Pozycja materiału w rankingach:
Kapitan pilot Arkadiusz Protasiuk znał lotnisko w Smoleńsku jak żaden inny pilot. Trzy dni wcześniej przed katastrofą leciał do Smoleńska z premierem na pokładzie.
"To taki chłopak, którego wszędzie jest pełno" opowiada pułkownik Ryszard Raczyński, dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. To on był przełożonym kapitana rządowego Tupolewa. Ci którzy razem z nim latali mówili o nim "ten dobry chłopak, blondynek". Zawsze wszystko sprawdzał trzy razy. Niektórych to nawet czasami irytowało.Zobacz także:
Artykuły
(736)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirek Suchodolski 17.04.2010 16:29
Pani Barbaro, dziękuję za wsparcie i zrozumienie moich prostych słów.
BARBARA Romer Kukulska 17.04.2010 16:25
istotnie, na pilocie spoczywa ogromny ciężar odpowiedzialności. Nie mają sensu spekulacje i obwinianie.
Moim zdaniem wszyscy będący w podróży, wykonujący obowiązki służbowe z racji pełnionego urzędu, polegli n i e j a k o "polu chwały". (Prezydentowi nikt rozkazów nie wydaje, a też zginał wykonując obowiązki służbowe)
Mirek Suchodolski 17.04.2010 16:23
Pani Jadwigo, oficerowie BOR też wykonywali rozkaz. Znajomy ksiądz leciał bo był zaproszony i zginął w katastrofie, a reszta poległa. O to chodzi?
Jadwiga Kowalczyk 17.04.2010 16:06
I tylko o załodze można powiedzieć "polegli" - ponieważ lecąc wypełniali rozkaz.
Mirek Suchodolski 17.04.2010 15:57
Mariusz Ty tak uważasz, a ja dlatego postawiłem 5* za materiał.
Mariusz Michalak 17.04.2010 15:25
Też tak uważam i właśnie dlatego przytoczyłem ten materiał.
Mirek Suchodolski 17.04.2010 15:20
Witoldzie, masz rację. W tej katastrofie zginęło dwóch moich znajomych nie było o nich przedtem mowy w mediach, a jednak byli znani na świecie. Żal mi wszystkich poległych i ich rodzin, nie tylko tych których znałem. [*]
Witold Pielecki 17.04.2010 14:32
Dobrze, że w całym tym zgiełku pamięta się, że w katastrofie zginęli nie tylko znani i mniej lub bardziej lubiani politycy, ale też bardziej "zwykli" i niemedialni ludzie, jak choćby kapitan Protasiuk.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)