Facebook Google+ Twitter

"Złoty Chłopiec" kończy karierę

Najbardziej dochodowy pięściarz w historii boksu Oscar De La Hoya kończy sportową karierę. Dziesięciokrotny mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych ogłosił swoją decyzję podczas konferencji prasowej w Los Angeles.

Oscar De La Hoya / Fot. Andrew Gombert PAP/EPAPo 45 pojedynkach na zawodowym ringu i 17 latach kariery, Oscar De La Hoya musiał stoczyć jeszcze jedną, tym razem wewnętrzną walkę. W starciu sportowych ambicji i głosu rozsądku, zwyciężyła rozwaga. 36-letni bokser zapowiedział, że nie wystąpi więcej na zawodowym ringu. De La Hoya ostatnią walkę stoczył w grudniu poprzedniego roku, przegrywając niespodziewanie z Filipińczykiem Mannym Pacquiao.
"Boks to moja miłość i pasja, coś do czego się urodziłem. To nie byłoby uczciwe, gdybym walczył dalej, nie mogąc rywalizować na najwyższym poziomie. To nie byłoby w porządku dla mnie, to nie byłoby w porządku dla kibiców, to nie byłoby w porządku dla nikogo" - argumentował swoją decyzję De La Hoya. Podczas przemówienia, najlepszy pięściarz 1995 roku według prestiżowego magazynu The Ring, łamiącym się głosem dziękował wszystkim, którzy pomogli mu w karierze, zwłaszcza swojemu ojcu - Joelowi.

Midas boksu

Złoty medalista olimpijski z Barcelony stoczył na zawodowym ringu 45 pojedynków, w których zanotował 39 zwycięstw (w tym 30 przez KO). Wywalczył dziesięciokrotnie tytuł mistrza świata w sześciu kategoriach wagowych: junior lekkiej (59 kg), lekkiej, lekkopółśredniej, półśredniej, junior średniej aż do średniej (72,5 kg). Na zawodowym ringu rywalizował między innymi z: Julio Cesarem Chavezem, Bernardem Hopkinsem, Felixem Trinidadem, Ricardo Mayorgą, Fernando Vargasem, Hectorem Camacho, Shanem Mosleyem, Pernellem Whitakerem i Floydem Mayweatherem jr.

Walka z Mayweatherem, była najbardziej "kasową" w historii boksu. Pojedynek z maja 2007 roku, wykupiło 2,45 mln osób w systemie Pay-Per-View, co przełożyło się na ponad 120 milionów dolarów zysku. Uwzględniając zakontraktowaną wcześniej gażę i udziały w powyższych zyskach (bokser był również organizatorem spotkania), De La Hoya zainkasował za walkę rekordowe 52 miliony dolarów. Łącznie, transmisje walk "Złotego Chłopca" wygenerowały blisko 700 milionów dolarów.
De La Hoya zapowiedział, że nie rozstaje się całkowicie z boksem. Były mistrz świata, kontynuował będzie karierę jako biznesmen, stojąc na czele swojej grupy promotorskiej Golden Boy Promotions, która za sprawą świetnego zarządzania, stała się w krótkim czasie jedną z najpotężniejszych grup promotorskich na bokserskiej scenie.

Źródło:
ESPN
www.fightnews.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Eh szkoda, w sumie to taka ikona boksu była :( Ale może da się jeszcze namówić na walkę z Andrzejem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój ulubiony bokser! Mistrz!
Jedna walka zapadła mi w pamięci kiedy na przez 10 rund okładał Trinidada, a przez dwie ostatnie uciekał od walki i sędziowie orzekli zwycięstwo Tito na punkty - to było po prostu oszustwo.
Mimo wszystko szacun dla Oscara.
A dla autora plus za info ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.