Facebook Google+ Twitter

"Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa za 4499 zł. To nie błąd

"Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa cały czas wzbudzają liczne kontrowersje. Księgarnia Selkar, reklamująca się jako Centrum Taniej Książki, zaoferowała swoim klientom tę książkę w cenie... 4499 złotych! Bo nie mogła Grossa wycofać z oferty.

screen strony / Fot. Ewa Krzysiak"Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa cały czas wzbudzają liczne kontrowersje i powodują gorące dyskusje. Spora część społeczeństwa jest oburzona jej wydaniem. Część internautów zaczęła bojkotować wydawnictwo Znak, które wydało tę książkę i księgarnie, które je sprzedają.

To nie będą złote żniwa, panie Gross

Księgarnia Selkar, reklamująca się jako Centrum Taniej Książki, zaoferowała swoim klientom "Złote żniwa Jana Tomasza Grossa w cenie... 4499 złotych! Wielu czytelników zastanawiało się czy to zwykła pomyłka, czy przedwczesny żart primaaprilisowy. Nic z tych rzeczy. To cel zamierzony. Na stronie selkar.pl czytamy zamieszczoną obok tej oferty informację:"Złote żniwa" Grossa / Fot. foto okładki

"Ponieważ nie możemy wycofać książki z naszej oferty, a nie chcemy żeby nasi klienci odnieśli wrażenie, iż poglądy i wnioski Pana Grossa są naszymi poglądami, postanowiliśmy nieco podwyższyć cenę książki. Życzymy udanych zakupów ;) "

Kto się skusi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

@tom
Poruszył Pan bardzo istotną kwestię.
Autor książki, zamieszkały obecnie w Stanach Zjednoczonych, koncentruje uwagę na postawach Polaków, starannie omijając temat swojej aktualnej ojczyzny, nieskorej do ratowanie żydowskich uciekinierów. Podobnie było ze wspomnianą w Pana komentarzu Wielką Brytanią, która "Dwustu najbogatszym łaskawie pozwoliła wkupić się do siebie". A przecież obywatele tych państw nie zaznali tragedii hitlerowskiej okupacji, za pomoc okazaną Żydom nie groziła im śmierć. Nie zostali poddani okrutnej próbie terroru, który ma to do siebie, że łamie, demoralizuje i wydobywa najgorsze instynkty.
Gross nie porusza też jeszcze jednej wstydliwej kwestii - hołubienia i ukrywania nazistowskich zbrodniarzy przez rząd Stanów Zjednoczonych: http://konflikty.wp.pl/title,Nazistowscy-zbrodniarze-przygarnieci-przez-USA,wid,13292276,wiadomosc.html
Cóż, nie gryzie się ręki, która karmi...

Komentarz został ukrytyrozwiń
tom
  • tom
  • 07.04.2011 21:13

W duchu "St Louis"
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755
Rafał. A. Ziemkiewicz, Piątek, 18 marca (10:24)

W przedwojennej, liczącej sobie niespełna 35 milionów obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, żyły 3 miliony Żydów. Jeśli rozszerzyć tę kategorię do "obywateli pochodzenia żydowskiego", to, wedle współczesnych szacunków, nawet cztery miliony. Ale policzmy tylko Żydów zwanych "chałaciarzami", zachowujących pełną kulturową odrębność, własny język i organizację, często nie identyfikujących się z państwem polskim.

Jedno jedyne państwo ówczesnego świata mogło się w tej statystyce z przedwojenną Polską równać. W Stanach Zjednoczonych Ameryki liczba obywateli deklarujących narodowość żydowską wynosiła około 4 milionów. Tylko że, po pierwsze, cała ludność USA sięgała już wtedy 200 milionów, a po drugie, znaczna, prawdopodobnie nawet większa część z owych 4 milionów była całkowicie zasymilowana.

Mimo to, kiedy latem 1939 do amerykańskich portów dobijał się statek "St Louis", z tysiącem żydowskich uciekinierów z Niemiec na pokładzie, Ameryka stanowczo zatrzasnęła przed nimi drzwi. Cztery miliony Żydów na 200 to było dla niej już zdecydowanie dość. Za uciekinierami nie ujęli się zasiedziali w USA pobratymcy, bo, jak publicznie przestrzegł ich jeden z przywódców tej społeczności, źle by to usposabiało do Żydów amerykańską opinię publiczną.

