Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26150 miejsce

Złamana noga oznacza złamaną karierę piłkarską?

Eduardo da Silva z Arsenalu Londyn dołączył do grona "połamańców" i jego kariera wisi na włosku. Czy tak jak Henrik Larsson, Djibril Cisse i kilku innych "twardzieli" stanie na nogi i powróci do wyczynowego uprawiania sportu?

W sobotnie, słoneczne popołudnie w Birmingham nic nie wskazywało na to, że kariera wschodzącej gwiazdy Arsenalu Londyn i reprezentacji Chorwacji, Eduardo da Silvy, zawiśnie na włosku. O ile przed walką bokserską o mistrzostwo świata można spodziewać się najgorszych obrazków rodem z amerykańskich thrillerów, o tyle przed zwykłym, ligowym spotkaniem w Anglii trudno było myśleć w takich kategoriach. Sport po raz kolejny okazał się nieprzewidywalny i brutalny, a los nie oszczędził tym razem młodego chłopaka urodzonego w Rio de Janeiro. Wspomniany "los" ma nawet inicjały. Ba, mogę go wymienić z imienia i nazwiska. To Martin Taylor. Może chciał mieć pewność, że Eduardo zapamięta do końca życia jego nazwisko? Kultura wymaga grzecznego przedstawienia się, ale Taylor bez zbędnych ceregieli zameldował się okropnym wślizgiem młodemu graczowi Arsenalu już w 3. minucie spotkania. Efekt: otwarte złamanie stawu skokowego, pogruchotane wszystkie więzadła w tym czułym dla piłkarza miejscu i znak zapytania, który można postawić przy dalszej przygodzie z piłką napastnika Arsenalu. Z obozu Kanonierów słychać głosy, które mówiły o możliwości amputacji stopy, gdyby Chorwatem w odpowiednim czasie nie zajęli się fachowcy. Całe szczęście, operacja się udała, a wstępne diagnozy mówią o dziewięciu miesiącach rozbratu z jakąkolwiek aktywnością fizyczną oraz żmudną rehabilitacją. Między Bogiem a prawdą, nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie przewidzieć, jak potoczy się życie i kariera Eduardo da Silvy.

Ogromnym promykiem nadziei dla niego mogą być fakty z życia Djibrilla Cisse. W 2004 roku ówczesny napastnik Liverpoolu oraz reprezentacji Francji doznał złamania nogi i gdyby nie błyskawiczna reakcja brytyjskich lekarzy i nastawienie kości jeszcze na stadionie, znany z ekscentrycznych fryzur zawodnik mógłby dziś być inwalidą. Wrócił do wielkiego futbolu... i po jakimś czasie ponownie doznał kontuzji. W ostatnim sparingu przed niemieckim Mundialem, w 2006 roku, w starciu z chińskim obrońcą ponownie połamał nogę. Gdzie jest dzisiaj Djibril Cisse? Znów gra w reprezentacji Trójkolorowych i jest jedną z najjaśniej świecących gwiazd Olympique Marsylia i całej Ligue 1.

Podobnie rzecz ma się z innym ze wspaniałych piłkarzy, Henrikiem Larssonem. Wydawało się, że złamanie nogi podczas meczu Pucharu UEFA przeciwko Olympique Lyon, zastopuje karierę Szweda. Nic z tych rzeczy, wrócił silniejszy i większy, niż kiedykolwiek wcześniej. Ukoronowaniem jego występów w Celticu Glasgow był 2001 rok, w którym Larsson sięgnął po "Złotego Buta" dla najlepszego strzelca Europy. 35 bramek w sezonie to wynik, który mówi sam za siebie. Jeszcze do niedawna sympatyczny Szwed grał w najsilniejszych klubach Europy - FC Barcelonie oraz Manchesterze United, sięgając po kolejne trofea. Nadal cieszy się grą w piłkę, grając w szwedzkim Helsingborgs IF.

Jeśli Eduardo da Silva nadal będzie chciał grać w piłkę na wysokim poziomie, będzie musiał zmierzyć się z wieloma problemami na swojej drodze. Przede wszystkim musi wykazać się ogromną motywacją i siłą woli, która pchnie go z powrotem w wir piłkarskiego świata i pozwoli zapomnieć o przykrym zdarzeniu. Ma młody organizm, który - przy obecnym stanie medycyny i pomocy najlepszych lekarzy, zdoła "stanąć na nogi". Właśnie dziś, 25 lutego, Eduardo da Silva obchodzi swoje 25. urodziny. Łatwo zgadnąć, o czym skrycie pomyśli zawodnik, zdmuchując świeczki z tortu, leżąc w szpitalnym łóżku. Ponoć te marzenia zawsze się spełniają. Przecież złamana noga nie oznacza złamanej kariery...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Psychiczne złamanie może okazać się o wiele poważniejsze. Oby nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie! Złamana noga to jeszcze nic dramatycznego. Tak było w przypadku Cisse i Larssona, którzy mieli po prostu paskudne złamania kości. A w tym przypadku mamy do czynienia z czymś o wiele poważniejszym. Silva w zasadzie stracił stopę. A zatem jeżeli kiedykolwiek będzie mógł normalnie chodzić, to samo to będzie wielkim sukcesem. Oby się udało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Złamana noga to nie koniec kariery, ale w tym przypadku może być ciężko powrócić do wysokiej dyspozycji... Ale trzymam kciuki. Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spodobał mi się ten artykuł. Tekst napisany ciekawym językiem. Plus dla Ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.