Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18168 miejsce

Zmutowane muszki owocowe mogą spowodować panikę?

W ciągu najbliższych dni możemy być zmuszeni pozostać w domach. Wszystko za sprawą Instytutu Genetyki w Klewkach Niżnych, gdzie prowadzi się badania genetyczne na muszkach owocowych. Nie wiadomo, czy nie wyknęły się spod kontroli.*

Tekst inspirowany kultowym już materiałem Agencji Prasowej Polskapresse, który ukazał się także w Wiadomościach24.pl. Wszelka zbieżność z prawdziwymi osobami i zdarzeniami czysto przypadkowa.

Muszka owocowa, Drosophila melanogaste, to mały owad, nie przekraczający 2-3 mm, który żeruje na zgniłych owocach. Muszki bardzo szybko się mnożą i każdy chyba był świadkiem takich wydarzeń, że w mieszkaniu zaroiło się od muszek**. Wystarczy zapomniany koszyk jabłek i mamy problem.

Muszka owocówka - źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Muszka_owocowa / Fot. Wikipedia
Prawdziwy problem, w skali kraju, może jednak dopiero się pojawić. Jak dowiedział się jeden z naszych korespondentów, badania nad muszkami owocowymi w Instytucie Genetyki w Klewkach Niżnych mogły wymknąć się spod kontroli. – To może oznaczać prawdziwe sceny jak z horrorów – mówi John Fly, genetyk z Texas Centre for Genetics, który gości ostatnio w Polsce, gdzie prowadzi cykl wykładów pt. „Zagrożenia współczesnej genetyki”. – Jeśli naukowcy stracili kontrolę nad aparaturą, możliwe jest osiągnięcie przez muszki monstrualnych rozmiarów, nawet do 20 centymetrów. Trudno sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli takie zmutowane muszki zaczną się rozmnażać – dodaje Fly.

Natomiast Antoni Spadźmin z Centrum Zarządzania Kryzysowego przy Radzie Ministrów mówi, że nie ma żadnych sygnałów o zagrożeniu. – Gdyby coś się stało w laboratoriach w Klewkach, z pewnością wiedzielibyśmy o tym, ten obiekt jest monitorowany – mówi Spadźmin.

Nasz reporter, który udał się do Klewek Niżnych, rozmawiał z mieszkańcami. Pan Andrzej Lep ma gospodarstwo najbliżej budynku Instytutu. W rozmowie z reporterem powiedział, że kilka razy widział już, jak od strony Instytutu lecą nienaturalnie duże owady. – Wyglądały jak muszki owocówki ale ze sto razy powiększone. To było na pewno większe od szerszenia, a nawet od męskiego kciuka – powiedział Lep. – W nocy słychać czasem takie buczenie, głośniejsze parę razy niż w pasiece. Boję się, że będę musiał się barykadować w domu przed zmutowanymi muszkami – kończy Lep drżącym głosem.

Czy powinniśmy się obawiać ataku gigantycznych muszek owocowych? Raczej nie, wygląda na to, że sytuacja w Instytucie klewkowskim jest opanowana. Ale gdyby się zdarzyło inaczej, możemy mieć spory problem. Muszki o takich rozmiarach będą szukać pożywienia zwłaszcza w miastach, na śmietnikach i targowiskach. Nie wiadomo, czy zmutowane muszki nie będą atakować ludzi. Lepiej więc na wszelki wypadek zostać w domu, jeśli zobaczymy nienaturalnie wielkie owady. I nie ulegać panice.

**Wiem, że pewne sformułowania są głupawe. Nic na to nie poradzę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

muszki wydmuszki - byle nie we Wrocławiu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na luzie,ale chyba jakas plaga... :(
"Mszyce atakują
Właściciele działek nie wiedzą jak sobie z nimi poradzić. Gigantyczne mszyce oblepiły pnie drzew. Szczególnie upodobały sobie jodłę kalifornijską. Nie są to owady, jakie znamy z przydomowych ogródków i parapetów. Są o wiele większe. Wielkości biedronek!"
źródło: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grunt to być luźnym ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.