Facebook Google+ Twitter

Złoto błyszczące w błocie

Żużlowcy Falubazu Zielona Góra, po 18 latach, ponownie zostali drużynowym mistrzem Polski. W finałowym pojedynku zdobyli toruńską twierdzę pokonując zespół Unibaxu 40:32.

Logo klubu Falubaz Zielona Góra / Fot. Logo klubuMecz finałowy, który miał się odbyć już tydzień temu, był na wysokim poziomie, zarówno na torze, jak i na trybunach. Do niespodzianki doszło już w pierwszym biegu. Po świetnym starcie na prowadzenie wyszła para gości Dudek-Zengota, ale słabo spisującego się Zengotę szybko objechał Darcy Ward i tym samym pierwsze prowadzenie objęli zielonogórzanie.

O tym, że nie będzie to łatwy pojedynek przekonali się gospodarze również w drugiej gonitwie. Uślizg na pierwszym łuku zanotował Robert Kościecha, za co został wykluczony z powtórki, w której to osamotniony Jaguś, po wyprzedzeniu na dystansie Dobruckiego, przyjechał za plecami Iversena. Tym samym po dwóch biegach więcej radości można było zauważyć na twarzach kibiców z grodu bahusa, których zespół prowadził już 8:4.

Po mało emocjonującym biegu trzecim nastąpiło lekkie przebudzenie w zespole prowadzonym przez Jana Ząbika. Do obrony tytułu mistrza Polski z zeszłego roku próbował zachęcić torunian Chris Holder. Swoją jazdą w czwartym biegu pokazał, iż pomimo mokrego toru można na motoarenie jeździć dobrze i szybko. Pewnie wygrał on z Walaskiem, którego do samej kreski atakował młodziutki, ale jakże zdolny Darcy Ward.

W piątym biegu doszło do kolejnego upadku. Tym razem kontakt z nawierzchnią na pierwszym łuku zaliczył Adrian Miedziński. Sędzia Andrzej Terlecki sprawcą incydentu uznał Nielsa Kristiana Iversena i nakazał powtórkę w trzyosobowym składzie. W kolejnej odsłonie tegoż biegu dwójka torunian, ku rozczarowaniu miejscowych sympatyków, nie dała sobie rady z Rafałem Dobruckim i przywiozła zaledwie remis.

O tym, że na błotnej nawierzchni toruńskiego obiektu bardzo ważną rolę odgrywał start przekonali się toruńscy Australijczycy Holder-Ward w biegu szóstym, gdzie z dużą łatwością zostali pokonani przez najlepszych tego dnia zawodników zielonki Protasiewicz-Lindgren. Na tablicy świetlnej pojawił się wynik 15:21 dla Falubazu a pamiętając o sześciopunktowej zaliczce z wczorajszego spotkania zawodnicy Piotra Żyto mieli na swoim koncie już 12 punktów przewagi, które bardzo ich przybliżały do tytułu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.