Odmówiła im wstępu także postępowa Kanada, zresztą z oficjalnym wyjaśnieniem odpowiedzialnego ministra, iż rasa żydowska nie zwykła pracować na roli, a Kanada potrzebuje rolników, nie handlarzy...
Szkoda miejsca na streszczanie całej tej historii, kto ciekaw, znajdzie i przeczyta. Jeśli to zrobi, zauważy, że nie była ona wcale odosobniona. Na całym Zachodzie uciekających przed Hitlerem Żydów uważano wtedy powszechnie za zagrożenie dużo gorsze, niż sam Hitler. Pewien szwedzki dyplomata, pytany, czemu jego kraj konsekwentnie odmawia niemieckim Żydom azylu, rozbawił świat chętnie cytowanym bon-motem: "bo u nas w Skandynawii nie ma antysemityzmu, i chcemy, żeby tak zostało".

Przez ten mur obojętności i wrogości przejść się udawało tylko krezusom. I tak było także z odpędzanymi od wszystkich portów egzulami z "St Louis". Dwustu najbogatszym łaskawie pozwoliła wkupić się do siebie Wielka Brytania, resztę, po kilkumiesięcznej odysei odesłano, dosłownie w przededniu wojny, dokładnie tam skąd przybyli - wprost do pieca.

Czemu piszę o tych spychanych uparcie w niepamięć sprawach, skoro to nie żadna rocznica? Bo dziś, gdy Ameryka i cały Zachód hołubią takich chuliganów historiografii jak Gross i ich podłe narracje o ciemnej, antysemickiej Polsce, a rząd USA oficjalnie poucza nas w kwestii restytucji mienia żydowskiego (oddajcie najpierw u siebie własność zagrabioną Indianom, to będziecie mogli się mądrzyć, odpowiedziałbym na miejscu ministra Sikorskiego) warto może przypomnieć, że trapiona licznymi kłopotami sanacyjna Polska przyjęła w roku 1939 - z oporami i niechętnie, ale jednak - jeszcze 20 tysięcy żydowskich uciekinierów.
Jeszcze, bo przecież przyjmowała ich przez cały czas swego istnienia, a szczyt żydowskiej imigracji nastąpił kilkanaście lat wcześniej, gdy nowo powstała, pogrążona w kryzysie Polska udzieliła azylu półmilionowej rzeszy Żydów z Rosji, uciekających przed rewolucją bolszewicką. Ludziom, którzy nigdy nie mieszkali na ziemiach polskich, nie znali języka polskiego, nie czuli się Polakami w najmniejszym stopniu, i ani myśleli się asymilować.

cd.: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czytałem tej książki i pewnie nie przeczytam.
Mam świadomość, że wojna wyzwala zwierzęce instynkty w ludziach niezależnie od nacji. Tak jak Żydzi wymordowali tysiące swoich tak pewnie zrobili to przedstawiciele innych nacji odpowiednio pobudzani przez Niemców. Nie sadzę by to miało świadczyć o czymkolwiek innym jak o zbrodni, która powinna zostać ukarana. Czy sprawiedliwość nie jest ślepa? Również na nacje.
Szkoda tylko, że po latach czyni się z tych tragedii sensację, która nagle urasta do rangi białego kruka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do pani Magda Wieczorek

Pani Magdo, to wynika ze statystyk czytelnictwa. Ludzie nie czytają książek, ale chętnie komentują to o czym nie mają pojęcia.

Moja babcia i dziadek rodowici Warszawiacy walczyli w Powstaniu Warszawskim. I mogłoby się wydawać, że Niemcy to dla nich samo zło. Tymczasem dziadkowie za zło uważali Rosjan, którzy bardziej zniszczyli Warszawę niż Niemcy. I tak samo jest tu. Polacy to waleczny naród, ale niektórzy nie byli święci. Nie oznacza to, że trzeba wszystko negować. A to, że takie zachowanie o jakich pisze Gross nie dodają nam splendoru, to inna sprawa.

Warszawiacy pamiętają takie powiedzonko ... Nasze Kamienice, Wasze ulice i proszę się zastanowić kto do kogo tak mówił - Żyd do Polaka, czy Polak do Żyda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Robert Kamiński
  • Robert Kamiński
  • 25.03.2011 11:32

Dziękuje Panie Tomku za wypowiedź do której się nieudolnie odniosę.

W nowożytnej filozofii istnieje taki nurt jak egzystencjalizm. Jeden z jego głównych twórców M Haidegger zanegował prawdę i ponad nią postawił czasowienie się czasu.

