Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Znaczenie krzyża chrześcijańskiego

Pozycja materiału w rankingach:

5451 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 24pkt

Oceń:

Znaczenie krzyża chrześcijańskiego


Czy wyrok ogłoszony przez Europejski Trybunał Praw Człowieka 3 listopada w sprawie Finki, domagającej się usunięcia ze ścian włoskiej szkoły krzyży, można uznać za bodziec do zweryfikowania znaczenia krzyża w życiu człowieka?

Przed narodzeniem Chrystusa i dług czas po Jego śmierci, ukrzyżowanie było najgorszą i najwstydliwszą karą jaka mogła spotkać człowieka. Na ukrzyżowanie skazywani byli złodzieje, zbrodniarz, rewolucjoniści, przeciwnicy wielkiego Rzymu. Wówczas, na co warto zwrócić uwagę, krzyż nie miał znaczenie religijnego bądź ideologicznego. Jedynym jego znaczeniem było wskazanie na zdemoralizowanie ukrzyżowanego.

Początków nadawania znaczenia symbolowi krzyża należy doszukiwać się przede wszystkim w Ewangelii. Chrystus wzywa swoich uczniów do niesienia krzyża, brania go na barki każdego dni i podążania za Nim (Chrystusem), który da w trakcie swojej męki doskonały wzór niesienia krzyża.

Po śmierci Chrystusa, pierwsi uczniowie byli prześladowani i wyśmiewania za czczenie narzędzia skazania – krzyża oraz wyznawanie samego skazanego – Chrystusa. Krzyż nabierał znaczenia religijnego. Uczniowie bronili się widząc w krzyżu znak miłości Boga do ludzi. Był on symbolem poświęcenia i miłości aż do śmierci.

„Skrócony” przez Chrystusa Dekalog, do podwójnego przykazania miłości Boga i bliźniego, jak się wydaje, można jeszcze bardziej „zredukować”. Można go „skrócić” do symbolu krzyża. Krzyż może zawierać w sobie to podwójne przykazanie. Z jednej strony, Chrystus umiera na krzyżu za zbawienie świata, każdego człowieka, z miłości do bliźniego (taki jest cel Jego przyjścia na ziemie; w Ewangelii wg. św. Jana czytamy, że Chrystus nie po to przyszedł na świat aby świat potępić, ale po to aby świat zbawić). Z drugiej strony, w krzyżu można zauważyć znak miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga. Bóg poprzez śmierć krzyżową swojego Syna okazuje ludziom bezgraniczną miłość oraz sam Chrystus, ucieleśniony Bóg, daje wzór miłości i zawierzenia Bogu.

Zobacz także:

Rafał Tryścień OFFline profil autora

Autor: Rafał Tryścień

Napisz do autora

Artykuły (51) Galerie (6) Średnia ocen (3.80)

Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Ewa Szafranowicz 11.01.2010 11:51

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 52

Tekst choć precentujący jednoznaczną opinię, nie jest napisany językiem obrażającym tych "z drugiej strony". Aż chce się ripostować :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Łukaszewski 07.01.2010 22:31

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 44

Bóg zesłał na Ziemię swojego Syna (czyli siebie samego) żeby ten przebłagał przez swoją śmierć swojego Ojca (czyli siebie samego) za to że wszechwiedzący i wszechmocny Bóg stworzył niedoskonałych ludzi, którzy nie posłuchali go. W ten sposób grzech pierworodny (nie przewidziany przez Boga) został przez Boga dla Boga odpokutowany. Jasne ?!
Najprawdopodobniej Chrystus został ukrzyżowany na palu, powszechnie wówczas używanym na terytorium Cesarstwa Rzymskiego. Pierwszym znakiem chrześcijan była RYBA (symbol ryby), dopiero w 4 wieku n.e. wprowadzono symbol krzyża.
Konstytucyjny rozdział Państwa i Kościoła powinien być respektowany w instytucjach państwowych. Obecność krzyży w miejscach kultu, domach wierzących czy noszonego przez nich jest jak najbardziej właściwa w demokratycznym państwie. Co do prac Sejmu pod znakiem krzyża to odnoszę wrażenie, że jest ona coraz gorsza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Szwed 07.01.2010 02:33

