Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

83881 miejsce

Zmarł Wojciech Jaruzelski. Goodbye PRL and goodbye komunizm!

25 maja bieżącego roku w wieku dziewięćdziesięciu lat zmarł w szpitalu Wojciech Jaruzelski.

 / Fot. PAP/Radek PietruszkaCzytelnicy z pewnością zauważyli, że nie napisałem generał Wojciech Jaruzelski, prezydent Jaruzelski, czy też przewodniczący Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego Wojciech Jaruzelski. Trudno bowiem powiedzieć jakiego tytułu powinno się używać, kiedy to mówi się o Wojciechu Jaruzelskim...

Wojciech Jaruzelski. Często, być może coraz częściej - pomimo upływających lat od upadku komunistycznego reżimu - można w Polsce usłyszeć, że był on postacią kontrowersyjną.

Nie zgadzam się z tym poglądem, nawet zdecydowanie się z nim nie zgadzam, czemu dałem już wyraz w moich tekstach pt: „Umarli nie głosują. 90. rocznica urodzin Wojciecha Jaruzelskiego” oraz „Dwunastego o północy… Nie ma usprawiedliwienia dla tej zbrodni!”.
Z tymi tekstami zainteresowani mogą się zapoznać, korzystając z poniższych linków:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/umarli_nie_glosuja_90_rocznica_urodzin_wojciecha_jaruzelskiego_275655.html

http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/554880,dwunastego-o-polnocy-nie-ma-usprawiedliwienia-dla-tej-zbrodni,4

Ktoś powie: powtarzasz się człowieku… I będzie miał rację. Tak, powtarzam się, jednak odnoszę wrażenie, że jest to konieczne. Albowiem w Polsce nie wszyscy znają, czy też raczej są tacy, którzy zdają się udawać, że nie znają biografii Wojciecha Jaruzelskiego.
O zmarłych: dobrze albo wcale. Dobrze pisać o Wojciechu Jaruzelskim nie sposób. A wcale? Nie da się o nim wcale nie pisać, a to ze względu na jego « zasługi » dla Polski, ale nie tej „polskiej”, tylko tej „sowieckiej”, którą budował, dla której walczył - a w opinii niektórych - której sztandar zwijał…

Nie ma postaci tak bardzo jednoznacznej w polskiej historii, jak Wojciech Jaruzelski. Tak naprawdę, jeśli przestudiujemy jego biografię to nie sposób tam znaleźć żadnych kontrowersji. Wszystko jest tam przejrzyste niczym kryształ. Stąd moja prośba do Czytelników. Jeśli znajdziecie Państwo jakąś kontrowersję w życiorysie Jaruzelskiego - dajcie mi proszę znać. Powtórzę raz jeszcze: ja w biografii Wojciecha Jaruzelskiego, w jego działalności politycznej, politruckiej, partyjnej i wojskowej żadnych kontrowersji nie dostrzegam. Jaruzelski służył Związkowi Sowieckiemu, służył Polsce Ludowej, czyli Polsce Sowieckiej, służył Smierszowi i Informacji Wojskowej. Ale nade wszystko - Wojciech Jaruzelski służył Moskwie i to bez względu na to, kto sprawował władzę w ZSRR. Józef Stalin, Nikita Chruszczow, Leonid Breżniew, Jurij Andropow, Konstantin Czernienko i w końcu Michaił Gorbaczow - im wszystkim służył Wojciech Jaruzelski.

Pozwólcie, drodzy Czytelnicy, że przypomnę główne punkty jego biografii.

Deportowany wraz z rodziną na Syberię, Wojciech Jaruzelski dołącza do czynu zbrojnego przeciwko nazistowskim Niemcom. Można się spotkać z opinią, jakoby młody Jaruzelski do Armii Andersa nie zdążył i dlatego stał się żołnierzem, a później oficerem w Armii Berlinga. Ale nawet jeśli przyjąć tezę, jakoby Jaruzelski znalazł się w Ludowym Wojsku Polskim przez przypadek, to dalszy rozwój jego kariery już przypadkowy nie był. Czy się mylę?

Warto również dodać, tak na marginesie, że nie wszyscy żołnierze i oficerowie Armii Berlinga zrobili tak szybką i tak dalece idącą karierę zawodową, jak uczynił to Jaruzelski. Przypadek?

