Facebook Google+ Twitter

Zmierzch gospodarczy. Co dalej z Europą i resztą świata?

Świat nie zyskuje na wartości realnej, zyskuje tylko na budowaniu wrażenia, że coś jest warte więcej niż faktycznie jest. Podążając tym tropem, ceny rosną nie dlatego, że rzeczy są więcej warte, tylko dlatego, że my bardziej je sobie cenimy.

Upadają mity oraz rządy. Upadają rynkowi herosi, upadają wyzyskiwacze. Wydaje się, że nie ma mocnych zarządców na stan gospodarki, nazywany przez wszystkich "kryzys". W informacjach, które dostajemy, jest jednak zbyt wiele przekłamania, bazującego na poszukiwaniu sensacji. Najpierw epidemia HIV, potem głód w Afryce, wirus Leonardo (jeżeli ktoś jeszcze pamięta), ptasia grypa, a teraz światowy kryzys. Uparcie twierdzi się, że z gospodarek wyparowują środki i zaufanie, podobnie jak wcześniej twierdziło się, że jesteśmy już tylko o krok od pandemii śmiercionośnych wirusów. Z drugiej strony, nie wspomina się nic o tym, że owe środki, podobnie jak owo zaufanie, od zawsze były tylko wirtualne.

Pandemonium

Świat nie zyskuje na wartości realnej, świat zyskuje tylko na budowaniu wrażenia, że coś jest warte więcej niż faktycznie jest. Podążając tym tropem, ceny rosną nie dlatego, że rzeczy są więcej warte, tylko dlatego, że my bardziej je sobie cenimy. Wbrew pozorom, jedno i drugie nie znaczy to samo.
Zarzewiem kryzysu znów jest w tym przypadku efekt medialnej kuli śniegowej niż rzeczywistego stanu gospodarek. Przez prawie dwa dziesięciolecia przekonywano ludzi, że wszystko, co posiadają, jest coś warte. Nieruchomości, samochody, komputery, ale przede wszystkim ich własny czas. Udało się umówić rozwiniętym społeczeństwom, że praca jest największą, a zarazem najdroższą wartością. Zwykli ludzie każdego szczebla i zawodu chętnie podążyli tym tropem. I tak nie tylko dyrektorzy banków w podrzędnych miasteczkach, nie tylko kierownicy oddziałów dużych sklepów, nie tylko prawnicy, architekci i lekarze, ale również sprzedawcy, barmani, nauczyciele oraz statyści w filmach uznali, że mają prawo wymagać więcej. Przykład przyszedł z góry. W końcu to politycy końca lat 90. pierwsi wskazali kierunek zmian - zmian w poziomie płac. Każdy miał dostawać więcej.

Naturalnie procesy te były możliwe dzięki kilku czynnikom. Gwałtowny wzrost rozwoju przemysłu spowodowany rozwojem elektroniki oraz komputerów, brak zewnętrznych konfliktów zagrażających Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym, rozwój rynków azjatyckich, a w szczególności gospodarki Chin. To ona najpierw stworzyła model najtańszej na świecie zunifikowanej masowej produkcji, aby po dziesięciu latach sama zacząć wsysać towary konsumpcyjne zachodniego świata, stając się nie tylko najważniejszym producentem, ale również najważniejszym odbiorcom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Robercie - to się samo z siebie nie wzięło. Społeczeństwa same z siebie nie wybrały podróbek wszystkiego za wcale nie małą (wbrew pozorom) gotówkę. To są lata pracy nad ludźmi wykonywanej wspólnie przez media i działy marketingu i PR różnych koncernów.
Aktualnie jest tak, że za towar który kiedyś był normalny trzeba zapłacić naprawdę sporo, a za cenę taką jakie były normalne 20-30 lat temu można co najwyżej kupić tandetę która rozleci się tuż po gwarancji. (Albo jedzenie nie nadające się w zasadzie do spożycia).
Pana tłumaczenie jest niestety świetnym przykładem skuteczności manipulacji ludźmi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
89756
  • 89756
  • 11.12.2011 11:39

Ile jeszcze to badziewie będzie na 1 stronie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzą to wszystko zupełnie odwrotnie niż autor. Zarówno rzeczy jak i zwykła praca tanieją coraz bardziej. Praca tanieje bo tanieją rzeczy. Do tych obniżek ludzie zawsze dążyli i to w końcu zostało im dane. Mamy więc kiełbasę po 6 złotych. Oczywiście to nie jest kiełbasa. Tak się tylko umówiliśmy, by dla lepszego humoru wszystkich, pozostać przy starej nazwie. Praca natomiast pozostała pracą. Czy potrzebna, czy nie.
Problem chiński nie jest sprawą immanentną Chin. W większości jest sprawą zewnętrzną, sprawą zewnętrznego kapitału. Rzecz jasna że umiejętnie wykorzystaną przez Chiny. Na rozwój świata należy patrzeć jak ma zbiór naczyń połączonych, szczególnie a naszych "globalnych" czasach. Społeczeństwa zachodu muszą się liczyć ze stopniową marginalizacją swej roli, bo nie są w stanie zrezygnowć z coraz tańszych standardów co jest umiejętnie wykorzystywane przez międzynarodową oligarchię finansową. Z czasem trzeba się liczyć, że przywrócone zostaną standardy rzeczywistej jakości: fizycznej i moralnej. Nie widać jednak póki co perspektywy tych zmian. Im później do nich dojdzie, tym będą boleśniejsze. "Oburzeni" są za słabi a poza tym również widzą całą rzecz dość egoistycznie a nie globalnie.
By zaspokoić rozwój kapitału, nie trzeba zaraz latać w kosmos. Lecz czy jesteśmy w stanie bez końca zaspakajać jego wzrost?
Póki co mamy medialną sieczkę która niczego dobrego nie buduje. Mamy fiskalizm miast gospodarki. I w końcu mamy państwa spekulujące naszym zdrowiem, życiem i bytem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 07.12.2011 16:47

My trzymamy się dzielnie nasz rząd po wodzą Tuska ,oprze się wszystkim wichrom . Jesteśmy teraz POTĘGĄ

gospodarczą ...... no tak mówi Tusk - tylko naród widzi że jest co innego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Było do przewidzenia, że ludzie w końcu przestaną mieć gotówkę na kupowanie tych wszystkich całkowicie zbędnych im rzeczy, ale niestety różne kierownictwa przyjęły gwarantującą dla nich najwyższe zyski strategię: "sprzedajmy ile się da, a potem firma może upaść".
Nie ma się co oszukiwać - przecież połowa wciskanych nam nachalnie przez media rzeczy w ogóle nie jest nam potrzebna. Nie jest potrzebny samochód z 3 litrowym silnikiem i napędem na 4 koła ludziom jeżdżącym nim samemu do pracy i nie muszą sobie kupować nowego co 3 lata.
Nie jest nam niezbędny nowy elektryczny czajnik, nowy telewizor, komputer, rower, telefon komórkowy, pralka, lodówka, zmywarka, jonizator, urządzenie do hydromasażu stóp, itd itp po kilka sztuk w domu i kupowane kolejne jak tylko poprzednim skończy się gwarancja. W dodatku im nowsze rzeczy tym są teraz gorsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.