Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19064 miejsce

Zmarł Bohdan Osadczuk. Co dalej z pojednaniem polsko-ukraińskim?

19 października zmarł Bohdan Osadczuk. Ukraiński dziennikarz, publicysta i historyk. Współpracownik paryskiej "Kultury" i Jerzego Giedroycia. Jego odejście stawia pytanie o przyszłość pojednania polsko - ukraińskiego.

 / Fot. Mariusz Kubik, http://www.mariuszkubik.pl/domena publiczna

Polska: hołd i cześć dla wielkiego człowieka



Bohdan Osadczuk zmarł 19 października w Berlinie, przeżywszy 91 lat. Jego odejście jest więc dobrą okazją do zdefiniowania na nowo relacji polsko - ukraińskich.

Bohdan Osadczuk, wielki przyjaciel Polski i orędownik pojednania polsko - ukraińskiego, urodził się 1 sierpnia 1920 roku w Kołomyi, która w tamtym okresie znajdowała się w granicach II Rzeczypospolitej. Dzieciństwo i młodość spędził na Kielecczyźnie. Za obronę żydowskiego kolegi został usunięty z gimnazjum.

Maturę zrobił w czasie wojny i studiował w Berlinie historię krajów Europy Wschodniej, Bałkanów, prawo międzynarodowe, a także języki wschodnie. Zrobił doktorat. Obronił go na Wolnym Uniwersytecie Ukraińskim w Monachium. Od 1966 roku do końca lat 80.XX wieku - profesor historii najnowszej na Wolnym Uniwersytecie Ukraińskim.

Podejmował on również działalność dziennikarską - z prasą ukraińską, polską i niemiecką („Neue Zürcher Zeitung”). Był też redaktorem naczelnym „Widnowy” – emigracyjnego pisma niezależnych intelektualistów ukraińskich.

Od końca lat 50. XX wieku współpracował z paryską "Kulturą" - pod pseudonimem "Berlińczyk".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Widzę,że Pani Zuzanna dobrze zna ukraiński temat,jak to mówią:nie ze słyszenia. Pewnie często Pani odwiedza krewnych na Ukrainie?Artykuł bardzo interesujący.5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w sumie nie widzę problemów w ukraińskim patriotyzmie... no poza Banderą. Ukraińcy, w odróżnieniu np. od Litwinów, nie obawiają się nas i nie przychodzą im do głowy takie rzeczy jak to, że możemy ich zdominować etc. W jakimś sensie nam zazdroszczą, bo jesteśmy w UE i mamy łatwiej w wielu sprawach. Pisząc o patriotyzmie miałem na myśli to, że młodzież zna wiele pieśni, śpiewa je, przywiązują wagę do barw, godła, tradycji... etc. U nas to zanika. Tam jest po prostu "swojsko"... w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. I nie ma u nich zawiści do nich, podobnie jest z Polakami urodzonymi na Ukrainie, dziś mieszkającymi głównie na Dolnym Śląsku. Oni nie mają żadnych pretensji do Ukraińców... owszem, są ludzie którzy sieją nienawiść, ale mam nadzieję, że będzie ich coraz mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko co piszesz Łukaszu - racja.Tylko, że jest problem natury semantycznej jak chodzi o pojęcia patriotyzmu i nacjonalizmu. Dla Polaka patriotyzm jest czymś innym niż nacjonalizm, a na Ukrainie patriotyzm = nacjonalizm. No ale to wynika z historii i uwarunkowań tejże. Długo by to tłumaczyć. To jest temat nie tylko na oddzielny artykuł ale i poważną pracę naukową :)

Ale już 2000000000% zgody na przyjaźń polską - ukraińską :)) Że to jest możliwe to ja sama wiem najlepiej :)
A lider? Lepiej jednak żeby był czasem się przydaje....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam jeszcze, że spokojnie może się obyć bez lidera..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Bykowni, to cmentarz będzie otwarty w kwietniu, niestety nie wiem kto dokładnie został zaproszony, oprócz oczywiście polskich towarzystw kresowych.

Co do pojednania, to młodzi Ukraińcy są bardzo przychylni temu, często mówią o nas jako o braciach którym się powiodło. Tyle tylko, że mowa oczywiście o zachodnich Ukraińcach, bo wschód to inna bajka. Problemem oczywiście jest Bandera. Patriotyzm i nacjonalizm jest bardzo silny wśród Ukraińców, zresztą to normalne w tym przypadku, bo nasi słowiańscy bracia niepodległością cieszą się dosyć krótko. Z resztą ten patriotyzm jest miły dla oka i bardzo budujący. Oba narody mogą się od siebie wiele nauczyć. Myślę, że jeżeli nie znajdzie się ktoś, kto temu pojednaniu będzie rzucał kłody pod nogi, to wszystko szybko się ułoży. Z resztą już jest dobrze. Natomiast co do Bandery to obie strony powinny po prostu dać sobie z tym spokój i nie eksponować swoich poglądów. A ja mogę zapewnić, że da się i przyjaźń pomiędzy Polakami i Ukraińcami jest jak najbardziej możliwa. I co tutaj dużo ukrywać - bardzo owocna. W końcu mamy te same korzenie... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto będzie liderem? Nie wiem. Co gorsza nawet go nie widzę. Dziękuję za docenienie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.