Pozycja materiału w rankingach:
W wieku 56 lat zmarł Steve Jobs. Geniusz, wizjoner, człowiek, który zmienił świat.
"Apple straciło wizjonera i geniusza, a świat niesamowitego człowieka. Ci z nas, którzy mieli wystarczająco dużo szczęścia, by poznać go i pracować razem z nim, stracili bliskiego przyjaciela i inspirującego mentora. Steve zostawia firmę, którą tylko on mógł zbudować, a jego duch będzie zawsze fundamentem Apple." - napisano na stronie koncernu. I w zasadzie nie znajduję słów, które lepiej opisywałaby założyciela i byłego CEO Apple.
"Wasz czas jest ograniczony, nie marnujcie więc go, żyjąc czyimś życiem. Nie dajcie się złapać w dogmat kierowania się w życiu wynikami myślenia innych. Nie pozwólcie, by hałas opinii innych ludzi zagłuszył Wasz wewnętrzny głos. I najważniejsze, miejcie odwagę podążać za własnym sercem i intuicją. One w jakiś sposób wiedzą, kim chcecie tak naprawdę zostać. Wszystko inne jest drugorzędne." - mówił Steve o śmierci. Swoim życiem pokazał, że to nie tylko słowa.Zobacz także:
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomek 07.10.2011 10:59
rzeczywiście Matka Teresa... kolejna medialna histeria, a jak widać W24 pozują na wielkie dziennikarstwo
HejHo 06.10.2011 22:49
Panie Rafale, zapomniał Pan dodać, że przy okazji powrotu do Apple w 1997 roku Jobs zamknął wszystkie korporacyjne programy filantropii. Za to dla porównania Bill Gates nie.
Mariusz Michalak 06.10.2011 17:50
"Rodzimy się, żyjemy i umieramy. Technologia tego nie zmienia" Smutna wiadomość.
levy 06.10.2011 13:46
Panie Wink, teraz to pan pojechał.
Jak rasowy komunista.
Przecież USA to wizja kariery od pucybuta do milionera.
Grzegorz Wink 06.10.2011 13:42
Odwaga polegała na tym, że w świecie bezwzględnego amerykańskiego biznesu przebił się z niedochodowym (na wcześniejszym etapie) pomysłem zamiast jak reszta nigdy nie ryzykować i powielać sprawdzone wzorce.
levy 06.10.2011 13:42
Panie Gdak, ja nie kwestionuje wizjonerstwa Jobsa, ani umiejętności zarabiania kasy.
Tylko troszkę mnie poruszyła ta ''odwaga''.
To wszystko biznesowe projekty i w ich perspektywie był odważnym graczem.
Nie był jakimś bohaterem. :)
Cenię go za to co zrobił, ale nie uważam, że był herosem .
Rafał Gdak 06.10.2011 13:36
Panie Levy, w 2 zdaniach trudno to wyjaśnić, ale spróbuję. Biografia Jobsa, zawiera szereg epizodów, które pokazują, że hasło reklamowe Apple "Think different"nie było przypadkowe. Wielekroć Jobs podejmował decyzje, które oburzały znawców nowych technologii, a w perspektywie czasu, okazywały się wizjonerskie. Gdy w 1997 r. Jobs wrócił do podupadłego Apple, zaczął swoją pracę od totalnej rewolucji. Wielcy biznesu pukali się w czoła, bo Jobs z kilkuset produktów i kilku tysięcy projektów zostawił dosłownie kilka priorytetów. Z czasem sytuacja firmy poprawiała się, aż kilka miesięcy temu, Apple stało się spółką o najwyższej kapitalizacji giełdowej, wyprzedzając momentami potentata naftowego Exxon. Na gruncie drobnostek, przypomina mi się sytuacja, gdy Jobs kazał wyrzucić z Maków stację dyskietek floopy. Pojawił się rwetes, jak ten człowiek mógł pozbawić komputery podstawowego wówczas nośnika. W szybkim czasie okazało się, że był to ruch dokładnie przemyślany, a kto ma w domu dyskietkę 1,44 cala patrzy na nią z uśmiechem.
Niewiele osób wie, że Steve Jobs to nie tylko Apple. Steve Jobs, to także Pixar i wielki hit filmowy "Toy Story". Interfejs graficzny zamiast DOS-a w komputerach również zawdzięczamy Jobsowi. Myszka, z której korzystamy to efekt jego wizjonerstwa. Pomysł nie należał do Apple, koncern odkupił go od niedowiarków, którzy śmiali się, że myszka nie może zawojować świata. Takich przykładów - większych i mniejszych - można podać setki.
Mówi się, że Steve Jobs do perfekcji opanował sztukę mówienia nie i przeciwstawiania się potocznemu oglądowi spraw. Między innymi dzięki temu Apple to jedna z największych spółek giełdowych świata.
Janina Bieleńko 06.10.2011 11:59
Dziękuję za przypomnienie tych mądrych słów o "podążaniu za własnym sercem i intuicją".
Odszedł człowiek o wielkiej charyzmie i wizjonerskiej wyobraźni. Wielka strata i żal.
Z lat moich pierwszych kontaktów z komputerem osobistym, (lata 80-te i składaki a'la IBM), pamiętam takie powiedzenie, zarazem opinię: "Użytkownicy IBM-a są zadowoleni a użytkownicy MAcintosha są SZCZĘŚLIWI".
To dowód jak ważni byli dla Niego odbiorcy.
łoloboga 06.10.2011 11:55
do bolka
no tak,do PISu nie należał, patriotą polskim nie był , na Polaka mi nie wyglądał :/
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)