Porucznik Wojciech Jaruzelski (po II wojnie światowej awansowany do stopnia kapitana, a później majora) bierze udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego z okresu drugiej konspiracji i jego oddziałów (między innymi w Częstochowie i okolicach oraz w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego). Jednocześnie Jaruzelski podejmuje współpracę z Informacją Wojskową, czyli - de facto - z sowieckim Smierszem, jako agent „Wolski”. W roku 1956 Wojciech Jaruzelski jest najmłodszym generałem Ludowego Wojska Polskiego. Jakiś czas później dołącza on do grupy tak zwanych partyzantów Mieczysława Moczara, w 1967 i 1968 roku aktywnie uczestniczy w czystkach (również antysemickich) w Ludowym Wojsku Polskim. W grudniu 1970 roku Wojciech Jaruzelski, jako minister obrony… nie pozostaje bezczynny, kiedy to władza ludowa pacyfikuje robotników na Wybrzeżu i postanawia bezpodstawnie otworzyć do nich ogień w tak zwany „Czarny Czwartek”, co zresztą bardzo dobitnie pokazuje poświęcony tej tematyce film Antoniego Krauzego. Po sierpniowym powiewie wolności z 1980 roku, Jaruzelski zostaje najpierw premierem, a później I sekretarzem KC PZPR. No i w końcu „operacja X”: ranni i zabici, stan wojenny, Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, i Wojciech Jaruzelski na jej czele.

Ktoś być może powie mi: masz krótką pamięć, kolego. A kto dopuścił do Okrągłego Stołu? Kto do niego doprowadził? Kto go współorganizował, jako jeden z jego głównych organizatorów? Wojciech Jaruzelski oczywiście.

Jednak warto pamiętać, że dopuszczając, doprowadzając i współorganizując Okrągły Stół, Jaruzelski nikomu żadnej łaski nie zrobił. Taka wówczas była wola Moskwy. Okrągły Stół wpisywał się w strategię głasnosti i pierestrojki Michaiła Gorbaczowa. Warto dodać, iż już w roku 1986 Michaił Gorbaczow zrezygnował z doktryny Breżniewa, a rok później poinformował o tym wszystkich przywódców tak zwanych „bratnich państw”. Od tego momentu żaden komunistyczny dyktator (przynajmniej w Europie Środkowej i Wschodniej) z Bloku Wschodniego nie mógł liczyć na wsparcie Moskwy w utrzymaniu swojego panowania nad krajem i społeczeństwem, które zniewalał. Zaś o swoje przetrwanie, o przetrwanie komunizmu w rządzonych przez siebie krajach, wszyscy komunistyczni włodarze musieli zadbać sami. Wojciech Jaruzelski pozostał więc sam, z Polską Ludową na głowie, w której cały aparat komunistyczny wszędzie trzeszczał, a komunistyczny ustrój po prostu się walił. Po prostu - Jaruzelski nie miał wyjścia i musiał rozmawiać z opozycją. Warto również przypomnieć, że w zamierzeniu komunistów i samego Jaruzelskiego Okrągły Stół miał zapewnić przedłużenie panowania w Polsce Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na co najmniej piętnaście lat. Zaś podział władzy z opozycją miał być jedynie iluzoryczny. To, co stało się później, czyli upadek Polski Ludowej jest konsekwencją Okrągłego Stołu, a nie rezultatem ustaleń w Magdalence, gdzie nikt nie ustalał, że komuna ma w Polsce paść. Tak wyszło i żadna w tym Jaruzelskiego zasługa!

Kim był Wojciech Jaruzelski? Agentem Smierszu, generałem Ludowego Wojska Polskiego, komunistycznym aparatczykiem, komunistycznym dygnitarzem i prezydentem RP. Ale nade wszystko Wojciech Jaruzelski - od początku do końca swojej służby Polsce Sowieckiej - był wiernym sługą Moskwy i Związku Sowieckiego. Wojciech Jaruzelski był wiernym sługą komunizmu. Wojciech Jaruzelski był zarazem wiernym sługą i krwawym budowniczym Polski Ludowej, Polski Sowieckiej. Skoro jej służył to Polska Ludowa, Polska Sowiecka powinna mu oddać za to honory. Jednak Polski Ludowej już nie ma, a Jaruzelskiego przecież pochować trzeba. To co zrobić? No właśnie, co zrobić?

