Facebook Google+ Twitter

Złoto amerykańskich koszykarzy

Koszykarze reprezentacji Stanów Zjednoczonych pokonali Hiszpanię 118:107 w meczu o złoty medal olimpijski. Spotkanie stało na najwyższym poziomie. USA odzyskało najważniejszy tytuł po ośmiu latach przerwy.

I kwarta

Kobe Bryant ze złotym medalem / Fot. EPA/KERIM OKTENSpotkanie rozpoczęło się od trzypunktowego rzutu LeBrona Jamesa. Po kilku minutach to jednak Hiszpanie objęli prowadzenie, głównie dzięki dobrym podaniom młodziutkiego rozgrywającego Ricky'ego Rubio i podkoszowym rzutom Pau Gasola. Amerykanie bronili agresywnie, na całej długości boiska, czego efektem były dwa szybkie faule lidera Dream Teamu, LeBrona Jamesa.
Z każdą minutą trener USA, Mike Krzyżewski, wprowadzał na boisko nowych zawodników. Najlepiej z rezerwowych spisywali się Chris Paul i Chris Bosh. Po siedmiu minutach na tablicy wyników widniał remis 22:22. Gdy Dwayne Wade wykorzystał pierwszy rzut osobisty, a drugą próbę dobił jeden z amerykańskich skrzydłowych, różnica wynosiła pięć punktów na korzyść gwiazdorów NBA. Tuż przed końcem pierwszej odsłony zdobyli oni jeszcze trzy punkty rzutem z dystansu. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 38:31.

II część

Gracze ze Stanów Zjednoczonych powiększali przewagę. Na początku drugiej kwarty wynosiła ona nawet 13 punktów. Hiszpanie zmniejszyli dystans do 7 punktów. Świetnie spisywał się w tej kwarcie rezerwowy skrzydłowy mistrzów świata, Rudy Fernandez. Pod koszem skuteczni byli Alex Mumbru i Marc Gasol.
Kobe Bryant powrócił na parkiet i popisał się kilkoma efektownymi akcjami. Chris Paul i Dwayne Wade „dwoili” się w obronie, lecz nie mogli powstrzymać rewelacyjnego, niespełna osiemnastoletniego Ricky’ego Rubio.
Amerykanie wciąż kryli agresywnie na całym boisku, jednak Europejczycy świetnie radzili sobie z grą „pod presją”, rozciągając defensywę podopiecznych Mike’a Krzyżewskiego. Dzięki czemu różnica na poziomie 7- 8 punktów utrzymywała się przez całą drugą część.
Po drugiej kwarcie Amerykanie prowadzili 69:61.

III odsłona

Na parkiet powróciło kilku podstawowych zawodników reprezentacji USA. Odważnie pod kosz wchodził Juan Carlos Navarro, rozgrywający Hiszpanii. Po jego rzucie na 71:75, o czas poprosił opiekun Amerykanów.
Nieskuteczny w polu trzech sekund był Pau Gasol. W starciach podkoszowych „wyręczał” go Carlos Jimenez.
Hiszpanie często faulowali przeciwników, ale Amerykanie nie potrafili wykorzystać rzutów osobistych.
Następnie byliśmy świadkami nieciekawej gry. Bezceremonialnie faulowani byli LeBron James i Chris Bosh. Gdy Dwayne Wade rzucił za trzy punkty, przewaga wzrosła do 10 punktów (86:76).

IV kwarta

Przy wyniku 91:84, kapitalnym alley-oop’em popisali się Rudy Fernandez i Pau Gasol. Ten pierwszy po chwili rzucił „za trzy” i prowadzenie Amerykanów stopniało do dwóch punktów. Natychmiast zareagował na to Mike Krzyżewski, biorąc czas. Ta przerwa wyraźnie pobudziła jego podopiecznych. Derron Williams rzucił z dystansu, a Dwight Howard efektownie zakończył składną akcję. Przewaga znów wynosiła 7 punktów.
Rudy Fernandez bez pardonu „wjeżdżał” pod kosz Amerykanów. Na trzy minuty przed końcem spotkania boisko opuścić musiał najlepszy w szeregach Hiszpanów Rudy Fernandez, bowiem popełnił 5 fauli. Co chwila byliśmy świadkami niesamowitych zwrotów akcji- Europejczycy zmniejszali prowadzenie przeciwników, aby za chwilę Amerykanie wykonali efektowną akcję. Tak było w 8 minucie, gdy na rzut „za trzy” Carlosa Jimeneza tym samym odpowiedział Dwayne Wade.

Niecelny rzut z dystansu Carlosa Jimeneza w następnej akcji i celna „trójka” Kobe’go Bryant’a były decydującymi momentami tego meczu. Po nich przewaga „urosła” do 10 punktów i koszykarze ze Stanów Zjednoczonych mogli cieszyć się z wygranej. Amerykanie zasłużyli na złoty medal, gdyż nie ponieśli przegranej w żadnym meczu. Grali widowiskowo i skutecznie. Mecz finałowy stał na bardzo wysokim poziomie i był z pewnością godny spotkania o złoty medal olimpijski. Hiszpanie nie przestraszyli się przeciwników i postawili im ciężkie warunki. Widowisko obfitowało w niesamowite zwroty akcji, efektowne wsady i starcia podkoszowe.

USA - Hiszpania 118:107 (38:31, 31:30, 22:21, 27: 25)

Składy:
USA: Wade 27, Bryant 20, James 14, Anthony 13, Paul 13, Bosh 8, Howard 8, Williams 7, Prince 6, Kidd 2, Boozer 0, Redd 0
Trener: Mike Krzyżewski

Hiszpania: Fernandez 22, P. Gasol 21, Navarro 18, Jimenez 12, M. Gasol 11, Reyes 10, Rubio 6, Garbajosa 3, Mumbru 2, Rodrigeuz 2, Lopez 0
Trener: Aito Garcia

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

(+) wreszcie amerykański "dream team" zaskoczył. Na całej Olimpiadzie byli fenomenalni, brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Mecz był świetny, Hiszpanie postawili się USA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda Hiszpanów, jako jedyni postawili USA twarde warunki na tym turnieju.

i Gracias amigos !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Momentami były emocje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.