Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26092 miejsce

"Złombol 2011", czyli ekstremalna wyprawa polonezem do Szkocji

W tym roku, 23 lipca już po raz piąty rusza rajd Złombol 2011. Trasa tegorocznego rajdu wiedzie z Katowic do Loch Ness w Szkocji. Uczestnicy na pokonanie 2,5 tys. km mają 5 dni.

Parę lat temu kilku zapaleńców postanowiło sprawdzić możliwości starych samochodów wyprodukowanych w czasach socjalizmu. Wpadli na pomysł, aby wybrać się takim złomkiem z Katowic do Monako pod Casino Monte Carlo i przekazać kluczyk zdziwionemu boyowi. Ich koleżanka zaproponowała dodanie tej wyprawie celu dobroczynnego. I tak się to zaczęło.

W tym roku, 23 lipca już po raz piąty rusza rajd Złombol 2011. Trasa tegorocznego rajdu wiedzie z Katowic do Loch Ness w Szkocji. Uczestnicy na pokonanie 2,5 tys. km mają 5 dni. Przed nimi przejazd przez Polskę w kierunku zachodnim, przejechanie Niemiec, Holandii, przeprawa przez kanał La Manche do Anglii, aż w końcu dotrą do słynnego Loch Ness w dolinie Great Glen w Szkocji.

załoga "WEM-TEAM" :) "Borewicz" już częściowo oklejony logami sponsorów :) / Fot. Irena KramorzCzemu zamiast wypoczywać w luksusowych hotelach wybierają ekstremalną jazdę starym polonezem po Europie? To pytanie zadałam Pawłowi Janoska z załogi "WEM-TEAM".

"Wypoczywać również będziemy, z naszymi rodzinami, ale już po zakończonym rajdzie. Wspólnie z Sebastianem Lemieszonkiem fascynujemy się motoryzacją, z którą jesteśmy związani zawodowo. Od wielu lat jestem pasjonatem starych samochodów, szczególnie tych z czasów PRL-u tak ,samo zresztą jak Sebastian Lemieszonek - właściciel małego fiata z 1978 roku, który na codzień jest eksponatem w muzeum w Tychach. Polonez, którym wybieramy się do Szkocji to model z 1983 roku tzw."Borewicz". To nasza pierwsza wyprawa, a zarazili nas tą przygodą koledzy, którzy brali już udział w Złombolu - dojechali do Istambułu. Pociągają nas ekstremalne przeżycia, chcemy również sprawdzić jak nasz "Borewicz" poradzi sobie na trasie, ale przede wszystkim, co chcę podkreślić, chcemy propagować bezpieczeństwo ruchu drogowego i zasady udzielania pierwszej pomocy. Dodatkowo, kochamy dzieci i nie bez znaczenia jest dla nas dobroczynny cel wyprawy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Do Pana Grzegorza Winka.
Ten rajd to naprawdę ekstremalna wyprawa a wiem to bo sam biorę w nim udział. I jak to pan ujął że ekstremalnie by było gdyby jeździli na dachu. Proszę zajrzeć tu a przekona się pan że jazda na dachu to normalka.
link
relacja tu
http://www.youtube.com/watch?v=OZRxaFcv7yY

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa dla uczestników za wysiłek, jak również za ideę, która nimi kierowała. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przez chwilą dostałam sms od załogi WEM-TEAM :)

"Po 2.609 km jesteśmy na Mecie w Loch Ness.Dojechaliśmy z czego się cieszymy i to bardzo. Pogoda i samochód się spisuje.My i potwór pozdrawiamy ! "

cieszę się i wszyscy, którzy trzymali kciuki pewno też :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin
  • Marcin
  • 17.06.2011 13:04

Trzeba podziwiać, że komuś chce się podejmować taki wysiłek i ryzyko awarii samochodów, co by powiedzieć z tamtych lat. Trzeba ratować pojazdy, które już znikły z naszych dróg. Rajd ma bardzo szczytny cel, więc należy wspierać uczestników i życzyć szerokiej drogi do Szkocji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rejtan K.
  • Rejtan K.
  • 10.06.2011 14:37

Szczytny cel rajdu dla dzieci z Domów Dziecka, a przy tym wiele kilometrów samochodem z tamtych lat. Niezły wyczyn - ahoj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytuję: "Pociągają nas ekstremalne przeżycia" - jakie ekstremalne przeżycia? Ekstremalne to by było jakby oni na dachu samochodu jechali...
- Moi koledzy jeżdżą Polonezami do Włoch, Chorwacji, Szwecji czy Hiszpanii i nikt nie uważa tego za coś ekstremalnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.