Facebook Google+ Twitter

Złodzieje złomu wykoleili pociąg

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-07-26 11:03

Cztery wagony pociągu Gdynia - Katowice wykoleiły się wczoraj w Łodzi. Zawiniła niesprawna zwrotnica, której metalowe elementy ukradli złomiarze.

- To cud, że nikt nie odniósł obrażeń. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby wagony się przewróciły - mówi kierujący akcją ratowniczą brygadier Grzegorz Łyskowicz, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.

Do wypadku doszło o godz. 12.15, gdy ośmiowagonowy skład minął stację Łódź Chojny. Kolejnym przystankiem miała być stacja Łódź Widzew. Gdy pociąg z prędkością około 60 km na godz. przejeżdżał pod wiaduktem na ul. Przybyszewskiego, niespodziewanie zadziałała zwrotnica. Cztery wagony, które zdążyły przejechać przez rozjazd, pojechały właściwym torem. Pozostałe wypadły z szyn i zaczęły sunąć po poboczu.

- Usłyszałem potworny huk. Wyjrzałem przez okno. Z przewodów trakcji elektrycznej sypały się iskry - opowiada Bartłomiej Rudnik z Knurowa koło Gliwic, pasażer przedostatniego wagonu feralnego pociągu.

- Wagonami rzucało na wszystkie strony. Na nasze głowy posypały się leżące na półkach bagaże. Zaczęłam się na głos modlić. Byłam przekonana, że to już koniec - mówi inna pasażerka, 76-letnia Krystyna Kalinowska z Pabianic.

Zanim pociąg się zatrzymał, wagony, które wypadły z szyn, ścięły dwa słupy trakcyjne i zryły pobocze na długości kilkuset metrów. W powietrze wzbiły się tumany kurzu, który szczelną warstwą przykrył szyby w oknach pociągu.

Na miejsce wypadku natychmiast skierowano karetki pogotowia, wozy ratownicze straży pożarnej, policję, Straż Ochrony Kolei oraz przedstawicieli PKP. Gdy okazało się, że nikt nie ucierpiał, pasażerom rozdano butelki z wodą i w pobliże miejsca wypadku podstawiono autobusy, które przewiozły podróżnych na stację Łódź Widzew. Stamtąd odjechali w dalszą drogę.

Ustaleniem przyczyn wypadku zajęła się komisja złożona m.in. z przedstawicielki Zakładu Linii Kolejowych w Łodzi. Z jej wstępnych ustaleń wynika, że skradziono ważący około 10 kg stalowy zamek zwrotnicy. Złodzieje prawdopodobnie odpiłowali go w nocy. Technicy kryminalistyczni zabezpieczyli pozostawione przez nich ślady. Do poszukiwań sprawców skierowano policjantów z sekcji kryminalnej komisariatu przy ul. Wysokiej.

- To pewnie sprawka mężczyzn, którzy śpią w znajdującym się nieopodal opuszczonym budynku nastawni. Oni często imprezują i w nocy zbierają złom - mówi Leszek Markowski, który codziennie przejeżdża w pobliżu rowerem w drodze do pracy.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.