Facebook Google+ Twitter

Zlikwiduj piec. Ratuj krakowskie zabytki!

W sprawie oddziaływania smogu na życie człowieka powiedziano już bardzo wiele. Wszyscy wiemy, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem wpływa nie tylko na nasze samopoczucie i kondycję, ale przede wszystkim na zdrowie.

 / Fot. All free downloadNiewiele mówi się jednak o oddziaływaniu smogu na infrastrukturę miejską. Kraków to miasto zabytków. Właśnie z tego powodu, każdego roku, odwiedzają je miliony turystów. Jednak upływający czas i czynniki środowiskowe negatywnie oddziałują na dziedzictwo kultury, które jest wizytówką stolicy Małopolski. Zagrzybienie zabytków spowodowane nadmiarem wilgoci, zasolenie, a przede wszystkim zanieczyszczenie powietrza pyłami (wydobywającymi się z kominów domów oraz z rur samochodów), znacząco wpływają na stan techniczny budowli.

Wyobraźmy sobie sytuację, że za sprawą zanieczyszczeń kompletnemu zniszczeniu ulegają figury apostołów przed kościołem Piotra i Pawła albo maszkarony Sukiennic. To niewyobrażalna strata dla naszego dobra narodowego, do której nie można dopuścić.

Niska emisja i spaliny komunikacyjne, z którymi nieustannie zmaga się Kraków stały się zmorą nie tylko zwykłych mieszkańców, ale również konserwatorów zabytków. Jako, że Kraków położony jest na słynącej z wapienia Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, właśnie ten delikatny materiał był głównym budulcem większości zabytkowych budynków w Krakowie. Wykonywano z niego portale, framugi, kolumny, balustrady, pachołki, posadzki etc.

Biorąc pod uwagę fakt, że wapień jest jednym z najbardziej narażonych na oddziaływanie toksycznych substancji materiałów, łatwo można wyobrazić sobie, jak destrukcyjny wpływ na wykonane z niego budynki, ma mieszanka związków chemicznych, nieustanie unoszących się w przestrzeni miejskiej. Podobnie jest w przypadku piaskowca i marmuru.

To, co jest bezpośrednio widoczne, to osadzający się czarny pył na budynkach. Gołym okiem widać to na świeżo odrestaurowanych obiektach. Natomiast to, czego nie widzimy, to unoszące się w powietrzu tlenki azotu, siarki i dwutlenki węgla, które w połączeniu z wodą tworzą kwasy, które stają się czymś na kształt substancji żrących. W wyniku ich działania tynki kruszą się, powodując zanikanie rzeźb i płaskorzeźb. Stalowe konstrukcje rdzewieją, a naturalne kamienie tracą swój kształt. Nieustanne restaurowanie zniszczonych obiektów generuje niewyobrażane koszty.

Patrząc na te procesy, zastanówmy się, co dzieje się w organizmach mieszkańców miast, którzy codziennie wdychają setki trujących substancji, mikro-zanieczyszczeń przenikających przez naszą skórę do każdej komórki ciała?

Miasto daje wiele możliwości zahamowania procesu dewastacji infrastruktury i naszego zdrowia, dlaczego więc z nich nie skorzystać? Pierwszym krokiem jest wymiana pieca węglowego na ekologiczne źródło ciepła. Każdy wniosek o dofinansowanie, złożony jeszcze w tym roku, gwarantuje 100 % dotacji. Jest to o tyle ważne, że z każdym rokiem kwota przeznaczona na ten cel będzie coraz niższa.

Warto się o nią ubiegać, tym bardziej, że w centrum miasta miejska sieć cieplna jest właśnie rozbudowywana. MPEC obecnie prowadzi prace na ulicy świętej Anny i Józefa Piłsudskiego, a już wkrótce rozpocznie na ulicach: Krupniczej, Traugutta, Szujskiego, Prusa, Łobzowskiej, Koletek i Agnieszki.

Nie czekajmy na ostatnią chwilę, kiedy dofinansowanie na wymianę pieca w 2018 roku spadnie do 40%. Myślmy ekologicznie i ekonomicznie. Zadbajmy o siebie i o nasze zabytki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawy materiał, ale są też efekty ujemne nowych technologii w postaci kosztów za CO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.