Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165705 miejsce

Znamy już nazwiska finalistów turnieju Rogers Cup

Rafael Nadal nie dał większych szans Brytyjczykowi Andy' emu Murray'owi, natomiast Nikolas Kiefer rozwiał nadzieje Francuza Simona na życiowy sukces.

Rafael Nadal. / Fot. PAPEPARafael Nadal był pewnym kandydatem do finału turnieju, już na starcie imprezy. Po tym jak we wczesnej fazie rozgrywek odpadł Roger Federer, kibice tenisa mieli nadzieje na elektryzujący mecz w półfinale, pomiędzy znakomitym Hiszpanem Nadalem i obrońcą tytułu Novakiem Djokoviciem. Dość niespodziewanie jednak Serb przegrał już w ćwierćfinale z Brytyjczykiem Murray'em i tym samym można było zapomnieć o spotkaniu gigantów tenisa.

Co więcej praktycznie skończyły się spekulacje co do końcowego triumfu w imprezie - w zasadzie niemal pewne jest, że jako zwycięzca Kanadę opuści Nadal. Nie wydaje się prawdopodobne, aby Hiszpan dał sobie wyrwać zwycięstwo. Nadal nie przegrywa z zawodnikami spoza ścisłej czołówki. Andy Murray zapowiadał, że Hiszpan nie jest mu straszny, że znalazł na niego sposób. Po meczu te szumne zapowiedzi podległy weryfikacji.

Siła fizyczna Nadala w połączeniu z niewzruszoną wiarą we własne siły okazały się mieszanką, na którą Brytyjczyk nie znalazł skutecznego antidotum. Nie ugrał nawet seta. Nie wydaje się prawdopodobne, żeby w konfrontacji z Hiszpanem wiele więcej mógł zdziałać weteran kortów, czyli Niemiec Kiefer. Wykorzystał on szansę, jaką było odpadnięcie, w jego połówce drabinki, Federera czy Roddicka. W półfinale stoczył długi, wyczerpujący pojedynek z Gillem Simonem, w którym ostatecznie okazał się lepszy w stosunku 6:7 (4:7), 6:3, 7:6 (7:5).

Finał turnieju z cyklu masters jest najlepszym tegorocznym osiągnięciem Niemca, jednak mimo szacunku do jego umiejętności tenisowych nie wydaje się, żeby w konfrontacji z Nadalem miał większe szanse. Znaczny upływ sił w półfinałowym pojedynku z pewnością nie będzie atutem w finale. Oczywiście w sporcie nie można być niczego pewnym, zanim nie zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie, ale Hiszpan jest murowanym kandydatem do końcowego triumfu.

W turnieju pań w Los Angeles do finału awansowała Dinara Safina, która w półfinale okazała się lepsza od Serbki Jeleny Janković 7:6, 6:1. Jej przeciwniczką w finale będzie Flavia Pennetta, która pokonała po zaciętym spotkaniu Amerykankę Mattek 3:6, 6:2, 7:5.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.