Wszystko na to wskazuje, że Wojciech Jaruzelski będzie miał pogrzeb państwowy i zostanie pochowany na Powązkach. Był on generałem Wojska Polskiego, fakt, że tego Ludowego. Jednak do dziś wolna Polska nie robi różnicy pomiędzy wojskowymi z Ludowego Wojska Polskiego i wojskowymi Wojska Polskiego, czyli tego sprzed okresu PRL-u i tego z okresu po 1989 roku. W rozumieniu dzisiejszej Polski, jedni i drudzy to żołnierze i oficerowie polskiego wojska. Dlatego trudno sobie wyobrazić, aby Jaruzelski nie miał pogrzebu państwowego, skoro wolna Polska ma taki stosunek do Ludowego Wojska Polskiego... Nie da się inaczej, jak pochować Jaruzelskiego na Powązkach. Niestety. Chociaż jest mi to nie w smak, to innego rozwiązania nie widzę. Nie ma raczej innej możliwości, chociaż - powtórzę raz jeszcze - jest mi to nie w smak, nawet bardzo...

Być może należy się cieszyć, że przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller od prezydenta Bronisława Komorowskiego zażądał tylko ogłoszenia żałoby w związku ze śmiercią Jaruzelskiego, a nie zażądał, aby go pochowano na Wawelu? Sarkastyczny żart, zdaję sobie z tego sprawę. Jednak żart, który nosi w sobie znamiona stanu faktycznego; tego, czym jest dzisiejsza świadomość społeczna wielu obywateli RP wobec samego Wojciecha Jaruzelskiego i jego biografii.

Wojciech Jaruzelski zmarł, wraz z nim kończy się pewna epoka. Wojciech Jaruzelski nie żyje. Polska Ludowa umarła już 25 lat temu. Ale w Polsce jakoś nie dajemy rady zamknąć tego rozdziału. Śmierć jednego z głównych i jednego z najwierniejszych sług systemu sowieckiego to taki moment, kiedy w Polsce należy zamknąć rozdział pt. "Komunizm".

Wojciech Jaruzelski nie poniósł żadnej kary za popełnione przez siebie czyny; czyny, za które Polska Sowiecka nie omieszkała go wielokrotnie nagradzać. Zaś wolna Polska nie potrafiła Jaruzelskiego za... jakby to powiedzieć, jego biografię skutecznie osądzić i skazać. Jednak bardzo istotne jest to, aby osądziła Jaruzelskiego historia. Bardzo ważne jest to, aby w historii pozostał jako „Czerwony Generał”, jako ten, który na trupach Polski oraz jej wiernych i oddanych synów i córek, budował, i umacniał Polskę Sowiecką.
Opowieści o nawróconym na demokrację komunistycznym dyktatorze, opowieści o „Czerwonym Generale” zasłużonym dla Polski wolnej, dla Polski demokratycznej, to tylko mit; to tylko bajka dla tych, którzy historii nie znają albo nie chcą jej poznać.
W naszej tradycji, w naszej kulturze każdemu należy się godny pochówek. Mam nadzieję, że ceremonia pogrzebowa Wojciecha Jaruzelskiego odbędzie się bez zakłóceń i apeluję, aby tak się właśnie stało. Jaruzelski to dla Polski człowiek - najdelikatniej to ujmując - niezasłużony. Jednak zakłócenie jego ceremonii pogrzebowej dałoby argumenty tym, którzy chcą z "Czerwonego Generała" zrobić "Czerwonego Świętego", przedstawianego jako ojca polskiej demokracji i ojca założyciela wolnej Polski.

Wojciech Jaruzelski zmarł. Polska ludowa umarła 25 lat temu. Nadszedł więc czas, aby definitywnie zamknąć rozdział pt. "PRL".

Jak sądzicie, szanowni Czytelnicy, czyż nie nadszedł czas, aby ten rozdział zostawić za nami, zostawić go za Polską i definitywnie go zamknąć? W mojej opinii - nadszedł na to czas. Już czas najwyższy, aby to zrobić!
Wojciech Jaruzelski umarł. Goodbye PRL and goodbye komunizm!

* * *

Nieopublikowane w serwisie Wiadomości24 teksty publicystyczne mojego autorstwa, znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/ oraz na portalu Salon24, na stronie http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/. Serdecznie zapraszam do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.