Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6692 miejsce

"Znachor" - miłość i medycyna

"Znachor" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza to jedna z najpiękniejszych powieść o miłości. Początkowo książka ta miała być scenariuszem do filmu.

okładka / Fot. wydawnictwo MGBardzo lubię "Znachora", to jeden z moich ulubionych filmów. Oglądałam go już kilka razy i nigdy mi się nie znudzi. Jednak nigdy nie zapoznałam się z książką. Postanowiłam to wreszcie zmienić, dlatego sięgnęłam po powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.

Wybitny chirurg, profesor Rafał Wilczur, odnosi liczne sukcesy zawodowe. Przeprowadzane przez niego operacje wymagają niezwykłej precyzji. Profesor Wilczur operował wrzód na sercu. Trzymał je oto w lewej dłoni i rytmicznym ruchem palców masował nieustannie, gdyż wciąż słabło. Przez cienką gumową rękawiczkę czuł każde drgnięcie, każdy lekki bulgot, gdy zastawki odmawiały posłuszeństwa i drętwiejącymi palcami zmuszał je do pracy. Operacja trwała już czterdzieści sześć minut.

Niestety międzynarodowa sława nie przekłada się na jego relacje rodzinne. Pewnego dnia jego ukochana żona postanawia odejść do innego i zabiera ze sobą córkę. Zrozpaczony mężczyzna włóczy się bez celu po mieście, zostaje okradziony i pobity - w konsekwencji czego traci pamięć. Od tej pory chodzi od wioski do wioski i ima się różnych prac. I choć nie pamięta nic ze swojego dawnego życia, zostaje lokalnym znachorem... Czy uda mu się odzyskać pamięć?

"Znachor" to powieść obyczajowa, która jest jedną z najpiękniejszych książek o miłości. Autor pokazał w niej, że uczucie ojcowskie jest silniejsze niż utrata pamięci. Profesor Wilczur, jako Antoni Kosiba, od razu zapałał sympatią do swojej córki, choć tak naprawdę nie wiedział, kim ona jest. I gdy uległa wypadkowi, chciał jej pomóc za wszelką cenę. Nawet cenę kradzieży narzędzi chirurgicznych i podjęcia się niebezpiecznej operacji - bez uprawnień. Kolejnym uczuciem jest miłość do żony. Była bezgraniczna, kochał ją ponad wszystko. Dlatego tak trudno było mu się pogodzić z jej odejściem do innego mężczyzny. Profesor Wilczur był dobrym człowiekiem, kochał ludzi. Chciał im pomagać, dlatego został znachorem, gdy zobaczył, że ma talent do leczenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tego autora nie mam w sercu choć w głowie tak. B. lubiła moja go Mama. Aczkolwiek nie przepadała za historią miłości, to "Znachora" wspominała często, książka była na półce. Powieść w przedwojennym wydaniu chodziła po znajomych, aż w końcu gdy ja do niej dojrzałam zniknęła, nie wróciła jak i inne tego autora. Mama nie rozpaczała, bo mieszkanko małe, a książek przybywało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.