Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12116 miejsce

Zmierzch prawdziwych wampirów

Nocni łowcy, dzieci szatana i bohaterowie legend. Podobno należała do nich siostrzenica króla Batorego oraz książę Vlad, pierwowzór hrabiego Drakuli. Mowa o wampirach, które po raz kolejny przeżywają swój wielki moment w popkulturze.

 / Fot. Mat. promocyjneWystarczy wejść do pierwszej lepszej księgarni, by zobaczyć tłumy nastolatków przepychających się, by kupić książki Stephenie Meyer, czyli jedną z czterech części cyklu Zmierzch, które sprzedały się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Popularność sagi o wampirach spowodowała, że powieść szybko trafiła na ekrany, a sale kinowe do dziś pękają w szwach.

Szaleństwo na punkcie wampirów osiągnęło poziom porównywalny do tego, który można było zauważyć podczas premier kolejnych książek i filmów o przygodach Harry’ego Pottera. Zainteresowanie wampirami jest obecne w kulturze od dawna. Np. jednym z pierwszych horrorów w historii kina był niemiecki film z 1922 r. - Nosferatu - symfonia grozy. Film rozpalał nie tylko wyobraźnię widzów, ale przysporzył też dużych kłopotów odtwórcy głównej roli - Maxowi Shreckowi. Jego nazwisko, dla Niemców żyjących w latach dwudziestych, było synonimem zła. Niektórzy wierzyli nawet, że jest on prawdziwym wampirem.

„Nosferatu - symfonia grozy” to adaptacja słynnej powieści Brama Stokera o Drakuli, arystokracie z Transylwanii, który z powodu nieszczęśliwej miłości zaprzedał się diabłu i zmienił w wampira. Powieść dostarczyła inspiracji niejednemu twórcy filmowemu. Pochodząca z 1897 roku historia była ekranizowana dotąd przynajmniej dwadzieścia razy. W tym przez wirtuozów kina, takich jak Werner Herzog czy Francis Ford Coppola. Dowodzi to, że historie o dzieciach nocy mogły liczyć na rzesze fanów w każdej dekadzie minionego wieku.

Wampir Emo


Wizerunek wampira, opisany w powieści Stokera, a potem utrwalony przez filmy, odchodzi jednak powoli w zapomnienie. Tajemniczych i wiekowych arystokratów, posiadających magiczne i psychiczne moce oraz władzę nad ludźmi, zastępują wampiry EMO.

Akcja powieści Meyer rozgrywa się bowiem w środowisku młodzieży z amerykańskiego liceum, a jej bohaterami są młodzi ludzie, którzy borykają się z typowymi dla swojego wieku problemami. Jest zatem, podobnie jak w powieści o Drakuli, zakazana miłość i wynikające z niej ludzkie dramaty. Niestety, narracja i dialogi przypominają koślawe historyjki z fotostory, jakie można spotkać w niejednym „pulpowym” magazynie młodzieżowym typu "BRAVO Girl". Być może to tłumaczy niesłychaną popularność sagi Zmierzch wśród młodych czytelników, a przede wszystkim czytelniczek.

Budzący grozę Nosferatu i Drakula wypierani są ze świadomości młodego pokolenia przez Edwarda Cullena - przystojniaka i dobrego, troskliwego wampira, którego plakaty wiszą w pokoju milionów zakochanych w nim nastolatek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

qtwczkw
  • qtwczkw
  • 15.07.2011 00:41

7NtiLw <a href="http://vvjqvbtnaoni.com/">vvjqvbtnaoni</a>, [url=http://nqkgmagzdvep.com/]nqkgmagzdvep[/url], [link=http://izphpgxrjahi.com/]izphpgxrjahi[/link], http://qpxdcqukpvtb.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
alex mimiko
  • alex mimiko
  • 08.04.2011 13:01

jestem wampirem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, świetny tekst! Ja akurat zbytnim fanem "Zmierzchu" nie jestem, ale czytam właśnie niedawno wydaną "Akademię wampirów" (Richelle Mead) i muszę powiedzieć, że jest naprawdę ok. Niby porównywana do "Zmierzchu", ale moim zdaniem znacznie lepsza!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł... Brawo za tytuł! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł. Nie powiem żebym był wielkim fanem wampirów jako takich, ale jednak mam sentyment do ich klasycznego wizerunku. Przyjemne podsumowanie... i chyba muszę się zainteresować tym serialem.

Swoją drogą ciekawe czy emo-wampiry też się tną :P (może robią sobie okłady z czosnku :P)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również 5* ode mnie. Może P. Janion, autorka klasycznej już monografii na temat wampira uaktualni swoją książkę o "emo-wampiry". Osobiście prześwietnie czyta mi się książki p. Ch. Harris (autorka cyklu o Sookie Stackhouse, na podstawie którego nakręcono "True Blood"), w sam raz na lekturę do poduszki, ot lekkie, łatwe i przyjemne. "Zmierzchu" nie czytałam i nie zamierzam, filmu nie obejrzałam do końca - nie dałam rady. Serial uwielbiam - jest mocno podkręcony w porównaniu do książki - dużo więcej brutalności, seksu, wampiry nie są ugładzone, mają sobie coś ze swoich romantycznych przodków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozsądnie. 5*

Ostatnio dyskutowaliśmy o fenomenie Zmierzchu na zajęciach, więc pozwoliłam sobie polecić ten tekst na Facebooku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.