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 35

Wyważony tekst, świadomie jednostronny (to nie jest zarzut). Co nie zmienia faktu, że niezależnie od przyjętej przez Ciebie symboliki, jak najbardziej pozytywnej, obecność krzyża w instytucjach publicznych narusza konstytucyjną gwarancję bezstronności państwa w sprawach światopoglądowych. Nikt nie zabroni posłom noszenia krzyżyków na szyjach, w celu przypomnienia, czym jest ich służba. Dlaczego taka forma ma być mniej wartościowa niż jeden duży krzyż na ścianie, dla mnie sygnalizujący objęcie terytorium przez religię? Czym jest krzyż wiszący w Sejmie dla niechrześcijan i niewierzących, dla których chrześcijańska symbolika jest równie wydumana co czajniczek Russella? Chrześcijanie pozostają w wolności - przyznajcie prawo do tej samej wolności obywatelom tego samego kraju, wyznającym inną niewidzialną istotę lub niewyznającym jej wcale.

Gdyby odwrócić sytuację, i w Sejmie na miejscu krzyża powiesić wyłącznie symbol niewidzialnego różowego jednorożca (ateizmu, identyfikowanego z wolnością myślenia, tolerancją, moralnością nieuzależnioną od metody kija i marchewki), nie byłoby wątpliwości, że stanowi to deklarację orientacji państwa. I byłabym temu tak samo przeciwna, jak teraz krzyżom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 06.01.2010 07:00

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 39

Przeczytałem z zaciekawieniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 05.01.2010 14:34

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 46

Czy to miara ducha czy materii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 05.01.2010 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 39

Krzyż jest jednym z najstarszych symboli ludzkości znanym w większości starożytnych religii. Niemal w każdym zakątku ziemi odkryto przedmioty związane z tym znakiem. Zazwyczaj wiązano go jakąś formą kultu sił przyrody (ogień, słońce, życie).

W Babilonie i Asyrii od ok. XVII w. p.n.e. znak krzyża był symbolem boga-słońca. Łączy się go z mistycznym znakiem tau, pierwszą literą imienia chaldejskiego boga Tammuza, która miała pierwotnie kształt X, a później T z obniżoną poprzeczką. W Egipcie niezwykle popularny był krzyż anch ("crux ansata", T z pętlą u góry), który oznaczał życie. Krzyż był też symbolem greckiego Dionizosa, babilońskiego Bela, tyryjskiego boga Dumuzi (odpowiednik Tammuza) i nordyckiego Odyna (Wodana).

Indoeuropejskie ludy Persji i Indii w starożytności stosowały krzyż, który symbolizował ogień i często przybierał formę swastyki. Do celów religijnych z krzyża korzystali także buddyści w Chinach oraz prekolumbijskie cywilizacje Azteków i Majów. Wobec znanej i dość powszechnej w różnych religiach solaryzacji bóstw naczelnych, krzyż symbolizował tego rodzaju bóstwa również w przypadku kultury łużyckiej i pomorskiej. Również Celtowie, Słowianie i ludy germańskie posługiwały się tym znakiem na długo przed rozpoczęciem się ery chrześcijańskiej.
Wśród Słowian oprócz popularnej prostej formy krzyża równoramiennego (szczególnie w kształcie greckiej litery Χ) spotykany był też krzyż w formie sześcio- i ośmioramiennej, często wpisanej w okrąg (tzw. krzyż słoneczny). Forma sześcioramienna krzyża wpisanego w okrąg widnieje również na Idolu zbruczyńskim. Licznie występował również w formie swarzycy (kojarzonej bezpośrednio z kultem Swaroga) [1]. Podobnie bowiem jak u innych grup indoeuropejskich, krzyż u Słowian był zapewne powszechnie związany z siłami przyrody (głównie ze słońcem, ogniem i życiem) oraz symbolizował równowagę wszechświata. Podobnie jak w większości kultur pierwotnych, zapewniać miał szczęście, dobrobyt i przychylność bogów.

