Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Zmarnowany "Pierwszy kontrakt" Jacka Wista

Pozycja materiału w rankingach:

1343 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 59pkt

Oceń:

Zmarnowany "Pierwszy kontrakt" Jacka Wista


Temat Legii Cudzoziemskiej budzi zrozumiałe zainteresowanie chłopców w różnym wieku. Tym bardziej, jeśli relacja pochodzi, że tak powiem z pierwszych ust, czyli od żołnierza tejże formacji. Gdy więc pojawiła się możliwość zdobycia książki Jacka Wista "Pierwszy kontrakt", zrobiłem wszystko, by ją mieć. Chciałem, no to mam...

Okładkę książki Jacka Wista projektował Robert Kleeman. / Fot. materiały reklamowePozycja wydawnicza Apolonii Dream to wspomnienia autora z jego pierwszego, trwającego pięć lat pobytu i służby w tej elitarnej i nieco tajemniczej formacji, jaką jest Legia Cudzoziemska. Jacek Wist, po odbyciu dwuletniej służby w polskim wojsku, zafascynowany armią i możliwościami, które daje ona młodym chłopcom - mężczyznom, przekonany o swoich umiejętnościach, zwłaszcza strzeleckich (kałasznikow, jak wyznaje, stał się jego kolegą), postanawia związać swą przyszłość z Legią Cudzoziemską. Pomyślnie przechodzi wszelkie testy, zalicza kolejne etapy selekcji i w ten sposób spełnia swoje marzenia. Za cenę zmiany rodowego nazwiska, a także, jak się poźniej okazało, swoistej banicji i niemożności powrotu do Polski, gdzie był poszukiwany listem gończym i groziła mu kara 5 lat więzienia. Jest jednak szczęśliwy, z pasją realizuje zadania stawiane przed nim przez dowództwo jednostki.

Opowieść Jacka Wista "Pierwszy kontrakt" w dość plastyczny i - co ważniejsze - wiarygodny sposób przedstawia działalność tej jednostki. Żołnierze Legii Cudzoziemskiej podczas przerwy w dniu defilady na Polach Elizejskich z okazji Święta Narodowego Francji . Umundurowanie posiada charakterystyczne czerwone naramienniki oraz białe kepi. Uzbrojenie – karabin FAMAS. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_CudzoziemskaMordercze ćwiczenia, owe podciągania się na drążku, wielokilometrowe biegi, pompki, skoki na główkę do ... zamarzającego jeziora, marsze w upale dochodzącym do 63 stopni w cieniu robią wrażenie i wzbudzają szacunek dla uczestników tychże. Szokują naturalistyczne opisy metod szkoleń stosowanych w LC: "Pozwalano sobie na wiele rzeczy, dochodziło do rękoczynów i psychicznego znęcania się" - pisze Wist. Najgorzej mieli maruderzy opóźniający tempo marszu, ich "kopniaki i popychania posuwały do przodu". A jeśli kogoś nie dało się szybko złamać, jak to było z kapralem Smetem, dawano mu "kopniaka prosto w zęby". Wiadomo: "Maszeruj albo zdychaj" - podstawowa zasada w tej szkole życia i przetrwania. Nasz bohater - narrator doskonale sprawdza się we wszystkim, co przynosi mu służba w 4. Regimencie Cudzoziemskim, a następnie w 2. Cudzoziemskim Regimencie Powietrzno - Desantowym, z którym pełni misje w Dżibuti, Somalii, Republice Środkowoafrykańskiej i Kongo (ta ostatnia była szczególnie tajna). Awansuje i robi zasłużoną karierę w Legii Cudzoziemskiej.
Krzysztof Krzak OFFline profil autora

Autor: Krzysztof Krzak

Napisz do autora

Artykuły (395) Galerie (126) Średnia ocen (3.97)

Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska

O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 51

Sortuj komentarze:

Rafał Gdak 02.12.2009 15:02

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 78

Bardzo dobra recenzja. Pan Krzysztof mimo wytknięcia błędów, nie zniechęca do lektury i dobrze. Myślę, że ten tekst przysłuży się również Panu Jackowi, który przecież nie miał ambicji tworzenia dzieła literackiego, które trafi do kanonu lektur szkolnych, lecz chciał spisać interesującą historię swojej służby. Panu Jackowi życzę sukcesów i lepszego wydawcy, a Panu Krzysztofowi dziękuję za sumienną recenzję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 01.12.2009 19:09

