Facebook Google+ Twitter

Zła krew, czyli dziennikarska przesada

Dwie wiadomości z dziedziny medycznej obiegają środki masowego przekazu: o ubezpłodnieniu kobiety i „wycięciu bez zgody”. Na pierwszy rzut oka - horror.

Tytuł doniesienia „Bez zgody wycieli kawałek jelita" kojarzy się natychmiast z horrorami, gdzie policja znajduje okaleczona ofiarę, której zbrodzień wyciął nerkę na handel. Tymczasem chodzi o zabieg operacyjny, który przeprowadzony został na podstawie starannego rozpoznania medycznego; lekarze mieli podstawę podejrzewać stan chorobowy wyrostka robaczkowego (zapalenie? perforacja?), co kwalifikuje tenże wyrostek do usunięcia. Każdy pracownik służby zdrowia doskonale wie, że otwarcie brzucha bardzo często niesie ze sobą ryzyko znalezienia w nim czegoś, czego nie dało się nazwać lub wykryć w trakcie badań diagnostycznych. Tak zapewne było w przypadku pacjentki, o której dzisiaj pisze prasa.

Jeżeli badania przeprowadzone dostępnymi środkami, z najlepszą wiedzą medyczną wskazywały na stan choroby wyrostka - pacjentka została o tym poinformowana i podpisała zgodę na jego usunięcie. Operacja przynosi czasem niespodzianki, bo nic w medycynie nie podlega matematycznym regułom, lekarze usunęli również kawałek jelita, który okazał się być zmieniony chorobowo.

Zdarza się bowiem, że otwarcie jamy brzusznej ujawnia zmiany chorobowe, których nie sposób dokładnie określić przed jej otwarciem: mogą to być skutki długotrwałego zaparcia, przejedzenia albo nowotwór zacieśniający światło jelita i zaburzający perystaltykę. Objawy we wszystkich trzech przypadkach mogą być podobne: bóle, czasem temperatura, wymioty, twardość powłok brzusznych.

Piszę o tym wszystkim dlatego, że tytuł notatki prasowej - sugerujący na pierwszy rzut oka nadużycie medyczne - jest w gruncie rzeczy nadużyciem dziennikarskim i na dzień dobry robi złą krew u czytelnika, który o detalach medycznych pojęcia nie ma albo ma własne, niezbyt miłe doświadczenia ze służbą zdrowia. To tyle o sprawie najnowszej.

Ponieważ jednak w zajawce wspomniałam o kobiecie, której akurat sam RPO składa wizytę, a adwokaci walczą o oddanie jej dziecka (o własnej błyskotliwej karierze nie wspominając) - wypada podsumować i ten przypadek. Nikt, prócz lekarzy i prokuratury nie zna warunków, jakie w trakcie cesarskiego cięcia znaleźli operujący, którzy pozbawili tę kobietę możliwości rodzenia. To rozstrzygną fachowcy i prawo. Jednakże z mojego - babskiego i obywatelskiego punktu widzenia - nie widzą powodu do łamania rąk z powodu faktu, że ta kobieta nie urodzi dziewiątego, dziesiątego czy jedenastego dziecka. Oczywiście „ona by nie pozwoliła” na taki zabieg. Oczywiście jej jest wszystko jedno ile dzieci urodzi. Opiekunki społeczne w chałupie wysprzątają, państwo wypłaci pomoc, dobry ksiądz ochrzci nawet te nieślubne, a jakby się co stało z podstarzałym ojcem - znajdą się dobrzy ludzie, którzy zajmą się nowo narodzonymi tak, jak się zajęli już czworgiem starszych i najnowszym niemowlakiem.
Konia z rzędem temu, kto krzycząc o prawach tej kobiety do rodzenia kolejnych dzieci, nie myśli podobnie, albo... przejmuje się szalenie ich dalszym losem losem.

Wrzask czyniony wokół tej niewydolnej socjalnie rodziny uważam za taką samą manipulację jak tytuł o wycięciu bez zgody. Dziennikarze, prawnicy i „obrońcy praw” robią socjotechniczne złą krew, a mnie krew zalewa na nich wszystkich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Panie Tomeczku miły! Co by Pan tak powiedział, gdyby znalazł się Pan na stole operacyjnym, np. na pękniętą łękotkę, no i w czasie tej operacji prowadzącemu lekarzowi nie podobałaby się pańska fizjonomia i przeprowadził Panu operację plastyczną, nadając Panu wygląd, jakiegoś, swojego idola filmowego? Lekarz by się tłumaczył: nie mogłem wypuścić tak inteligentnego, młodego, człowieka z taką maską, więc mu ją upiększyłem. I jeszcze, co na to by powiedziała np. pańska dziewczyna? Jak by się Pan sam zachował, wobec takiego dobrodziejstwa? Pa!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.09.2009 16:26

Stefanio, jaki cudowny w treści post. :]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.09.2009 16:25