Co to oznacza ? Dla Martina Heideggera oznaczało to, że filozofia nazizmu (którą tworzył ) była najlepszą z form czasowienia się ducha na tym etapie historii.
Myśli swoich za żył do lat 70 nigdy nie odwołał.

Dziś ta filozofia jest bardzo popularna nawet na w24 redaktor naczelny odwoływał się do Haidegera.

Być może byli tacy w czasie wojny o których pisze Gross , którzy nieświadomi filozofii mordowali Żydów dla pieniędzy. ( uważając lucyferycznie ,że jest to najlepsza forma czasowienia czasu)
Ale śród samych Żydów w gettach i obozach panował terroryzm. Opisane są w powojennej literaturze bestialstwa Judenratów ( żydowskiej rady i policji)- Hannah Arendt.
Takim samym bestialstwem wykazała się po wojnie NKWD , w której na czele zasiadali Żydzi.

Pięknie pokazał to w swoim filmie "Generał Nil" Bugajski , którego o antysemityzm posądzać nie wypada.
Dziś Żydzi Hologaust nazywają „Bulami Porodowymi Mesjasza” - czyli formą czasowienia czasu.
Tomasz Gross nie zważając na prawdę - czasowi czas , wyciągając pieniądze w Fabryce Holokaust - Norman Filkenstein.
Przepraszam ,że mieszam to wszystko, ale dla mnie wydaje się to logiczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Kozyra- Nikt nie zadał sobie trudu przeczytania tej książki Grossa- skąd pan o tym wie? To błędne rozumowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka opinii nt tej książki umieszczone na stronie w/w księgarni http://selkar.pl/zlote_zniwa_gross_jan_grudzinskagross_irena_p_184108.html#recenzja2186

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polak zawsze potrafi tylko narzekać i tak jest tutaj. Nikt nie zadał sobie trudno przeczytania tej książki Grossa.
Ja przypomnę wszystkim, że na początku naród nie chciał uwierzyć, że Hitler dopuścił się do masowych mordów w postaci obozów.
Ja jestem młody i nie żyłem w latach 40 XX wieku i nie wiem co tam było. A co jeśli jednak byli tacy Polacy jak opisani przez Grossa? Zachowany się tak samo jak Rosjanie ws. Katynia? To nie my, to zrobił ktoś inny.

Już nie raz miałem do czynienia z osobami i organizacjami, które na wizji są miłe i potulne a jak pomagają innym, ale poza kamerami to zwykli "bandyci" żerujący na innych. Nic nowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cena 4499 zł odnosi się za 1 szt. palety -"opakowania zbiorczego " to jest ok 800 -1000 kg.
A jeszcze bardziej prawdopodobne ,że chodzi o cały nakład.

Proszę wstrzymać się z zakupem bo za kilka tygodni książka Tomasza Grossa będzie za darmo dołączana do Gazety Wyborczej wydania piątkowego (siabasowego) .

Komentarz został ukrytyrozwiń
ixpack at o2 dot pl
  • ixpack at o2 dot pl
  • 24.03.2011 09:18

Nie wiem kto to jest jakiś Gros, Grosz czy Gross - nie czytałem jego książki, ale dzięki tej sensacji mam chęć ją nabyć i przeczytać... Jeżeli ta książka bije w Polskę - to poglądy autora nie muszę się z nimi zgadzać (patriotyzm często mylony jest z nacjonalizmem - szanujmy głosy innych)... Ale jeżeli "Moja Walka" Hitlera jest zakazana, to dlaczego nie zakazać innych śmiesznych, czy żałosnych poglądów innych autorów? Co więcej jeżeli marihuana jest zakazana - czemu nie zakazać czytania w ogóle? Przecież ludzie to "barany" i nie powinni decydować o tym co chcą, a czego nie!? Ja będę robił co chcę - palę marihuanę kiedy mam na to ochotę i pewnie dostanę ową książkę i ją przeczytam - sam również zdecyduję czy mi się podoba czy nie.
Ps. Taka myśl (żeby mi ktoś nie napisał np. że marihuana jest zła tak jak morderstwo ;]) - czemu zakazują morderstw? Odpowiedź - bo to już nie dotyczy tylko oprawców. Dotyczy to innych ludzi i ich rodziny... A alkohol (tu powinien być zakazany dla osób uzależnionych z rodziną :))!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.