Pozycja materiału w rankingach:
Byłem. Widziałem. Znajdowałem się wówczas w sklepie odzieżowym zlokalizowanym na drugim piętrze, niemalże nad samym źródłem przecieku.
Pani która szukała dla mnie odpowiednich rozmiarów wybranych spodni, po chwili zaczęła biegać nerwowo od jednego do drugiego końca sklepu, następnie podeszła, przeprosiła i oznajmiła z uśmiechem na twarzy że mają awarię ponieważ zaczyna zalewać im sklep. - Niech Pan sam sprawdzi! - wykrzyknęła odchodząc. Podszedłem z niedowierzaniem do wyjścia trzymając w ręku parę spodni. Nikt nawet nie zwrócił uwagi na to, że odezwały się bramki kontrolne, które służą do zabezpieczenia przed kradzieżą. Szybko odłożyłem spodnie na pierwszą pobliską półkę i wysunąłem się nieco dalej aby obserwować całe zdarzenie. Sortuj komentarze:
Piotr Andrzejak 28.06.2008 12:58
A może by tak się zastanowić dlaczego następują takie przecieki? i tu pokłon w stronę nadzoru budowlanego czy prawidłowo zostały wykonane wszystkie prace budowlane, z tego co mogłem przeczytać i wywnioskować z materiału to na pewno nie
Łukasz Zawadzki 28.06.2008 10:03
"...która tym samym zabroniła mi robić zdjęć, a następnie zaczęła wydawać stanowcze polecenia grupie ochroniarzy stojącej obok."
Zdjęcia możesz robić, ale możesz nie mieć prawa ich opublikować. Na następny raz stań za kimś i cykaj, a nie ręka w góre i zastanawiamy się nad kadrem :D
Dikidu Kuluuu 28.06.2008 09:29
ja tez... sie spodziewalam po tytule, ze tak do tego pierwszego pietra wodaby przynajmniej byla... to by wygladalo wtedy jak wielkie akwarium.... a tak... po kostki..phi... zdarza sie i juz.
Marek Iwaniszyn 28.06.2008 09:17
Szczerze to ja co innego rozumiem pod słowem zalane.
ja myślałem że jak zalane to tam wszystko pływa...a tam kilka kropel...
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)