Facebook Google+ Twitter

Zło – Dobro – Zło, albo całkiem inaczej…

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-01-10 08:36

Tymi słowami Piotr Łazarkiewicz opisał tytuł swojego ostatniego filmu „0_1_0”. Sentymentalny i pełen głębokiej refleksji obraz rzuca światło na mroczną stronę życia dzisiejszego pokolenia trzydziestolatków.

dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0 / Fot. dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0Piotr Łazarkiewicz nie doczekał premiery swojego ostatniego filmu – obrazu przenikliwego, autentycznego i mocnego w formie i przekazie. „0_1_0” to opowieść o uczuciach, emocjach i relacjach nowego pokolenia dorosłych ludzi, wkraczających w wiek około trzydziestu lat. Nie radzą sobie oni ze swoimi emocjami, związkami i życiem, które ich sytuacyjnie przerasta – właśnie taki film chciał zrobić Łazarkiewicz i udało mu się.

„0_1_0” to opowieść o codziennym życiu siedmiu młodych par. Wszyscy mają swoje problemy, trudności z pokazaniem prawdziwej twarzy nawet najbliższym osobom. Świat młodych ludzi jest sztuczny a relacje plastikowe, bez refleksji i głębszych emocji. Osoby te nie potrafią przełamać się, otworzyć przed drugą osobą z przyzwyczajenia, że ktoś może to wykorzystać i je zranić. Strach ten tworzy iluzję, obraz życia dobrego, wspólnego a tak naprawdę obok siebie w marazmie i obojętności. Wszystkie pary i postacie w filmie łączy przeżyty wypadek, który odcisnął wielkie piętno na ich psychice.

dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0 / Fot. dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0Bohaterowie ostatniego dzieła Piotra Łazarkiewicza, egzystując w naszej codzienności, gdzie emocje spychane są na boczny tor, stracili umiejętność budowania międzyludzkich relacji. Stają się w nich obcy, przybierają fałszywe maski, odgrywają role przydzielone im przez los, jakby nie widząc, że sami kierują swoim życiem. Niespodziewanie odzyskują swoje prawdziwe „ja”, odkrywają dobrą stronę swoich charakterów i wyrażają uczucia na internetowym forum – miejscu, dającym im pozór intymności i bezpieczeństwa.

Oglądając „0_1_0” odnosimy wrażenie, że film nie jest polski – dlaczego? Bo i fabuła, prosta, ciekawa, nietuzinkowa, zaskakująca i aktorstwo pierwszorzędne, a muzyka wręcz fenomenalna. Jednak po kolei...

dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0 / Fot. dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0- Kino staje się ostatnio coraz bardziej przewidywalne. Dlatego szukamy wszystkiego, co jest w życiu nieoczywiste. "Chciałem zmylić widza. Żeby nie mógł powiedzieć w połowie filmu: wszystko już wiem" - tak określił charakter filmu reżyser i tak faktycznie jest. Wydarzenia - scena po scenie - są nieoczekiwane, dające do myślenia. Historia wprawdzie prosta, kilka par mówiącym tematycznie jednym głosem , ale początkowo mamy wrażenie, że Łazarkiewicz powrzucał nam tylko urywki z ich życia i tyle. Tymczasem, dopiero z czasem wszystko powoli, ale nie nudno, składa się w jedną całość. Efekt rewelacyjny.

dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0 / Fot. dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0Piotr Łazarkiewicz był człowiekiem wiecznie młodym duchem. Młynarski określał to „starzeniem się, nie doroślejąc”. Reżyser uwielbiał przebywać z młodymi ludźmi, poświęcał im mnóstwo czasu i obserwował ich otoczenie i zachowania. Stąd też temat tego filmu – właśnie o problemach młodych. W „0_1_0” zaufał młodym aktorom, a ci odwdzięczyli mu się świetnymi kreacjami i naprawdę dobrym aktorstwem. Do gustu szczególnie przypadły mi dwie kobiety: Małgorzata Buczkowska oraz Magdalena Popławska. Młode aktorki wypadają bardzo wiarygodnie i czeka je zapewne ciekawa przyszłość. Z mężczyzn najlepszy był Rafał Mohr – ten facet po prostu ma talent.

dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0 / Fot. dystrybutor/www.gutekfilm.pl/0_1_0Muzykę do filmu skomponował syn reżysera, Antoni. Sam Łazarkiewicz podobno nie był przekonany do koncepcji syna, dopóki nie usłyszał dźwięków stworzonych przez muzyka. A są one kapitalne, wręcz jakby z innej bajki, niespotykane dotąd w polskich filmach. Muzyka Antoniego Łazarkiewicza zaskakuję i urzeka. Mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsza muzyka filmowa polskiego kina w zeszłym roku.

Spiker, którego głos, rozpoczyna i kończy film w ostatniej scenie mówi: „Czasem myślę: kto z nas umrze tej nocy? Czekam na następny sztorm. I żegnam was serdecznie. Pa!". Słysząc te słowa, czujemy, że Piotr Łazarkiewicz w jakiś cudowny sposób, pożegnał się z nami, widzami. A pamięć po nim pozostanie w naszych sercach i jego filmach. Aż chciałby się odpowiedzieć: „Do zobaczenia, na ekranie”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Recenzja napisana z dużym wdziękiem (+) Skoro nikt jej nie skomentował, to znaczy że użytkowników pochłonęły konflikty, bardzo to przykre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.