Tadeuszu dziękujemy za tą auto-wiwisekcje...strasznie zajmująca opowieść, beleeee poczułem się jak ginekolog amator.
Hm, byłyby może jakieś chętne ? ;>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu - "w łuku aorty blaszka..." - dopowiadam: "złogów wapnistyh," bo tylko uwapnione obiekty ukazują się (dają cień) na przeglądowym zdjęciu klatki piersiowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W nawiasie powinno być:znajomi dostarczyli telewizor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, tym razem nie pójdę w sukurs Pani jadzi. Z autopsji mam przykre doświadczenia ze Sużbą Zdrowia. W średnim wieku z niewiadomych przyczyn zacząłem chudnąć. Przez pół roku schudłem kilkanaście kilogramów. Zaczęły mi wychodzić włosy. Lekarze, zaś, jednogłośnie wydawali orzeczenie: "Pan ma wyniki sportowca". Przypadkiem, podczas prac społecznych; bo to było za czasów "Komuny", nawiązałem znajomość z panią Doktor i zwierzyłem się jej. Opowiedziałem, co i jak. Niech Pan przyjdzie do mnie do przychodni - powiedziała. Badała mnie jej koleżanka, kilkakrotnie, zlecając badania laboratoryjne. Na kolejnej wizycie powiedziała: Masz wyniki sportowca. Niech to szlak - pomyślałem. Po głębszym zastanowieniu - no - można jedynie przyczepić się do małego chlesterolu. Skończyło się na dawce jodu. Drugi przypadek, to powtarzająca się utrata przytomności. W szpitalu do którego otrzymałem skierowanie przeprowadzono kilka, różnych badań i wszystkie wyniki wskazywały na dobry stan mojego zdrowia. Na jednej z wizyt, Pani Ordynator, apodyktycznie - podobnie jak to czyni Pani Jadzia - powiedziała: najlepiej, jakby Pan zademonstrował nam tę utratę przytomności. Traf chciał, że za kilka dni w czasie oglądania meczu, (znajomi dostarczyli )bo to były jakieś mistrzostwa, opadłem na poduszkę. Równie, traf chciał, że ze mną leżał znajomy, który wiedząc o mojej przypadłosci zawiadomił pielęgniarkę. Odzyskałem świadomość po upływie trzech godzin. I dzięki "Właściwemu" podejściu lekarzy moje serduszko chodzi, wyłącznie na baterie. I przypadek trzeci: w udiegły czwartek żonie zrobiono prześwietlenie klatki piersiowej. W odebranych na drugi dzień wynikach końcowy zapis brzmiał: w łuku aorty blaszka ".........". Na ostatnim wyrazie podpis Pani Doktor, skutecznie uniemożliwiający odczytanie. W poniedziałek Pani Doktor przychodzi do gabinetu o piętnastej a moja żona do specjalisty, ze zdjęciem ma się zgłosić o gdz. czternastej. Cóż tam? Zwykłe przypadki. Gdyby, jednak ze mną nie leżał znajomy, to dzisiaj, w najlepsze, wąchał bym kwiatki od spodu.
Dobrze, jednak, że Pani Jadzia pisze swoje przemyślane opinie, nie tak jak reszta zawodowców, robi tylko harmider. W moim odczuciu, samowolka jest nie wskazana. I jeszcze - przy kontrowersyjnych opiniach ludzie się uaktywniają i w ten sposób poznajemy, szerzej i głębiej problemy, jak również patologie. Wniosek - warto pisać w W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Bóg dał dziecko, da i na dziecko..." takie powiedzenie było popularne kiedyś, i to w
rodzinach o niskim statusie społecznym.
Teraz wiadomo, jeśli "Bóg da dziecko", to społeczeństwo będzie łożyło na jego utrzymanie.
I rodzice dobrze o tym wiedzą.
Utrzymywanie, że kastracja kobiety odbyła się bez jej zgody, sugeruje zamiar wystąpienia o odszkodowanie - pewno doradcy podpowiedzieli. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mała Róża może wrócić do rodziców - pod warunkiem jednak, że rodzina ta otrzyma istotną pomoc z zewnątrz. To opinia biegłych, którą otrzymał sąd w Szamotułach." http://www.tvn24.pl/-1,1617757,0,1,biegli-roza-moze-wrocic-do-rodzicow,wiadomosc.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku - odpowiedź zawarta jest w tym "Bóg dał dziecko, da i na dziecko..." - wprawdzie nie osobiscie, ale pośrednicy zawsze sie znajdą. Przeważnie wśród takich, co grzeszą używając prezerwatywy i innych takich tfu, tfu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.09.2009 11:45

Jadziu, jak będziesz miała wolną chwilkę napisz: Dlaczego bogacze nie chcą mieć dzieci, a biedota "Bóg dał kolejne dziecko, to i da na dziecko".... :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.