Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30388 miejsce

Znamy przyczyny śmierci Amy Winehouse: przedawkowanie alkoholu

Światło dzienne ujrzał oficjalny raport ws. śmierci piosenkarki Amy Winehouse. Kiedy artystkę znaleziono martwą w lipcu br., przypuszczano, że umarła po zażyciu śmiertelnej dawki narkotyków. W dokumencie czytamy jednak, że przyczyną śmierci był alkohol.

 / Fot. EPA/ANDY RAINW organizmie Amy Winehouse znajdowało się 416 mg alkoholu na 100 ml krwi. Ilość ta jest ponad pięciokrotnie wyższa od brytyjskiego limitu, według którego uznaje się kogoś za pijanego (80 mg na 100 ml krwi). W Wielkiej Brytanii, po jego przekroczeniu niemożliwe jest prowadzenie pojazdów mechanicznych.

Piosenkarkę znaleziono martwą 27 lipca br. Koroner prowadzący sprawę określił śmierć artystki jako "wypadek".

Do tragicznych wydarzeń przyczynił się detoks, któremu Brytyjka poddała się kilka dni przed śmiercią. Długie powstrzymywanie się od picia alkoholu oraz nagłe przyswojenie olbrzymiej jego dawki, okazało się brzemienne w skutkach.

W pokoju znaleziono trzy puste butelki po wódce - dwie duże, jedną małą.

Źródło: BBC

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Śmierć człowieka zawsze jest smutna, nawet jeżeli umiera narkomanka i alkoholiczka. W show-biznesie zdarza się to często.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jesteśmy na dobrej drodze! Miliony załatwione! Jeszcze trzeba powalczyć z "drink-drive limit", bo nawet w naszym pięknym kraju codziennie tysiące kierujących udowadnia, że prowadzenie pojazdów mechanicznych "above drink-drive limit" jest jak najbardziej możliwe... A przy okazji możnaby jeszcze popracować nad "misadventure"..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst falszuje prawde. Przyczyna smierci nie jest "przedawkowanie alkoholu" ale spozycie go w systemie "stop and go". Tak wlasnie nazywaja lekarze sytuacje, kiedy po dluzszej przerwie w spozywaniu alkoholu nastepuje spozycie go w duzej ilosci. Ta sama dawka, ktora spozyla Amy nie bylaby dla niej smiertelna jeszcze dwa tygodnie wczesniej, kiedy byla aktywną alkoholiczką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta wrażliwa artystka padła ofiarą własnej, wielkiej popularności - zapijając się na śmierć..Powiem więcej - taki los może spotkać niekoniecznie tylko wybitną piosenkarkę, ale każdego kto nie ma dystansu do tego co się dzieje wokół niego i w nim. O takich ofiarach alkoholizmu (także narkomanii) mówi się, że mają słabą podmurówkę. I coś jest na rzeczy w tym powiedzeniu.
Dorotko, żałować i rozpaczać należy po każdym kto będąc w młodym wieku i posiadając taki talent - odchodzi z tego świata z powodów podanych w w/w artykule.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten tekst jest nie napisany, ale przetłumaczony... A że niestarannie, to fakt... Jest różnica pomiędzy 100ml a 100mln, tak samo jak jest różnica pomiędzy "drive-limit" a "niemożliwością prowadzenia pojazdów mechanicznych"

Komentarz został ukrytyrozwiń

staranności.. rzecz jasna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani DOROTO !!!!!!!!!!!!!!!!!!
o jakim przypadku Pan łaskawa była mówić?

A swoją drogą news jest napisany fatalnie od początku do końca. Proponowałabym trochę więcej stranności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Doroto, bez komentarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

574 odsłony i tylko ja nie wiem, ile to jest 100 mln krwi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym wypadku nie ma co żałować i rozpaczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.