn heteroseksualnych jest ono istotnie większe niż u mężczyzn homoseksualnych. U nich ma rozmiary zbliżone do tego występującego w mózgu kobiet" - opisała dr Bogus-Nowakowska.

Grzegorz: ideologiem jesteś, nie naukowcem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Który to już Pana komentarz o drutach i gettach? Pięćdziesiąty czy setny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proponuję jeszcze czwartą fazę coming outu, polegającą na tym, że wszyscy, którzy pomyślnie przeszli trzecią fazę trafią za druty, do strefy wolności, gdzie będą mogli swobodnie kultywować swoje nowo odkryte skłonności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza odmienną płcią w łóżku NIE MA ŻADNYCH RÓŻNIC między osobami hetero, a homo. Wszystko inne JEST TAKIE SAMO. Dzieci mogą mieć oczywiście, że nie między sobą, a z kimś innym, ale to nie oznacza że ich mieć nie mogą. Wszelkie emocje, sposób rozumowania i inne MAJĄ IDENTYCZNE jak ludzie hetero. Tak między innymi mówi buddyzm i jakoś nie widać żeby buddyści na całym świecie od tego wyginęli...

Wszelkie zarzuty pod względem ludzi z orientacją homo są wyssane z palca i przypisywane im wyłącznie z przyczyn światopoglądowych.
Kiedyś przypisywano je rozwodnikom, cyklistom, Żydom, masonom, Chińczykom, mieszkańcom Afryki, a teraz padło na homoseksualistów.
A to dlatego, że niektórzy mają klapki nie tyle na oczach co na mózgu i wszystko co nie mieści się w ich pojęciach jest dla nich nie do zaakceptowania.
A żeby sobie dodać powagi i uzasadnić własne uprzedzenia "wyposażają" wszystko co im nie mieści się w głowie w najgorsze cechy i dzięki temu mogą się czuć tymi lepszymi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez dystansu i afektywnie? Zabawne, że akurat pani o tym pisze :-) hihi podsumowując dzisiejszą rozmowę homoseksualiści pragną małżeństw z kozami, są bezpłodni, ale w ramach rozrywki sadzą kukurydzę. Zaś dobry Bóg wszystkiemu przygląda się z boku i pokłada ze śmiechu, a ja już razem z nim. Mam nadzieję, że kiedyś wysłucha moich modlitw by lw s z y s c y ludzie bardziej przestrzegali Jego przykazania miłości. Dziękuję za jakże miłą odskocznię przed egzaminem z historii literatury, było to o wiele ciekawsze niż czytanie o prywatnych relacjach Miłosza z Iwaszkiewiczem i wpływem tych schadzek na ich twórczość. Koń, koza, i inne stworzenie Boże - by się uśmiało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Reaguje pani bardzo afektywnie, bez dystansu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mario dla pani osobiste życzenia dobrej nocy i ostati raz proszę odkleić ode mnie łatkę lesbijki, mój mąż nie byłby z niej zadowolony i biedny wpadłby w kompleksy, proszę więc nie niszczyć naszej świętej instytucji małżeńskiej, przypięczętowanej sakramentalnym tak. Tym samym informuję, że prosi pani o zbyt wiele, bym zniknęła z dyskusji pod moim własnym tekstem, który umieszczony jest w dziale wolna myśl. Proszę więc filozofować do woli, z przyjemnością patrzę na ciągle rosnące parametry tego, nie oszukujmy się - potoku myśli ubranego w słowa, a nie artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Półgłówkom - ?? Co to ma znaczyć? Wystawiasz brzydkie świadectwo środowiskom LGB.

Przecież można się po prostu niem zgadzać. Zostaw jakieś mądre zdanie na koniec i elegancko opuść forum. Po co obrażać od razu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, spokojnie z tą polaryzacją. Mała szermierka na słowa, to tak żeby nie wyjść z wprawy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.