Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36214 miejsce

Znakowy zawrót głowy w Ostrowcu Świętokrzyskim

Po kilku miesiącach remontu w miniony piątek oddano oficjalnie do użytku jedną z najbardziej ruchliwych arterii Ostrowca Świętokrzyskiego - ulicę Waryńskiego.

Ulica Waryńskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakZ generalnym remontem tej ulicy nie można było dłużej zwlekać, bowiem jej stan stwarzał poważne zagrożenie dla wszystkich użytkowników ruchu drogowego. Dobrze się więc stało, że władze miasta i powiatu zaprzestały prowizorycznego łatania dziur na ulicy Waryńskiego i kompleksowo ją zmodernizowały.

Położono nową nawierzchnię, zrobiono chodniki i ścieżki rowerowe oraz zatoczki autobusowe, przejścia dla pieszych. Jeszcze w niedzielę malowano ostatnie oznakowania poziome. Jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę użytkowników ulicy Waryńskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim jest ogromna liczba znaków drogowych ustawionych na tak krótkim, bo niespełna kilometrowym, odcinku. A jest tych znaków, bagatelka, ponad 200!

Znak przy znaku, a za tym znakiem jeszcze jeden znak. / Fot. Krzysztof KrzakMałgorzata Polit, zastępca naczelnika Wydziału Promocji Starostwa Powiatowego w Ostrowcu, poinformowała media, że jest to związane z koniecznością sprostania obowiązującym przepisom. - Ulica Waryńskiego krzyżuje się z ośmioma innymi i w sąsiedztwie muszą być bezpieczne przejścia dla pieszych. Przy szerokości jezdni powyżej 7 metrów nie może być innego rozwiązania - wyjaśniła pani wicenaczelnik.

Miejmy nadzieję, iż przestrzeganie przez kierowców wszystkich znaków, co wiązać się musi z ich dostrzeżeniem, nie przyniesie skutków odwrotnych do zamierzonych, to znaczy nie spowoduje większej wypadkowości, wywołanej z kolei tym znakowym zawrotem głowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Tomek
  • Tomek
  • 02.05.2011 20:45

gdybym uważał na znaki dawno bym był sprawcą niejednego wypadku - po prostu ignoruję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polskie prawo drogowe jest bardzo niedopracowane.Mamy owiele zza dużo znakow drogowych.Na zachodzie juz dawno się od tego odchodzi.Dodatkowo znaki te stanowią nie lada problem dla niewidomych osób ponieważ w Polsce zwyczajem jest stawianie znakow na srodku chodnika a nie przy samej krawędzi przez co wielu niewidomych ma utrudnione poruszanie się w mieście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu na zdjęciu już widzę dwa niepotrzebne znaki - zakaz wyprzedzania i zakaz zatrzymywania się. Organizacja ruchu na tej ulicy - przynajmniej w miejscu na zdjęciu UNIEMOŻLIWIA wyprzedzanie i zatrzymywanie się. Więc te znaki są niepotrzebne. Po co znak "koniec ciągu pieszo-jezdnego" skoro kawałek dalej jest znowu kontynuacja! To co? Rowerzysta ma 20m prowadzić rower?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy dostrzec także inny aspekt tej sprawy. Jeden znak (ze słupkiem) kosztuje ok. 350 zł więc 200 znaków to ok. 70 tys! 70 tys wyrzucone w błoto, bo taka ich ilośc wcale nie poprawia bezpieczeństwa ruchu drogowego a wprowadza po prostu haos! W moim Małym Misteczku jest ulica długości 350m na której jest 46 znaków, więc średnia podobna! Ale skoro jakiś kretyn ustawia np. znak oznaczający ścieżkę rowerową to po co dokłada zakaz ruchu rowerów po jezdni?! Tak samo znaki ograniczające prędkość w mieście do 40km/godz. Jaki one mają sens?! Kto zwalnia o 10km/godz/! A w nocy to już w ogóle nie mają one sensu przy pustych ulicach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

ehee... dobre!))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.11.2009 10:11

Powtórzę za Piotrem: "Oto Polska właśnie!...." 5* :) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna obserwacja. Niestety jest to problem (bo to jest problem!) całej Polski - tych znaków jest za dużo, postawione często w nieprzemyślany sposób, w dodatku są dość często zasłaniane przez absolutnie wszędobylskie reklamy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oto Polska właśnie. 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy tutaj wspólczuja kierowcom, ale nikt - pieszym!
I to także o czymś świadczy... przecież przez tę ulicę będą przechodzili piesi i dzieci!
- Nie mogę dać dorosłemu kierowcy "wolnego biletu" - tylko dlatego iż ktoś w urzędzie miasta nie pomyślał do końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dostrzegłeś ciekawy problem i bardzo dobrze go pokazałeś. Podoba mi się, zwłaszcza to wymowne zdjęcie ze znakami :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.