Rzymianie posługiwali się krzyżem od najdawniejszych czasów. Juliusz Cezar umieścił ten symbol na monecie ze swoją podobizną. Podobnie uczynił w 20 roku p.n.e. Oktawian August. Rzymski bóg przyrody, Bachus, przedstawiany był niekiedy z opaską na głowie, na której widniały liczne krzyże.

Jednak największą popularność w Rzymie krzyż uzyskał w II i III wieku n.e., wraz z rozwojem kultu perskiego boga słońca Mitry. Wyznawcą boga-słońca był pogański cesarz Konstantyn Wielki (272-337), który uczynił krzyż (typu chiro w kształcie greckiej litery X z nałożoną literą P) swoim godłem i umieszczał go na monetach i sztandarach wojskowych. Konstantyn przyczynił się również do zalegalizowania chrześcijaństwa (313 r. edykt mediolański) i miał duży wpływ na rozwój tej religii (325 r. sobór nicejski), choć sam chrzest przyjął dopiero na łożu śmierci. Istnieje legenda, jakoby przed bitwą na moście mulwijskim w roku 312 ukazał mu się krzyż, na którym było napisane Hoc vince ("Tym [znakiem] zwyciężysz"). Jednak w czasie, gdy rzekomo miał tę wizję, Konstantyn był czcicielem boga-słońca, nie chrześcijaninem.


Chrześcijański krzyż w SzwajcariiDopiero później, gdy chrześcijaństwo zyskało status religii państwowej krzyż stał się symbolem tej religii. Nawiązano w ten sposób do dwóch pierwszych liter greckich słowa Christos (chi i ro) a następnie również do ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Wprowadzenie krzyża greckiego do chrześcijaństwa przypisuje się mnichowi egipskiemu Pachomiuszowi (rok 322 n.e.).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 05.12.2009 19:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 42

odnalazłem wiersz mojego teścia Bogdana Szlesińskiego mówiącego o krzyżu

dał mi duzo do myślenia

Krzyż


Kiedyś Matka dała mi swój złoty krzyżyk
Byłem dzieckiem.
Nosiłem go na srebrnym łańcuszku,
Na piersi.

Najpierw odpadł z niego złoty Chrystusik
A potem i krzyżyk gdzieś się zapodział.
Upadł na ziemię.

Jak ziarno z roli zaczął rosnąć.
Olbrzymiec wyrastał ponad szczyty dębów
Po latach sczerniał jak dąb dobyty z wody.
I obalił się na moje ramiona.
Krzyż ten ponad ludzkie siły
Ciężki.

Wlokę go jednym końcem po ziemi,
Orzę nim bruzdy.
A on łamie moje plecy
Kaleczy kości pacierzowe.
Wciska w ziemię.
Jestem stary.

Czy z tych bruzd nic nie wzejdzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 05.12.2009 15:10

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 48

Rafale, bardzo Ci się chwali, że poruszasz to zagadnienie w refleksyjny, nienapastliwy sposób. Przypominasz, co sią kryje za symboliką krzyża, a to potrzebne w czasach, gdy stał się on dla niektórych kością niezgody, a dla innych - dwoma skrzyżowanymi drewienkami bez znaczenia. Polemizowałabym tylko z ostatnim zdaniem, ponieważ obawiam się, że to nie będzie walka "o coś", a "przeciw czemuś/komuś", typowo ludzka walka o pokazanie, czyje na wierzchu. Jestem za tym, żeby naprzód uświadomić sobie, czego powinien uczyć symbol krzyża, przywrócić tym wartościom we własnym sumieniu należną rangę, a potem wieszać krzyż w pełni świadomie.
Religii w szkole jestem przeciwna, jak chyba każdy, kto zna inną opcję i wie, czym były dla młodych lekcje w salce katechetycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.