Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46309 miejsce

Złej sławy telefon Adolfa Hitlera na aukcji

Służbowy telefon Adolfa Hitlera, który uchował się w jego bunkrze, trafił pod młotek amerykańskiego domu aukcyjnego. Przez całe lata powojenne rzecz była przechowywana w walizce na terenie pewnej wiejskiej posiadłości w Anglii.

Fox News / Youtube.com / Fot. screenshot by Pawel Jankowski (YT)Służbowy telefon Adolfa Hitlera, który uchował się w jego bunkrze, trafił pod młotek amerykańskiego domu aukcyjnego. Przez całe lata powojenne rzecz była przechowywana w walizce na terenie pewnej wiejskiej posiadłości w Anglii.

Führer otrzymał telefon od Wehrmachtu. Posłużył nazistowskiemu przywódcy w wydaniu większości jego rozkazów, w ciągu ostatnich dwóch lat II wojny światowej. Pierwotnie czarny aparat z bakelitu został wyprodukowany przez firmę Siemens w 1943 roku. W posiadanie wodza III Rzeszy trafił przemalowany na czerwono z wygrawerowanym imieniem Hitlera i swastyką.

Katalog domu aukcyjnego Alexander Historical Auctions w Maryland, opisuje telefon jako "prawdopodobnie najbardziej niszczycielską broń wszechczasów, która wysłała na śmierć miliony na całym świecie."

Brytyjski oficer Ralph Rayner wziął telefon z bunkra Hitlera, podczas pobytu w Berlinie z rozkazu marszałka polnego Bernarda Montgomery'ego. Było to zaledwie kilka dni po zakończeniu wojny. Jego syn Ranulf Rayner (82), odziedziczył aparat po śmierci ojca w 1977 roku: "Mój ojciec nie postrzegał tego jako relikwię z dni chwały Hitlera, bardziej pozostałość po jego klęsce, rodzaj zdobyczy wojennej", powiedział dziennikarzom CNN. "Nigdy nie myślał, że to mogłoby być ważnym przedmiotem kultury materialnej".

Wysłany do zniszczonej niemieckiej stolicy w celu nawiązania kontaktu z Armią Czerwoną, która zdobyła miasto, Ralph Rayner był prawdopodobnie pierwszym niesowieckim zwycięzcą, który wkroczył do bunkra Hitlera.

Fox News / Youtube.com / Fot. screenshot by Pawel Jankowski (YT)"Wciąż pamiętał zapach palonego ciała", powiedział Ranulf Rayner, przypominając sobie słowa ojca opisującego podziemny schron, gdzie Hitler spędził swe ostatnie dni. Wedle jego słów, była to "koszmarna piekielna dziura".

Zamiast czarnego telefonu w pokoju Evy Braun, narzeczonej Hitlera, Ralph Rayner wybrał czerwony aparat znajdujący się przy łóżku wodza. Był prezentem ofiarowanym przez radzieckich oficerów, którzy oprowadzili go po miejscu. Najprawdziwsze urządzenie zagłady, którym dysponował nazistowski przywódca, używane w samochodach, pociągach, w jego kwaterze polowej, w Wilczym Szańcu i w ostatnich pełnych desperacji dniach w Berlinie. Chociaż pojazdy Hitlera, stroje, akcesoria, naczynia stołowe i inne rzeczy osobiste są łatwo dostępne, ten przedmiot należy do obiektów o szczególnym znaczeniu. Od chwili kiedy otrzymał czerwony telefon, nigdy z nim się nie rozstawał.

Jednym z ostatnich rozkazów wydanych telefonicznie przez Hitlera, było polecenie dotyczące osoby jego szwagra, generała Hermanna Fegeleina; został zastrzelony za zdradę. Później zadzwonił po swoich współpracowników, których zadaniem było wzniecić ogień w pomieszczeniu bunkra i spalić ciała wodza i Evy, którzy popełnili samobójstwo, według oficjalnie głoszonej prawdy historycznej.

W liście do żony Elizabeth z dnia 18 maja 1945 roku, Ralph Rayner pisał o "całkowitym horrorze", którego świadkiem był w Berlinie, ale słowem nie wspomniał o godnej uwagi pamiątce, która znalazła się w jego posiadaniu.

Fox News / Youtube.com / Fot. screenshot by Pawel Jankowski (YT)Ralph Rayner wrócił do Devon w zachodniej Anglii, zarówno z telefonem jak i z porcelanowym owczarkiem niemieckim, również znalezionym w bunkrze. Pies wykonany przez robotników przymusowych w obozie koncentracyjnym w Dachau, prawdopodobnie był podarunkiem od Heinricha Himmlera, szefa SS i architekta ostatecznego rozwiązania. Ten przedmiot także oddano na licytację.

Syn Ralpha Raynera ma nadzieję, że zainteresuje zakupem tych rzeczy jakieś muzeum, a nie prywatnego kolekcjonera. "Nie chcę, żeby znowu były ukryte", powiedział. "Chcę, by przypomniały światu o okropnościach wojny."

Aukcjoner Bill Panagopulos powiedział: "Za pierwszym razem kiedy zadzwonił pan Rayner i opisał telefon i jego historię, omal nie spadłem z krzesła" - cytuje brytyjski Mirror.

Dom aukcyjny szacuje, że telefon zostanie sprzedany za około 200-300 tysięcy dolarów, zaś figurka wilczura za ok. 25-35 tys. dol. Licytacja odbędzie się w dniach 18-19 lutego.

(opowieść Ranulfa Raynera na YouTube link)

źródła: CNN
Mirror

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.