Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3780 miejsce

Złapał Cię fotoradar i nie chcesz płacić mandatu? Zignoruj go

Złapał Cię fotoradar? To nie znaczy, że będziesz musiał zapłacić mandat. Jak się okazuje, system fotoradarów jest wadliwy, a zmyślni kierowcy znaleźli sposób uniknięcia płatności.

Sonda

Fotoradary to dobre rozwiązanie?

 / Fot. Rod1 lipca 2011 roku na polskich drogach stanęły fotoradary. CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym), bo tak nazywa się sieć automatycznych radarów, ufundowała Unia Europejska. System robił zdjęcia kierowcom, przekraczającym prędkość, ustalał ich dane, łącząc się z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców i przesyłał pismo. Kosztował krocie - 50 milionów euro i jak się okazuje, mogą to być zmarnowane pieniądze.

Wadliwy system

Początkowo kierowcy lekceważyli fotoradary, ponieważ zdjęcia były niewyraźne. Później rozpoczęła się kampania nienawiści: prowadzący pojazdy protestowali przeciwko fotoradarom i wskazywali błędy w ich lokalizacji. W internecie wyśmiewali system, publikując absurdalne zdjęcia, np. traktora, któremu fotoradar zrobił zdjęcie, dlatego, że mijał go motocyklista.

Teraz kierowcy znaleźli inny sposób walki z fotoradarami: ignorancję.

W systemie jest luka, którą zainteresowani szybko odkryli. CANARD jest automatyczny, ale tylko do pewnego stopnia, tzn. do momentu wysłania pisma. Po otrzymaniu dokumentu właściciel pojazdu musi potwierdzić, czy to on prowadzi, a jeśli nie, to wskazać kierowcę. Co się dzieje, kiedy zainteresowany w ogóle nie odpowie? Sprawa ulega zawieszeniu, a mandat nie może zostać nałożony.

Walka z wiatrakami

Kierowcy szybko zdali sobie z tego sprawę i masowo zaczęli ignorować powiadomienia. Urzędnicy próbowali z tym walczyć, wysyłając monity, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Do sądu skierowano więc 120 spraw, aby pokazać, że odpowiedzialności nie da się uniknąć. To posunięcie również nie zdało egzaminu: sądy oddalały wnioski GITD, a kierowcy nie płacili.

"W aktualnym systemie prawnym, pomimo podejmowanych prób, możliwość faktycznego egzekwowania odpowiedzi wobec kierowców, którzy ignorują wezwania wysłane przez Inspekcję, jest znikoma" - cytuje informacje Głównego Informatora Transportu Drogowego dzisiejsza "Polityka" (nr 25, 19.06.2013 r.).

Sytuację rozwiązać mogłaby wyłącznie nowelizacja przepisów. To jednak nie jest takie proste...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Beatko, mówiąc ...Zadzwoniłam na podany w tym piśmie nr policji i dowiedziałam się, że autem PRAWDOPODOBNIE jechała kobieta, która z prędkością 32 km/h wjechała na skrzyżowanie 1 (!!!!) sekundę po tym, jak zmieniło się światło na czerwone! Mam za to zapłacić 500 zł....przyznałaś się do sprawstwa. Niestety musisz zapłacić 500 zł. Milcząc kosztowałby to Ciebie tylko 65 zł :). Nie ważne czy była to 1 sekunda, czy nawet jej część. Wjechałaś na czerwonym świetle. Czerwone światło jest bezwarunkowe a więc i natychmiastowe w sensie reakcji i karnej egzekucji.

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Hampel Dzisiaj 18:43 " Jadąc zgodnie z przepisami, fotoradar nie zadziała".

Hahaha! Panie Arturze fotoradar nie zadziała również jadąc niezgodnie z przepisami, bo on po prostu....nie jedzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadąc zgodnie z przepisami, fotoradar nie zadziała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę się czepiać, ale krytyka fotoradarów, najczęściej uzasadniona i absurdalnych sytuacji oraz ich złej lokalizacji nie zasługuje chyba na określenie "kampania nienawiści"..
Natomiast w zdaniu "Teraz kierowcy znaleźli inny sposób walki z fotoradarami: ignorancję" chodziło chyba o ignorowanie, nie zaś ignorancję. To nieco co innego, choć źródłosłów ten sam.
Jeśli zaś te pieniądze zostaną zmarnowane ktoś powinien za to odpowiedzieć :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Noooooooooooooo 2x :)
Stał tzw "śmietnik "- mobilny fotoradar .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok, p. Katarzyno, tak mi się napisało.
P. Elżbieto, 65 brutto. To VB Leas. Widzę, że Pani tez miała przygodę z fotoradarem:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi ten" leasingodawca ", U nas biorą 50 zł za udostępnienie danych :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beato, małe sprostowanie: nie radzę, żeby nie płacić ;-) Tylko opisuję wadę systemu i zmyślność kierowców ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jechałam firmowym samochodem (w leasingu). Dostałam pismo z firmy leasingowej, że udzielono policji informacji na temat leasingobiorcy , czyli naszej firmy. Nawiasem mówiąc wystawili na to fakturę na kwotę 65 zł .
Zadzwoniłam na podany w tym piśmie nr policji i dowiedziałam się, że autem PRAWDOPODOBNIE jechała kobieta, która z prędkością 32 km/h wjechała na skrzyżowanie 1 (!!!!) sekundę po tym, jak zmieniło się światło na czerwone! Mam za to zapłacić 500 zł.
Dziwne, ale nie czuję się przestępcą drogowym i jak radzi Autorka artu - nie zapłacę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.