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 64

Panie Piotrze, ja nie wiewiórka ani nawet nie ruda i wcale nie umykam. Mówię tylko o tym, czego niektórzy nie zauważają :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 01.12.2009 17:36

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 66

Piotrze, Ty to masz celne uwagi :) Muszę uważniej Cię czytać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 01.12.2009 16:30

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 61

Pani Ewo, Pani to tak jak wiewiórka, wymsknie się z każdej sytuacji. Ja może nie chcę odruchowo ciągnąć tego tematu z uwagi na osobiste sprawy związane z Legią Cudzoziemską i tym pochodnymi. Chociaż wszystko ma swoje plusy i minusy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 01.12.2009 15:56

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 65

Recenzja zwraca uwagę na prawdziwy problem, jakim jest byle jaka korekta i redakcja. Coraz częściej spotykam się z tym nawet w książkach renomowanych wydawców. Koszmarne błędy pojawiają się w pozycjach tłumaczonych z języków obcych - przede wszystkim kalki językowe, których korektor nie ma prawa przepuścić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.12.2009 15:03

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 78

Recenzja swietna, albowiem wskazuje zarowno plusy jak i minusy książki, i chcialabym spotykac tylko takie recenzje.
Dzieki niej oraz dzieki burzy pod, na pewno ksiazke przeczytam.
Ale dziwi mnie ta burza, gdyz w komentarzu Marka Różyckiego jr. nie dopatrzylam sie niczego, co moglo spowodowac tak nerwowe reakcje. Byc moze Pan Marek nieopatrznie (nieprzemyslanie) odniosl sie do samego autora ksiazki, ale moim zdaniem mial na mysli kazdego poetncjalnego tworce, by ten zobaczyl, co moze sie stac z jego praca, jesli wydawnictwo zawiedzie.
Wniosek: tylko nieliczni potrafia dyskutowac bez czepiania sie slowek i bez stosowania wycieczek interpersonalnych (np. obie panie Ewy, pani Ania, pani Beata).
Uczmy sie od nich!
Pozdrawiam wszystkich dyskutantow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.12.2009 13:19

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 67

Najpozniej za dwa tygodnie bede mogl przeczytac ksiazke naszego kolegi.

Nie wiem, czy będzie mi się podobać.

Wiem natomiast, ze autor nie ma lobby, które pomogło niejakiemu Coelho wylansować to tam, jak mu to było....aha "Alchemik" :))) Swietna ksiazka! Pod warunkiem, ze czytelnik dysponuje IQ z lewej strony liczby 100...

Domyślam się, ze to opowieść, mniej lub więcej, autobiograficzna. A ta biografia jest z pewnością nietuzinkowa. Ilu z nas może pochwalić się wiedza na temat Légion étrangere???

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 01.12.2009 13:15

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 62

AW

tym razem mnie nie sprowokujesz, bo musiałabyś usunąć mój komentarz, oszczędzę Ci tej fatygi i wstydu .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 01.12.2009 11:37

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 66

Panie Piotrze, a jeśli ta książka stanie się poczytna właśnie dzięki autorowi tej recenzji? Spójrzmy jakie zainteresowanie wzbudza już teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 01.12.2009 11:13

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 59

A ja powiem, ze podziwiam cierpliwość i takt Jacka Adama. Zadał konkretne i proste pytania, w zamian otrzymał dość dwuznaczne, delikatnie powiem, wywody.

Zastanawiam się, czy stawianie znaku równości pomiędzy czasownikiem w trybie niedokonanym (czytać) i dokonanym (przeczytać) można określić pewnymi deficytami w percepcji, indolencją czy raczej ignorancją.

Kontynuując wyjaśnianie, dlaczego tylko odpowiedź "PRZECZYTAŁEM" daje prawo do krytykowania czyjejś książki i udzielania rad Autorowi, obraziłabym inteligentnych Użytkowników W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.