Facebook Google+ Twitter

Zmartwychwstanie – czyli wierzyć i wątpić razem z Tomaszem

Fakt Zmartwychwstania Chrystusa był szokiem dla Jego uczniów. Stanęli wobec prawdy, której nie sposób ogarnąć umysłem. Dziś jest podobnie. Kościół, nabożeństwa, tradycja… Ile w nas wiary?

fot. Geri-Jean Blanchard, sxc.hu

Papież Benedykt XVI w wielkanocnym orędziu, rozważając tajemnicę zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, wspomina postać Tomasza. Ten apostoł zyskał sobie przydomek niewierny. Wedle przekazu Biblijnego, kiedy Chrystus ukazał się swoim uczniom po zmartwychwstaniu, brakowało w tym gronie właśnie jego. Gdy bracia opowiedzieli mu o cudownym wydarzeniu, apostoł nie uwierzył. Chciał na własne oczy ujrzeć Chrystusa, włożyć palce w jego rany, zobaczyć przebity bok...



Wiara silna wątpieniem





Benedykt XVI pisze, że każdy człowiek, podobnie jak Tomasz, może doświadczać chwil zwątpienia, niedowierzania. Chwil, w których nasza wiara nie wystarcza, bo nie wytrzymuje w konfrontacji z cierpieniem (własnym lub cudzym) i niesprawiedliwością. Ale – jak pisze papież – „paradoksalnie, właśnie w tych przypadkach, niedowierzanie Tomasza jest użyteczne i cenne, gdyż pomaga nam oczyszczać wszelkie fałszywe koncepcje Boga (…)”.



Jakie mogą być te fałszywe obrazy Boga? Czasami to wizja Boga nieobecnego, który niczym wszechmocny artysta, uczynił z chaosu porządek świata (kosmos – gr. porządek) i już więcej się o niego nie troszczy. Może być to Bóg sądu, który w dniu śmierci odnajdzie nas i rozliczy ze wszystkich niedostatków, a będzie ich spora lista, bo któż może sprostać wymaganiom Absolutu. Tych fałszywych wizji jest wiele.



Apostoł Tomasz wątpił w zmartwychwstanie Chrystusa. Nie dziwię mu się. Widział cuda Jezusa, słyszał naukę, ale przecież cały czas widział też, że ma do czynienia z człowiekiem: Jezus jadł, spał, smucił się i radował. Zachowywał się tak, jak wszyscy inni, a przecież przecież żaden człowiek nie zmartwychwstał...



Tomasz ze swoimi rozterkami jest bliski wielu osobom. Jego wiara „prawie obumarła i odrodziła się dzięki doświadczeniu ran Chrystusa” (cyt. za Benedyktem XVI). Tomasz powiedział „Pan mój i Bóg mój” dopiero wtedy, gdy ujrzał Chrystusa. Niedowiarek - mawia się – uwierzył, bo zobaczył. Ale - co najważniejsze - jednak uwierzył...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

-|-

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne i dobre rozeznanie :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.